paula82 Posted September 29, 2011 Author Posted September 29, 2011 Wczoraj było całkiem dobrze, dostały pozwolenie na dodatek mięsa do ryżu, zjadły wczoraj, zjadły dzisiaj rano, kupy twarde. Niestety dzisiaj po 15 wypuściłam Nirę i ma jakieś zaburzenia równowagi, zmierzyłam temp. 37,3 stopnia (sporo za mało) Obdzwoniłam kilka osób i dzięki Obraczus87, oraz jej TŻ Nira szybko pojechala do lecznicy, p. Jola dojedzie jak najszybciej. Po telefonicznej rozmowie z p. Marzeną (wet) mamy podejrzenie wirusowego zapalenia móżdżku ( jeśli się potwierdzi :-( ) Proszę o trzymanie kciuków, żeby jednak Nira z tego wyszła. Quote
bric-a-brac Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Jak wyglądają te zaburzenia? Znam sunię, która miała zaburzenia równowagi w okresie szczenięcym i okazały się niegroźne, bo z tego zwyczajnie wyrosła. Jak siedziała i patrzyła nieco w górę, ponad linię swojego wzroku, to przewracała się na plecy. Ja wtedy wpadłam w panikę, wet kazał czekać, i tak miała ze 2 miesiące, niemal codziennie patrzyłam jak się tak przewraca, bałam się, że wet się pomylił... Aż faktycznie przeszło samo. :???: Quote
obraczus87 Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Dziekuję TZ-towi za zawiezienie niuni do weta - ja siedziałam w pracy :roll: Czekamy na wieści. Mam nadzieję, że maleńka wyjdzie z tego. Tz nawet się pytał co z niunią.... Quote
paula82 Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 Wetka mówi, że to z powodu zbyt szybkiego odstawienia kroplówki, dziewczynka się trochę odwodniła/osłabiła. Dostała kroplówkę i nie wiem co jeszcze (p. Jola wie to się dopytam). Do późnego wieczora jeszcze się przewracała, później poszła spać. Musi mieć zapewnione ciepełko bo taka mizernotka się sama nie ogrzeje, a na ogrzanie dużo traci energii. Tak, że na noc przykryta była jeszcze kocykiem. Dzisiaj już jest lepiej :D więc mam nadzieję, że diagnoza wet jest dobra. Dla pewności, że nic w środku się nie dzieje (np. ropień, którego nie widać) p. Jola zaraz weźmie Nirę na USG. Maluchy magą jeść karmę Royal Canin gastro instentinal (nie jest tania) jeśli ktoś miałaby taką, ew. mógłby nam podarować będziemy bardzo wdzięczne. Quote
bric-a-brac Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Uff, oby dziewucha ozdrowiała wreszcie... Karma z górnej półki cenowej, ale może wygramy krakvet... Quote
obraczus87 Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Ciesze się, że to nic poważnego.... :) Quote
bric-a-brac Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Poza poprzednimi kosztami (ponad 500zł jakoś około, p.Jola poprosi wetów o podliczenie), USG kosztowało dzisiaj 105zł. Nic poważnego nie znaleźli. Jakiś stan zapalny widoczny na żołądku, jelitach, ale to może być równie dobrze wynik biegunki. Także bądźmy dobrej myśli. Gdyby ktoś mógł suniom jakiś bazarek zrobić, cokolwiek... Każdy grosz się przyda, bo to dwa z wielu leczonych psów pod opieką przytuliska... Większość zresztą nie ma wątków, więc finansowo jest ciężko... Quote
Igam Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Jak wiemy już z karmy w KV nici :( więc zrób, kochana, zrób Quote
paula82 Posted October 1, 2011 Author Posted October 1, 2011 :angryy: a tak wszyscy liczyliśmy na wygraną. następnym razem trzeba w podobny sposób głosować, nic, nic, a w ostatni dzień wszyscy. Kilka zdjęć biednej Niry, której nie stać na dobrą karmę :-( i paskudne ropnie, ten na grzbiecie tuż nad ogonem: i na brzuchu, z którego wciąż się leje: Quote
bric-a-brac Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Bidulka.... Taka była zdrowa, radosna wcześniej. Ale wyjdzie z tego, musi! Quote
paula82 Posted October 2, 2011 Author Posted October 2, 2011 czy dzisiaj ktoś mógłby pojechać z Nirą do wet? lecznica do 15 dzisiaj czynna. Quote
bric-a-brac Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Paula, jak tam na osamotnionym froncie? Ludzi na wątku mało, smutne to wszystko ostatnio. Bazar zrobiłam na Znajdkowe bidy, cegiełkowy na karmę (link w stopce). Quote
