Karilka Posted March 4, 2013 Posted March 4, 2013 (edited) Koka przyjechała i powiem Wam szczerze - nie widziałam nigdy takiego aż nie chodzenia na smyczy. Zapowiada się ciekawie. To złożony problem. Suczke paraliżuje + jest uparta + ktoś musiał "włożyć pracę" w to, że aż tak nie chodzi. Bo nie chodzi wcale. Leży plackiem i koniec. mrs.ka - ciekawy przypadek. Sunia, sama w sobie jest sympatyczna i oprócz tego, że sie boi - jest OK. Ale ta smycz... eh. Jutro ciężki dzień. Edited March 4, 2013 by Karilka Quote
Radek Posted March 4, 2013 Posted March 4, 2013 Ale zdjęć, fajnie popatrzeć:) Życzę powodzenia w pomaganiu suni. Quote
Karilka Posted March 4, 2013 Posted March 4, 2013 ...mój poranny spacer trwał 5 godzin. I tak skończył się nie tak jak powinien - wzięłam suczke na ręce i zaniosłam do domu (a chciałam, żeby poszła sama na lince). Stawia pierwsze kroki będąc na 20m lince - chodzę za nią udając, że mnie nie obchodzi co ona robi (ciągle sie cholera ogląda czy aby na pewno jej nie szpieguję:diabloti:). Kombinuje jak tylko może. Niestety dostała linke i musi z nią żyć. Nikt nie mówił,że będzie łatwo Quote
mrs.ka Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 oj, mówiłam ,że smycz to dla niej "paralizator" ale jestem pewna ,że Karilka sobie poradzi :lol: bardzo jestem ciekawa jak Koka się zaklimatyzuje Quote
Radek Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 [quote name='Karilka']...mój poranny spacer trwał 5 godzin. I tak skończył się nie tak jak powinien - wzięłam suczke na ręce i zaniosłam do domu [/QUOTE] Przypomniała mi się historia z suczką Gają, która trafiła do nas gdy miałem 13 lat, dawne dzieje. Młoda owczarzyca trafiła do nas, ponieważ starsza pani nie potrafiła się nią zajmować. Największym problemem były u niej powroty ze spaceru. Najczęściej trzeba ją było przynosić:crazyeye: Co łatwe nie było z kilkumiesięcznym owczarkiem. Gdy tylko zbliżaliśmy się do klatki schodowej psica kładła się na ziemi i nie było siły, żeby poszła do domu:) Wiele lat minęło, a ja cały czas nie mogę o tym zapomnieć. Po powrocie suczydło kładło się w przedpokoju i patrzyło na domowników z wielkim wyrzutem. Quote
Karilka Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 Dzisiaj znowu były jaja. Suka wyszła z szelek i obroży (!). 3 godziny "polowania". Sygnały uspokajające, kombinowanie, tworzenie stada etc.. wisiałam na linii z p. Markiem Szrejterem i razem "łapaliśmy" suczke. Za to popołudniowy spacer - bomba. Jestem zadowolona z małej. Robi postępy chociaż droga usiana kamieniami i drutem kolczastym. Damy rade. Quote
Radek Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 Nawet nie wiesz, jak miło jest przeczytać dobre wiadomości. Quote
terra Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 No to super, że wszystko idzie ku lepszemu. :) Trzymam kciuki za szybkie postępy. Quote
Karilka Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 Koka nadal średnio reaguje na widok smyczy ale jakoś chodzi. Bez zatrzymywania sie i bez leżenia jak zdechły opos.:multi: Cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość. Quote
mrs.ka Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 ja uważam ,że świetnie dajecie sobie radę ,dziewczyny;) to jest dopiero kilka dni , rokowania bardzo dobre ,jestem dziwnie spokojna o efekt pracy Karilki:multi: Quote
Karilka Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 taa.... Słuchajcie - dama dzisiaj zjadła suchego.:cool3: Jeszcze troche to będzie w typie rasy charcik włoski (albo przynajmniej głowa będzie pasowała do reszty). Chodzimy sobie na taśmie 20 m. To taki pies bez temperamentu... Nie biega, nie skacze - najchętniej to by tylko leżała na kanapie i mrużyła słodko oczy. Za to nie daje sobie w kasze dmuchać... nie daj boże mój dobek chce naruszyć jej przestrzeń - oo.. zęby błyszczą i jest "DZIAM!". Wreszcie ktoś umie przemówić mu do rozsądku. Quote
mrs.ka Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 faktycznie ,jak do mnie trafiła to wygladała jak typowy pinczerek ,no ale mieszkała kilka miesięcy na ulicy ,głód ,stres , a u mnie się rozleniwiła , nikt ją nie ganiał ,pełna micha , no i ... kilka kilagramów więcej ,akurat dla jej urody to niezbyt pożądane Uploaded with ImageShack.us także jak trochę sie przegłodzi to na dobre jej wyjdzie :) Quote
Karilka Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 Zjadła mi portfel, cholera jedna. Ale to moja wina. Zostawiłam na stole, za blisko "jej" kanapy. Trudno. Widocznie potrzebowała :evil_lol:. A tak - sama już przychodzi, żeby jej założyc obroże i linke przed spacerem. Jest ok. Quote
mrs.ka Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 Karilka napisał(a):Zjadła mi portfel, cholera jedna. Ale to moja wina. Zostawiłam na stole, za blisko "jej" kanapy. Trudno. Widocznie potrzebowała :evil_lol:... . "ściąganie" portfeli to moja szkoła -pewnie,że potrzbowała ,trzeba z czegoś żyć :diabloti: Quote
Karilka Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 No ta.... Zaraz idziemy "na sarny" w pola :). Quote
mrs.ka Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 mieszczuchy łódzkie ,o sarnach możecie pomarzyć ale "poszwędać " się możecie :evil_lol: Quote
terra Posted March 11, 2013 Posted March 11, 2013 Fajne wieści :) ciekawe do czego jeszcze malutka się przyuczy ;) Quote
mrs.ka Posted March 11, 2013 Posted March 11, 2013 Karilka napisał(a):Mamy sarny! :obrazic: :roflt::roflt:i pewnie dzisiaj pójdziecie na niedzwiedzie:roflt::roflt: Quote
Karilka Posted March 11, 2013 Posted March 11, 2013 Dzisiaj to wstrętne czekoladowe coś wygrzebało z czeluści przedpokoju moją smycz skórzaną do dłubania PT. Oczywiście jest w kawałkach. Nie wiem jakim cudem to znalazła, ale dobrze, że minęła wszystkie buty, które stały "na drodze do smyczy". Bo wtedy szybka przeróbka na sajgonki i puch do poduszek. + zeżarta faktura za karme (zostawiłam na stole) No i kupa w kuchni :mdleje:. Za to ile radości na mój widok :diabloti:... ja cieszyłam sie troszkę inaczej. Quote
Karilka Posted March 11, 2013 Posted March 11, 2013 Szkodnik, szkodnik. Ale ten czekoladowy nos... No już tam... Wybaczam! Quote
Radek Posted March 12, 2013 Posted March 12, 2013 No tak, ten nos to na pewno okoliczność łagodząca;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.