Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziś w nocy, ostatni spacer po 23 i nasze zwykłe miejsce. Tylko, że tym razem, coś zamiauczało. Weszłam w pobliskie krzaczki a tu 3 małe, puchate kocięta, wrzeszczące. Teren za płaski, bez schowka, bez daszku, nie miały tam gniazda na 100%. Zresztą, chodzimy tam często, również za dużo ludzi i psy w pobliskich ogródkach. Więc środek nocy a ja stoję z trójką kociąt w rękach i myślę, co zrobić i co ja w ogóle wiem o kociętach. Odważne, oswojone kocięta.
No, biorę, decyzję przypieczętował przymrozek, nawet, gdyby mama była w pobliżu :shake: I kiedy już odchodziłyśmy z moją tropiącą sunią, usłyszałyśmy jeszcze coś. Nie mogłam nawet dojrzeć, nie mogłabym tam wleźć, ale mądra moja psinka wczołgała się i przyniosła mi kociątko w zębach.
No, co miałam zrobić jak suka okazała dobre serce?
Wróciłam do domu z kociętami. Wyszperałam numer do Irmy po naprawdę podstawowe porady /czy nie zdechną z głodu do rana, bo nawet mleka nie miałam w domu? i co z nimi zrobić, bo rano muszę do pracy? i jak je przed psem zabezpieczyć? co im dać do jedzenia?...
Zaraz obrobię fotki. Nie mam pojęcia, ile mają tygodni. Oczy otwarte, ale jeść samodzielnie muszę ich uczyć, liżą moje palce, nie wiedzą, jak jeść, ale jakoś jedzą. Chyba są 2 dziewczynki i 2 chłopców. Na ile dobrze rozpoznaję kocie pipki ;) Pomóżcie, bo nie dam rady sama.
Dobrze, do roboty.

Zdjęcie zbiorowe:

  • Replies 122
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

na podstawie tej fotki wydaje mi sie ze moga miec jakies 3-4 tygodnie, w tym wieku niektore koty jedza same, inne nie

najlepiej ugotowac kurczaczka i rozdrobnic widelcem lub mikserem, bialy serek tez takie maluchy jedza, musisz obserwowac jak brzuszki beda reagowaly

znajdz piasek, taki z piaskownicy na szybko i daj do czegos plaskiegom bo pewnie kuwety nie masz, to moze byc np wieko od pudelka do butow na te noc

Posted

ja bym je na czas pracy zamknela w lazience, moze byc kocyk, recznik w misce do prania? wiekszej misce? swoim psiakom nigdy nie zostawiam kotow samych jak mam cos na tymczasie, psy maja rozne instynkty niestety

powodzenia

Posted

Ja już wróciłam z pracy. Koty, dzięki radom Irmy, rzeczywiście zamieszkały w wannie. Suka na razie się nimi opiekuje, ale też nie zamierzam ufać temu na stałe. Boję się, czy nie rozreguluje się hormonalnie, jest wysterylizowana, ale bardzo się obudziła

RYSIO to największy bohater z całej czwórki, ciągle gramoli się z miski na podbój świata, zaczepia sunia, drepta do mnie i za mną
zamieszkał z Mieciem u Dony



MIECIO również odważny, eksploruje świat aż miło, rezolutny i pierwszy zaczepiał Milwę łapką jeszcze w nocy
zamieszkał z Rysiem u Dony


Więcej fotek jest na stronie:
www.dajmudom.pl
w dziale "spoza schroniska"

Posted

Kotki sa super. To muszą być domowe koty, bo po pierwsze, wolnozyjące kocice nie rodza o tej porze roku, a po drugie dzikie koty uciekaja od ludzi.
Ktoś je zwyczajnie podrzucił. Cudownie, że je uratowałaś.
Powiem Ci, ze jesteś w bardzo dobrej sytuacji, bo teraz już sezon na kociaki się skończył i bedzie im łatwo znaleźć dom. Najlepiej by było, gdybyś dała ogłoszenie ze zdjęciami nanjakiejś lokalnej stronie internetowej, poza tym też wydrukowane, teżze zdjęciami, w lecznbicach, sklepach ZOO.
Pozdaj swojego maila, GG, to dam ogłoszenie na Miau.