paula82 Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 trochę smutne i jakaś taka jesienna deprecha mnie dopada. Już mam lecznicę w domu, a teraz jeszcze drugi syn mi się rozchorował. a Tobie kochana serdecznie dziękuję za bazarki, obecność... Dziewczynki wracają do siebie i pewnie już niedługo będą mogły być ogłaszane (szczególnie Nila), wariują okropnie, nie wychodzą na dwór to im pazurki urosły i drapią, liżą, na głowę chcą wychodzić. Bawić ze sobą by się chciały, ale ze względu na ropnie Niry nadal są osobno i tylko pyskują do siebie, albo przez kratki szmatkę sobie wyszarpują. Strasznie się im nudzi. Apetyt na szczęście mają ogromny, z tym, że na normalne jedzenie jeszcze muszą poczekać. ps. i jedno co dobrego z tego wszystkiego to wiem kto naprawdę zwierzakom pomaga. W takich sytuacjach powinno się złość i dumę w kieszeń chować i działać dla dobra zwierząt. Dobre i sprawdzone powiedzenie, że prawdziwych przyjaciół się w biedzie poznaje Quote
bric-a-brac Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 To porób Nili jakieś foty, takie weselsze, do ogłoszeń ;) One ładne są, młode, znajdą domy na pewno. A kto pomaga, ten będzie robił swoje zamiast być pianę i szukać sensacji ;) Kapuszek, sunie dziękuję za karmę. A zanim zjedzą, to pewnie dojdzie następna zamówione przez Anię. Dziękujemy! Quote
obraczus87 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Dokładnie tak :) ja tez na dogo nie raz zobaczylam na kim można polegać a na kim nie :( Quote
Aleksa. Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 przepraszam.. :( wiem miałam zrobić bazarek. :( nie wyrabiam się.. szkoła.. już czasem nie mam siły chyba zrobię wspólny dla wszystkich szczeniaków Pani Joli, bo takie oddzielne nie mają sensu, a i ja czasu tyle nie mam. :( i tak mam oceny straszne. :shake: Quote
Atomowka Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Ola skup się na nauce teraz Co to za bazar miałaś zrobić? Może będę mogła Cię wyręczyć? Quote
Aleksa. Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='Atomowka']Ola skup się na nauce teraz Co to za bazar miałaś zrobić? Może będę mogła Cię wyręczyć? Miałam zrobić bazarek na te dziewczynki, bo leczenie jest kosztowne. Poproszono mnie na wątku p. Joli o kolejny bazarek.. dlatego chcę zrobić jeden wspólny bazarek wirtualny.. ;) tu wątek przytuliska : http://www.dogomania.pl/threads/173686-Przytulisko-p.Joli-PO%C5%BBAR-ZABRA%C5%81-CA%C5%81Y-DOBYTEK!!!-POTRZEBNA-KA%C5%BBDA-POMOC!! Atomowka, dziękuję, ale zrobię go.. :) obiecałam, to zrobię. może i zaraz szybko coś sklecę. Quote
beka Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Paula a gdzie w Wawie mieszkasz? w której czesci? na te ropnie to moze przemywanie z dodatkiem olejku herbacianego by pomogło. Teresa Borcz leczy i poleca, czytam na forach o tym, Kosztuje kilkanascie zł w aptece. Quote
Aleksa. Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 bazarek http://www.dogomania.pl/threads/215633-**cegie%C5%82kowo-szczeniaczkowy**-na-szczeniaki-ze-znajdek.-do-16.10-godz.-22?p=17760491#post17760491 Quote
paula82 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Wczoraj p. Jola (po wielu trudach) dotarła z Nirą do lecznicy. Jest coraz lepiej, na grzbiecie pomału się zasklepia, natomiast ten na brzuchu (już bez sączka) wypłukany i do kontroli za 3-4dni. Trzymajcie kciuki. Jeszcze tylko miejsce po wenflonie trzeba smarować, bo chyba za długo był założony i brzydko to miejsce wygląda. Tak, czy inaczej obie są pełne życia, apetyt mają i już chyba sporo przytyły, brzuszki krąglutkie mają, co między innymi zasługą jest Kapuszek, która zakupiła dla dziewczyn 2kg. karmy, podkłady seni, oraz mięsko. Wczoraj natomiast dotarły zakupy, które zrobiła Annaa4 10kg suchej, oraz 2 worki po 30kg żwirku. Serdecznie dziękujemy:multi: Quote
bric-a-brac Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Baaaardzo dziękujemy! Paula, p.Jolu, proszę o podliczenie w lecznicy ile kosztowało dotychczasowe leczenie panienek, żeby można było zrobić jakieś rozliczenie. Z bazarku, który właśnie się skończył wpłynie dla Niry i Nili ponad 300zł, więc ciut się zmniejszy minus. Ale to dopiero jak mi spłyną pieniążki. Ale cieszę się, że aż tyle udało się zebrać na dziewuszki :) Quote
bric-a-brac Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Paula dzwoniła, że Nira ma znowu następny ropień :( Możliwe, że trafi do lecznicy do Radzymina, bo potrzeba to zdiagnozować i znaleźć przyczynę... Nila za to ma się świetnie, nudzi się w kenelówce, jest wesoła, rozbiegana. Paula ma problem z netem, ale foty jakieś zrobi i przekaże na płytce przez panią Jolę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.