Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 327
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Ciocia Gosia
Posted

Hej kochani. Piszę dopiero teraz bo musiałam odespać pobudkę o 5-tej rano i wczesno poranny spacerek z Misią.

No więc udało mi sie zaszczepić przeciw wściekliźnie, została założona książeczka.
Misia wyjechała o 5-tej wraz z innym psiakiem, jamniczkiem, ktorego Sylwuś transportowała do Lublina.
Sylwuś, dziekuję kochana za transport dla Misi- warunki lux malina:) Lepszego drivera nie mogłam sobie dla Misi wymarzyć.

Po pierwszej relacji Sylwuś miała dobre wrażenie, ale pozwolicie, że wiecej nam sama powie jak już na Dogo się pojawi. Pewnie też odsypia swoje:)

No cóż, trudno być domem tymczasowym i się nawet troszeczkę nie przywiązać do takiego małego, pociesznego psiaka. Łezka się w oku kręci... Mam nadzieję, że to będzie dobry domek.

Posted

Driver już w domu, odpoczywa po 550km drogi;) (ehh jechałam na emocjach jak nigdy)
Potwierdzam [B]MISIA JUŻ W NOWYM DOMKU!!![/B]
Dziewczynka lepszej pogody na podróż sobie wymarzyć nie mogła, my chyba też.


Misia to piękna, mega grzeczna sunia i te jej oczy... jak orzeszki:loveu:
Mój mąż (dogomaniacki Mikuś1) zadbał o wymizianie pięknoty, odpowiedni mikroklimat podczas podróży:cool3:, wychodne podczas postojów i ..... oj skradła nasze serducha!

Nowy domek już od 7ej wydzwaniał zniecierpliwiony, na umówione miejsce przyjechał przed czasem;). Po krótkiej rozmowie, załatwieniu formalności i przypomnieniu "instrukcji obsługi psa po przejściach" Misia wyruszyła z nową rodziną na swe włości.

Mam nadzieję że będzie szczęsliwa!

[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/59/1007307.jpg/"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/2760/1007307.jpg[/IMG][/URL]
czy to już nowy domek.... czy tylko postój w lesie?

Posted

ale za to mi napisała pw:) zrobili dobre wrażenie prozwierzęcych ludzi:) zakochali się w Misi od pierwszego wejrzenia, zaskoczeni byli bo myśleli że jest większa i chudsza:) nie spodobała im sie jakoś ostrzyżenia oczywiście z humorem:) powiedzieli, ze sami o to zadbają, wypielęgnują.

właśnie z nimi rozmawiałam.
Są zachwyceni. Misia siedzi z nimi całymi dniami na kanapie i na kolanach:) wpatrzona w Panią jak w obrazek, chodzi krok w krok jak ogonek:) Przejdzie kąpiel bo jest brudna a dziś była czesana już 3 razy, na razy bo futra jest tona:) Pani przyśle zdjęcia mailem jak już Misia trochę odrośnie (futro) i bedzie wypielęgnowana. Poradziłam aby jej nie dokarmiali tylko np. dwa razy dziennie posiłek, bo nie wiedzieli, ze psy po sterylkach tak tyją. Posłuchali i się dostosują. Chodzą na 30min spacery więc Misia nabierze kondycji:)
okazuje się że to nie tacy starsi ludzie jak myślałam, tylko tak brzmieli przez telefon, a mają 13letnie dzieci:)
Zapłacili 100zł sylwuś za transport

życzymy Misi powodzenia!!

Posted

Z nowym Państwem Misi przyjechali również chłopak i dziewczyna na oko 13-15lat.
Domniemam że to ich dzieci (Pan rocznik '57;)) ale raczej speszeni i nierozmowni byli .... Pani z Panem za to na małomówność nie narzekali:lol:

Misia od razu poszła z nimi na siusiu, ogonek się urywał....
Ludzie ok, zwykli, normalni ludzie z miłością do zwierząt.

Będzie dobrze!!!!

I oczywiście potwierdzam, że otrzymałam od Nowego Domku 100zł, jako zwrot kosztów transportu.

