azalia Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Misia już chyba dotarła do nowego domu,prosimy o wiadomości. Quote
Guest Ciocia Gosia Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Hej kochani. Piszę dopiero teraz bo musiałam odespać pobudkę o 5-tej rano i wczesno poranny spacerek z Misią. No więc udało mi sie zaszczepić przeciw wściekliźnie, została założona książeczka. Misia wyjechała o 5-tej wraz z innym psiakiem, jamniczkiem, ktorego Sylwuś transportowała do Lublina. Sylwuś, dziekuję kochana za transport dla Misi- warunki lux malina:) Lepszego drivera nie mogłam sobie dla Misi wymarzyć. Po pierwszej relacji Sylwuś miała dobre wrażenie, ale pozwolicie, że wiecej nam sama powie jak już na Dogo się pojawi. Pewnie też odsypia swoje:) No cóż, trudno być domem tymczasowym i się nawet troszeczkę nie przywiązać do takiego małego, pociesznego psiaka. Łezka się w oku kręci... Mam nadzieję, że to będzie dobry domek. Quote
sylwuś Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Driver już w domu, odpoczywa po 550km drogi;) (ehh jechałam na emocjach jak nigdy) Potwierdzam [B]MISIA JUŻ W NOWYM DOMKU!!![/B] Dziewczynka lepszej pogody na podróż sobie wymarzyć nie mogła, my chyba też. Misia to piękna, mega grzeczna sunia i te jej oczy... jak orzeszki:loveu: Mój mąż (dogomaniacki Mikuś1) zadbał o wymizianie pięknoty, odpowiedni mikroklimat podczas podróży:cool3:, wychodne podczas postojów i ..... oj skradła nasze serducha! Nowy domek już od 7ej wydzwaniał zniecierpliwiony, na umówione miejsce przyjechał przed czasem;). Po krótkiej rozmowie, załatwieniu formalności i przypomnieniu "instrukcji obsługi psa po przejściach" Misia wyruszyła z nową rodziną na swe włości. Mam nadzieję że będzie szczęsliwa! [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/59/1007307.jpg/"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/2760/1007307.jpg[/IMG][/URL] czy to już nowy domek.... czy tylko postój w lesie? Quote
azalia Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Sylwuś nic nie napisałaś,jakie wrażenie zrobiła czy zrobili na Tobie nowi właściciele Misiulki.napisz proszę. Quote
piechcia15 Posted December 11, 2011 Author Posted December 11, 2011 ale za to mi napisała pw:) zrobili dobre wrażenie prozwierzęcych ludzi:) zakochali się w Misi od pierwszego wejrzenia, zaskoczeni byli bo myśleli że jest większa i chudsza:) nie spodobała im sie jakoś ostrzyżenia oczywiście z humorem:) powiedzieli, ze sami o to zadbają, wypielęgnują. właśnie z nimi rozmawiałam. Są zachwyceni. Misia siedzi z nimi całymi dniami na kanapie i na kolanach:) wpatrzona w Panią jak w obrazek, chodzi krok w krok jak ogonek:) Przejdzie kąpiel bo jest brudna a dziś była czesana już 3 razy, na razy bo futra jest tona:) Pani przyśle zdjęcia mailem jak już Misia trochę odrośnie (futro) i bedzie wypielęgnowana. Poradziłam aby jej nie dokarmiali tylko np. dwa razy dziennie posiłek, bo nie wiedzieli, ze psy po sterylkach tak tyją. Posłuchali i się dostosują. Chodzą na 30min spacery więc Misia nabierze kondycji:) okazuje się że to nie tacy starsi ludzie jak myślałam, tylko tak brzmieli przez telefon, a mają 13letnie dzieci:) Zapłacili 100zł sylwuś za transport życzymy Misi powodzenia!! Quote
sylwuś Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Z nowym Państwem Misi przyjechali również chłopak i dziewczyna na oko 13-15lat. Domniemam że to ich dzieci (Pan rocznik '57;)) ale raczej speszeni i nierozmowni byli .... Pani z Panem za to na małomówność nie narzekali:lol: Misia od razu poszła z nimi na siusiu, ogonek się urywał.... Ludzie ok, zwykli, normalni ludzie z miłością do zwierząt. Będzie dobrze!!!! I oczywiście potwierdzam, że otrzymałam od Nowego Domku 100zł, jako zwrot kosztów transportu. Quote
azalia Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Cieszą mnie te dobre wiadomości,bo jakaś diwnie niespokojna byłam. Quote
zaginiona sara Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Cieszę się, że Misi się udało, bo po akcji z Miśkiem też byłam niespokojna, po tym jak go wystawili bez słowa. Quote
azalia Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Czekamy na wieści z nowego domku,prosimy,aby ciocia zadzwoniła do Państwa. Quote
zadra Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 sylwuś napisał(a):Z nowym Państwem Misi przyjechali również chłopak i dziewczyna na oko 13-15lat. Domniemam że to ich dzieci (Pan rocznik '57;)) ale raczej speszeni i nierozmowni byli .... Pani z Panem za to na małomówność nie narzekali:lol: Misia od razu poszła z nimi na siusiu, ogonek się urywał.... Ludzie ok, zwykli, normalni ludzie z miłością do zwierząt. Będzie dobrze!!!! I oczywiście potwierdzam, że otrzymałam od Nowego Domku 100zł, jako zwrot kosztów transportu. Dobre wieści!! Państwo są bezdzietni ,to chyba dzieci z rodziny.Przynajmniej tak zrozumiałam Quote