Posted

Dzięki, dziewczyny za pomoc.
Byłam w tym miejscu i nic nie znalazłyśmy.
Wycwaniłam się i posłuchawszy Irmy zakupiłam Gerbera dla niemowlaków, kurczaka z ryżem :evil_lol: Maluchy wcinają pięknie, choć mało, bo są małe. Nasza sunia bardzo im matkuje, nawet wylizuje brzuszki po jedzeniu; pilnuje, przybiega na każdy ruch a na miauknięcie biegnie.
Planuję jutro do weta, dziś wróciłam za późno z pracy, a prowincjonalni weci nie mają całodobowych klinik. Mogą być trochę przeziębione. Mam do jedzenia słoiczki, płatki ryżowe i mleko /rozcieńczam wodą. Słoiczki wchodzą znacznie lepiej niż mleko.
Zamierzam je rozklieić na ogłoszeniach w róznych miejscach, tych papierowych, bo te umiem. Myślę, że je podchowamy jeszcze ze 2 tygodnie, razem mają większą szansę, grzeją się i tarmoszą. Chciałabym na Nowy Rok oddawać je do nowych, dobrych domów. Mam nadzieję, bo kończy mi się urlop i nie chcę ich zostawiać potem z dużą sunią.
Będzie dobrze, musi być dobrze.
Kontakt:
0602187712 Marlena
[email protected]

Posted

raczej rzeczywiście nie masz się czym martwić jeśli chodzi o to, czy one się zgubiły czy nie i czy ktoś szuka

moja mama kilka tygodni temu znalazła we własnym garażu (drzwi wiecznie uchylone, bo koty mają tam swoje miski "ogrodowe") dwa dzikie kociaki. Trwało kilka godzin, zanim udało się je złapać , zamknąć w kontenerku i zawieźć do weterynarza. Też miały ok 3 tygodni. A i potem długo się bały ludzi, do teraz potrafią nasyczeć na zbliżąjącą się rękę, choć przynajmniej nie drapią już i nie gryzą:roll:

tak więc malutkie oswojone kociaki nocą same na otwartym terenie - to raczej rzeczywiście sprawka ludzi:mad:

i jeśli chodzi o ogłoszenia, to chyba rzeczywiście te w lecznicach są baaaardzo skuteczne

Posted

Daj, Haniu, daj. Dziękuję bardzo, sama nie umiem.
Popołudniu zajmę się ogłoszeniami, rozwieszę je po wetach i sklepach zoo, i w pracach, moich i męża. Drukarki moich przyjaciółek zdechły i muszę czegoś poszukać na mieście.
Właśnie piszczą, że śniadanie. A dziś na noc włożyłam i piasek, który został zasikany. Maluchy uczą się toalety. Lecę oporządzić trzódkę.

Posted

Zasadzkas, może będę miał domek dla Józi w Warszawie - moja TZ niedawno straciła swoją kociczkę i chce wziąć małą czarną (nie dała się przekonać do innego kota-żeby nie było, że nie próbowałem;) ). Pogadam z nią dziś wieczór, ale wzięłaby małą dopiero na początku stycznia, moooże zaraz po świętach. Transport mamy własny. Czy Irma już wstawiła kotki na Allegro? Jeśli nie, to ja mogę to zrobić. Dajcie znać.

Posted

Myślę, że gdyby wstawiła, wkleiłaby link. Wstaw, jak możesz.
Ja pracuję w Warszawie, w razie czego, spokojnie mogę malutką dowieźć. Oczywiście, zapraszam również, jeśliby chciała zobaczyć całe stadko. Zaznaczam, że płeć stwierdzona przeze mnie nie jest pewna na 100%.
A że po świętach czy Nowym Roku, nieszkodzi. Może one teraz za małe, żeby zacząć samodzielne życie. Cudnie, coś się zaczyna dziać.
A maluchy będą w Dzienniku Łódzkim na całe województwo, tylko jescze nie wiemy, czyz ałapią się na ten weekend, czy na następny.
Właśnie obrabiam fotki dla dziennikarki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...