Posted

sylwuś napisał(a):
Z nowym Państwem Misi przyjechali również chłopak i dziewczyna na oko 13-15lat.
Domniemam że to ich dzieci (Pan rocznik '57;)) ale raczej speszeni i nierozmowni byli .... Pani z Panem za to na małomówność nie narzekali:lol:

Misia od razu poszła z nimi na siusiu, ogonek się urywał....
Ludzie ok, zwykli, normalni ludzie z miłością do zwierząt.

Będzie dobrze!!!!

I oczywiście potwierdzam, że otrzymałam od Nowego Domku 100zł, jako zwrot kosztów transportu.

Dobre wieści!! Państwo są bezdzietni ,to chyba dzieci z rodziny.Przynajmniej tak zrozumiałam

  • 2 weeks later...
Posted

Podrzucony maleńki, jamnikowaty szczeniak! BĘDZIN!!!

Więc wczoraj ok. 22 został podrzucony mi pod drzwi szczeniaczek- piesek. Chłopak ma na moje oko 2.5-3 miesiące. Jest zdrowy, skory do zabawy, energiczny, nie przejawia żadnych oznak lękliwości. Psiaczek docelowo będzie mały, taki jamnikowaty. Ma bardzo dobry kontakt z innymi psami, dziećmi, jak to szczeniak wszędzie go pełno i gryzie. Muszę znaleźć mu pilnie dom stały lub chociażby tymczasowy, do jutra musi się coś znaleźć, bo nie chcę odwodzić go do sosnowieckiego schroniska! Bardzo proszę Was wszystkich o pomoc
tutaj zdjęcia chłopaczka:



http://www.dogomania.pl/threads/220055-Podrzucony-male%C5%84ki-jamnikowaty-szczeniak!-B%C4%98DZIN!!!

Posted

Rozmawiałam dzisiaj z domkiem Misi:)
są zachwyceni, bardzo szczęśliwi i za nic w świecie już by jej nie oddali:) Chodzi z nimi na spacery bez smyczy bo bardzo się pilnuje. Reaguje na wołanie, nie oddala się. Wyleguje się na kanapie, pakuje się do łóżka w nocy:) Jest wyczesywana dwa razy dziennie aby systematycznie pozbywać się zalegającego futra i śmieci...tak śmieci bo Misia uwielbia tarzać się na dworze z związku z tym do domu przynosi na grzbiecie wiele ciekawych rzeczy:) Domu i posesji pilnuje niczym pies bojowo-kanapowy:)
Po nowym roku pojedzie na oględziny do lekarza, aby określił czy nie jest za gruba, bo Pani się tak wydaje:)
Pani chciała zrobić jej frajdę i kupiła jej piszczącą zabawkę, ale niestety okazało się to błędem, gdyż Misia potraktowała ją jak dziecko i nie pozwoliła nikomu sie do tego zbliżać. Trzeba było ją podstępem zwabić na dwór i zabawę schować...i tyle z zabawy:) teraz pozostali już jej tylko i aż ludzie:)
Niestety zaczyna przestawać akceptować psy. Po wstępnym obwąchaniu pojawiają się zęby.

a więc chyba możemy spać spokojnie.

Obiecali zdjęcia jak Misia trochę odrośnie i wypięknieje;)

Guest Ciocia Gosia
Posted

Miód na moje serce. Czekam z niecierpliwością na zdjęcia.

  • 3 weeks later...
Posted

A kiedy odbędzie sie wizyta poadopcyjna u Misi?
Trochę mnie zaniepokoiło,że Państwo tacy odważni i sunię bez smyczy prowadzają,chyba zbyt szybko.
A posesji to ona jak pilnuje?Przecież tam ogrodzenia nie ma.
Myślę,że wizyta jest bardzo potrzebna.

Posted

Piechciu,pytałam o wizytę poadopcyjną,kiedy się odbędzie,bo chyba się odbędzie?
A co do dramatyzowania,to lepiej być ostrożnym,bo czasem nadmiar entuzjazmu nie kończy się za dobrze.
Tu na dogo,już nie raz się o tym przekonaliśmy.

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...