Mośka Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Sara jest w schronie od szczeniaka. Obiektywnie mowie, ze sunia jest sliczna, ma cudne bursztynowe oczka i lgnie przez siatke do czlowieka, az sie serce kroi. Quote
D O R K A Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Pokażę Sarę mojej siostrze, która po stracie swojej suni pragnie przygarnąć do swojej gromadki jakąś biedną, skrzywdzoną sunię. Ona bardzo rozpacza bo śmierci swojej Buni.... Nic nie obiecuję, ale spróbować można..... Quote
evita. Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 D O R K A napisał(a):Pokarzę Sarę mojej siostrze, która po stracie swojej suni pragnie przygarnąć do swojej gromadki jakąś biedną, skrzywdzoną sunię. Ona bardzo rozpacza bo śmierci swojej Buni.... Nic nie obiecuję, ale spróbować można..... W takim razie trzymamy kciuki :thumbs: Quote
Folen Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Ja też jestem dobrej myśli w takim razie ;P Quote
Lorien:) Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 mam pytanie, nie chcę żeby zostało uznane z cyzjejś strony za złośliwość;), ale tak sie zastanawiam skoro mówicie, że Sara nigdy nie była na spacerze, to w czym leży problem nie można jej po prostu zabrać na ten spacer..?? sunia jest prześliczna mam nadzieje, że szybko znajdzie domek..:-( Quote
enia Posted January 4, 2007 Author Posted January 4, 2007 Widzisz to schronisko jes specyficzne, tam nikomu nie zalezy żeby psy chodzily na trawe, dobrze że na lancuch jej nie wzieli tak jak polowa innych psów, one tez od trzech lat nie wychodza na spacery choc pole maja ze wszystkich stron, wystarczy 20 kroków i jestes na trawie. Ci ludze nie widza takiej potrzeby........:shake: a nam tez nie mozna psów zabierać. Quote
red Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Ptaszki dziś ćwierkały, że Sara niedługo będzie biegać po zielonej trawie....;) Quote
D O R K A Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Pokazałam Sarę mojej siostrze i zakochała się w jej mądrych, pięknych oczach. Jest zdecydowana na 100% adoptować sunię jak najszybciej. Sara będzie mieszkała pod Radomiem, w urokliwej okolicy, w sądziedztwie lasu i rzeki. Będzie miała towarzystwo trzech suczek i dwóch piesków. Mam nadzieję, że się polubią. Czy ktoś mógłby podwieźć sunię do Warszawy w uzgodnionym terminie? Sara wreszcie będziesz miała ogromny teren do biegania......:lol: :multi: Quote
enia Posted January 5, 2007 Author Posted January 5, 2007 Saruniu poczekaj jeszcze troszke cioteczki staną na rzęsach żebys była wreszcie szczęsliwa. Dorka bardzo dziekuje Tobie i Twojej siostrze za wielkie serducho.:loveu: teraz tylko transport......... Quote
red Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Sara jeszcze nie wie, jaka będzie szczęśliwa... Quote
D O R K A Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Saruniu kochana upragniony domek czeka na Ciebie:multi: Quote
enia Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Wszystko rozbija sie o transport i wydobycie Saruni, ja nie moge pomóc jestem "spalona" u kierowniczki ........moglabym tylko zaszkodzić suni.Teraz schronisko jest w likwidacji i każdy może psa zabrać i zrobić z nim co mu tylko przyjdzie do głowy.......nikt już tego nie kontroluje......:shake: wolontariusze mają wstęp wzbroniony.:-( Quote
Olga132 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 na pewno coś się z transportem wymyśli - Sara MUSI być zabrana z tego schroniska!!! Quote
Mośka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 DORKA, na czym stanelo? Jestem bardzo ciekawa. Bylam 3 dni odcieta od netu, ale wracam do akcji ;) Dziewczyny Radomskie - odezwijcie sie i dajcie znac na czym stanelo. NIestety wiem, ze SARE moga wziac ze schronu tylko Jej przyszli opiekunowie, pani kierowniczka obrazila sie na wolontariuszy....:shake: I im na zlosc- nie bedzie wydawac psow do adopcji wolontariuszom, mimo ze juz nie raz nie dwa tak robilismy. Quote
enia Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Dorka obiecała, że bedzie dobrze i ja jej wierze. Sarunia czekaj cierpliwie. Quote
Mośka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Bosheeeeeeee, zeby tylko ktos nie dojrzal w SARZE psa strozujacego :shake: Podobno teraz wszyscy co przychodza po psa - pytaja o stroza czyt. na lancuch :-( Quote
D O R K A Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Po Sarę jedziemy w sobotę, niestety ta praca..... Mam jeszcze jedną dobrą wiadomość. Jeżeli dobrze pójdzie adoptujemy z Węgrowa jeszcze jednego psiaka:multi: Jak myślicie, czy Kierowniczka nie będzie utrudniać adopcji dwóch psiaków? Quote
red Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Hm.... jakiego drugiego, nic o tym nie wiem.... suczka? Piesek? mały, duży? Dla kogo? Nie wyobrażam sobie jak można utrudniać adopcje przy likwidacji schroniska. Pieseczki do domków! Tylko dobrych nie na łańcuchy ....Sara ma szczęście, idzie do ludzi kochających zwierzęta. Quote
Mośka Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Nie , nie sadze zeby byly problemy. Ale lepiej nie mowcie ile juz psow macie, bo jeszcze jej cos nie podpasi. Trzymam kciuki mocno mocno i odliczam ile nocek jeszcze Sarze zostalo w tym miejscu.. TYLKO 4 TO jej pierwszy wlasny ludz bedzie!!!!:loveu: Quote
Lorien:) Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Tak się cieszę!!! Nareszcie Sarunia zobaczy co to domek, rodzina no i spacerek na smyczy:cool3::cool3::cool3: :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Olga132 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 D O R K A napisał(a):Po Sarę jedziemy w sobotę, niestety ta praca..... Mam jeszcze jedną dobrą wiadomość. Jeżeli dobrze pójdzie adoptujemy z Węgrowa jeszcze jednego psiaka:multi: Jak myślicie, czy Kierowniczka nie będzie utrudniać adopcji dwóch psiaków? możecie zawsze powiedzieć, że drugi dla rodziców tam są jeszcze takie śliczne sunie : malinka i misia Quote
D O R K A Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Sara po dwóch latach niewoli odzyskała wolność!!!!:multi: W samochodzie była bardzo grzeczna, na poczatku była wystraszona, trochę się trzęsła, nie wiedziała bidulka, że wyruszyła po nowe lepsze życie. Z Baśki psiakami już się zapoznała, wszystkie przyjęły ją przyjaźnie. Sara w domu bardzo się wszystkiemu przygląda, wszystko widzi pierwszy raz, przyglądała się ścianom w mieszkaniu, meblom, kwiatkom...... Szkoda tylko, że nie mogłysmy pomóc innym psiakom, bo one też tej pomocy potrzebują:shake: Niestety nie zabrałyśmy planowanego drugiego psiaka ponieważ w minionym tygodniu został adoptowany. Pozdrawiamy wszystkich , którzy pomogli w adopcji kochanej Saruni. Jak się tylko bardziej zadomowi, zdrobimy jej nowe fotki:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.