Jump to content
Dogomania

Młodziutka mix donka Kora z Opalenicy we wspaniałym dnowy domku :)


Recommended Posts

  • Replies 226
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

koreczka napisał(a):
Dziękuję Emma 53 za instrukcję obsługi fotosika:) Jeszcze nie wyszło mi to perfekcyjnie, ale następne zdjęcia będą leppsze:)

Cieszę się, że się doczytałaś bo czcionka po wklejeniu mocno się zmniejszyła:mad:.

Posted

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku życzymy każdej dobrej duszy na tym forum:)

Cieszymy się bardzo, ze nadal są osoby zainteresowane losami Kory...to naprawdę bardzo mile:)...My chętnie i z ogromna przyjemnością będziemy opisywać tu ciekawe wydarzenia z zycia naszej opalenickej lobuzicy:lol:
Kora wciąż robi postępy, codziennie nas zaskakuje milo jak również niemiło:razz:
Zdarzyło się , że zaatakowala naszą córkę , nie pozwolila jej poruszać sie po domu, warcząc , szczekając i groźnie na nią pomrukując.
Na szczęście byl to jednorazowy 'wybryk". Korcia czując sie juz pewnie na nowym terytorium chce ustalać hierarchię w stadzie.
Sunia codziennie biega po lesie, ma nowego kumpla, który przychodzi po nią na wspólne spacery:) Razem tak się wściekają, że karczują na swojej drodze wsztystkie krzaki!!:roll:

c.d.n.
Pozdrawiam noworocznie

Posted

Extra zdjęcia:razz:Widać,że psotnica ma się dobrze a wagi na pewno nabierze,oby nie za dużo,bo to też niewskazane:lol:.Co do incydentu trzeba radykalnie dać psu odczuć,że jest kochanym psem ale musi znać swoje miejsce i czego nie wolno.Moja pierwsza suka,już jej nie ma z nami 16 lat też na syna potrafiła powarkiwać ale po kilkukrotnym stanowczym skarceniu słownym nie było już problemu.Hierarchia musi być;)

Posted

Śliczne zdjęcia i jak zazdroszczę Wam tych terenów do spacerów, las, woda - cudownie :)

Patrząc na Korę, gdy siedziała przerażona w kojcu jak trafiła po wypadku, było trzeba ją na siłę z budy wyciągać... a teraz super domek - nawet o takim nie śniłam :)

Posted

A co to za kolega? sasiad czy nowy domownik?
A jak Kora poradziła sobie w sylwestrową noc? Moje bardzo sie bały, jeszcze dzis jedna z suczek nie chce wychodzić na spacery :(

Posted

To sąsiad, tak się z Korą polubili, że przychodzi po nią na spacery. Po spacerze wracają razem do nas i czekają na nagrodę w postaci pełnych misek:p.
Na noc sylwestrową dałam psiakom tabletki ziołowe na sters, bo moja mała bardzo bardzo się boi, za to Kora ma w nosie wystrzały, nie obchodziły ją huki i swisty...ona boi się tylko ludzi:-( Szczególnie wieczorem dopada ją trauma i jest bardziej wycofana niż w ciągu dnia.

Posted

Pani Beato.....jak dwa /trzy/ psy mogą chodzić na spacer do lasu same?:-o Przecież nawet ktoś im robi te zdjęcia;)
Kora nigdy nie jest sama, ma opiekę caly dzień. Adresówkę oczywiście ma...a poza tym to mądry pies i na pewno nie ucieknie, bo gdzie by jej było lepiej....śpi w sypialni, w dzień w salonie na sofie i trzy razy dziennie chodzi na długie spacery, ktore po prostu UWIELBIA! Jest wtedy taka radosna, szczęsliwa, calkowicie się otwiera ...to dla niej najlepsza terapia.

Posted

koreczka napisał(a):
Pani Beato.....jak dwa /trzy/ psy mogą chodzić na spacer do lasu same?:-o Przecież nawet ktoś im robi te zdjęcia;) .


Za długo w tym siedze, robie sie za bardzo podejrzliwa:(
Ale prosze mi wierzyc wyobraźnia ludzka...
Kolezanka znalazła labradorkę w lesie ze szczeniakiem.
Przygarneła, po miesiacu znalazła sie włascielka , która jak to ujeła, tylko ja na chwile do tego lasu wystawiła bo sie musiała urządzić.:(

Fakt o zdjeciach nie pomyslałam ;)

Korcia u Was kwitnie po prostu :)

Posted

Pani Beato....jestem zmartwiona , bo wydaje mi się, że Kora zbyt mało je i jest bardzo zabidzolona:-(
Karmię ją dwa razy dziennie...rano gotuję wątróbkę /lub mięso/+kasza+warzywa , a wieczorem ma w misce suchą karmę. Ale nigdy nie dojada, zawsze zostaje pół miski, a suchą karmę troszke pochrupie w środku nocy.
Nadal ma takie huśtawki nastrojowe...czasem jest całkiem fajnie , a niektóre dni są tragiczne, bo włazi pod łózko w sypialni i nie chce wyjść przez cały dzień nawet na siku (zdarzyło się wczoraj).:shake:

Posted

...no i wciaż jest antyludzka....jak widzi ludzi to zmyka w najciemniejszy kąt!! Juz jest miesiąc z nami i jeszcze się nie przekonała do ludzi ( do nas tak , ale tylko akceptuje mnie i męża...w zasadzie to w nim jest zakochana;)

Posted

Czas leczy rany.Skoro ma takie psychiczne doły,to jeszcze wszystko głęboko tkwi w pamięci Koreczki .Nasz psiak po tragicznych przeżyciach potrzebował ponad roku do jako takiej stabilizacji psychicznej.To jeszcze za wcześnie na pełną asymilacje Jeśli pies jest ogólnie zdrowy ,to nie ma co się przejmować,że mniej je.Widocznie takie porcje dla suni na razie i tak są królewskie;) Ale to tylko moje zdanie,może przyczyny są inne połączone np. ze stanem psychicznym,który nie jest jeszcze całkiem ustabilizowany.

Posted

Co do karmy to prosze kasze zastąpic ryzem albo makaronem, kasza żeby była strawna dla psó musi sie bardzo długo gotowac.
A sucha jaka je? powinna jest wysokoenergetyczna. Ta katma której link pani wysyłałam jest wysokoenergetyczna.

A jak sie wypróżnai? ma biegunki czy nie?
Może ja trzeba jeszcze raz porzadnie odrobaczyć (3 dni pod rzad aniprazolem)
Może byc tez taz że nie przytyje dopóki sie nie uspokoi, poczyje bezpiecznie.
Sa takie obróze czy krople z feromonami, na psy działj akojaco, może to jej podać?

Paniętam poznałam pania w parku kilka lat temu. Chodziła ze swoja onka na spacery ok 5,30-6 bo sunia sie wszystkiego bała. Po roku jak ja spotkałam to nie poznalam, biega z psami podchodziła do ludzi.

trzeba czasu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...