azalia Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Jak się miewa Misia w nowym domu,zadzwońcie proszę do Państwa. Quote
piechcia15 Posted December 15, 2011 Author Posted December 15, 2011 poczekajmy, dajmy im chociaż tydzień... Quote
azalia Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 No dobrze,to czekamy cierpliwie,ale trochę sie niepokoję i chciałabym wiedzieć jak maleńka. Quote
Annaa4 Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 piechcia15 napisał(a):poczekajmy, dajmy im chociaż tydzień... A ja się zapytam jeszcze raz :) Masz jakieś zaległości finansowe za Misie ? Trzeba pomóc ?:) Quote
piechcia15 Posted December 17, 2011 Author Posted December 17, 2011 nie, na szczęście jesteśmy na 0:) tzn wyłożyłam ze swojego chudego portfela bo szkoda mi było naszej równie chudej skarpety:) ale spoko:) zjem mniej czekolady w tym miesiącu:) Quote
azalia Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Nieśmiało przypomnę,że tydzień już dawno minął i można dzwonić w sprawie Misi,bardzo prosimy. Quote
ANETTTA Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Podrzucony maleńki, jamnikowaty szczeniak! BĘDZIN!!! Więc wczoraj ok. 22 został podrzucony mi pod drzwi szczeniaczek- piesek. Chłopak ma na moje oko 2.5-3 miesiące. Jest zdrowy, skory do zabawy, energiczny, nie przejawia żadnych oznak lękliwości. Psiaczek docelowo będzie mały, taki jamnikowaty. Ma bardzo dobry kontakt z innymi psami, dziećmi, jak to szczeniak wszędzie go pełno i gryzie. Muszę znaleźć mu pilnie dom stały lub chociażby tymczasowy, do jutra musi się coś znaleźć, bo nie chcę odwodzić go do sosnowieckiego schroniska! Bardzo proszę Was wszystkich o pomoc tutaj zdjęcia chłopaczka: http://www.dogomania.pl/threads/220055-Podrzucony-male%C5%84ki-jamnikowaty-szczeniak!-B%C4%98DZIN!!! Quote
piechcia15 Posted December 29, 2011 Author Posted December 29, 2011 Rozmawiałam dzisiaj z domkiem Misi:) są zachwyceni, bardzo szczęśliwi i za nic w świecie już by jej nie oddali:) Chodzi z nimi na spacery bez smyczy bo bardzo się pilnuje. Reaguje na wołanie, nie oddala się. Wyleguje się na kanapie, pakuje się do łóżka w nocy:) Jest wyczesywana dwa razy dziennie aby systematycznie pozbywać się zalegającego futra i śmieci...tak śmieci bo Misia uwielbia tarzać się na dworze z związku z tym do domu przynosi na grzbiecie wiele ciekawych rzeczy:) Domu i posesji pilnuje niczym pies bojowo-kanapowy:) Po nowym roku pojedzie na oględziny do lekarza, aby określił czy nie jest za gruba, bo Pani się tak wydaje:) Pani chciała zrobić jej frajdę i kupiła jej piszczącą zabawkę, ale niestety okazało się to błędem, gdyż Misia potraktowała ją jak dziecko i nie pozwoliła nikomu sie do tego zbliżać. Trzeba było ją podstępem zwabić na dwór i zabawę schować...i tyle z zabawy:) teraz pozostali już jej tylko i aż ludzie:) Niestety zaczyna przestawać akceptować psy. Po wstępnym obwąchaniu pojawiają się zęby. a więc chyba możemy spać spokojnie. Obiecali zdjęcia jak Misia trochę odrośnie i wypięknieje;) Quote
Guest Ciocia Gosia Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Miód na moje serce. Czekam z niecierpliwością na zdjęcia. Quote
azalia Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 A kiedy odbędzie sie wizyta poadopcyjna u Misi? Trochę mnie zaniepokoiło,że Państwo tacy odważni i sunię bez smyczy prowadzają,chyba zbyt szybko. A posesji to ona jak pilnuje?Przecież tam ogrodzenia nie ma. Myślę,że wizyta jest bardzo potrzebna. Quote
piechcia15 Posted January 14, 2012 Author Posted January 14, 2012 już nie dramatyzujmy, sunia jest tak kochana, ze ja sama bym z nią też chodziła bez smyczy a tym bardziej na jakimś zadupiu gdzie 5 samochodów na godzinę jeździ. Quote
azalia Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Piechciu,pytałam o wizytę poadopcyjną,kiedy się odbędzie,bo chyba się odbędzie? A co do dramatyzowania,to lepiej być ostrożnym,bo czasem nadmiar entuzjazmu nie kończy się za dobrze. Tu na dogo,już nie raz się o tym przekonaliśmy. Quote
piechcia15 Posted January 15, 2012 Author Posted January 15, 2012 oczywiście, że się odbędzie. Poproszę zadrę czy kogoś innego aby tam podjechał, tylko wydawało mi się że powinniśmy jechać trochę odczekać? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.