eria Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 kota wstawiona przez zerduszko przecudnej urody, ale ja kota napewno nie chcę żadnego jeszcze jakiś czas temu marzył mi się ragdoll , ale przez moją pracę , jestem z kotów wyleczona Brawo Margi, dobra robota ze znalezieniem domku dla kotki ;) Quote
zerduszko Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 [quote name='Fides79']no masz, jakie wymagania :roll:[/QUOTE] I kto to pisze, nie? :lol: [quote name='Fides79']ja to bym mogła mieć rosyjskiego niebieskiego jeśli już[/QUOTE] Niebieskie mega, ale nie rosyjskie. [quote name='eria']jeszcze jakiś czas temu marzył mi się ragdoll , ale przez moją pracę , jestem z kotów wyleczona[/QUOTE] Też się dziś wyleczyłam :D Quote
Saththa Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 http://i50.tinypic.com/d5eko.jpg poranna zabawa mówisz? :razz: http://i48.tinypic.com/qqzxa0.jpg i do tego z podgladaczem?:lol: Quote
Fides79 Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 Niebieskie mega, ale nie rosyjskie. a co Ty chcesz od rosyjskich?? http://i48.tinypic.com/qqzxa0.jpg ale Figa fajnie nadzoruje kociarstwo :p Quote
WATACHA Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 Oj też by się chciała pobawić ;) http://i48.tinypic.com/qqzxa0.jpg Quote
zerduszko Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 [quote name='Fides79']a co Ty chcesz od rosyjskich?? Za "grubaśne" Wolę smukłe zwierzaki. Ale boski widok! http://i48.tinypic.com/qqzxa0.jpg Quote
#Etna# Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 Takie same widoki jak i u mnie:cool3: czyli szaleństwo psio kocie. Gratuluję znalezienia domku dla kociaka... Sama wiem jakie to trudne i jak bardzo chce się pomóc takim malcom. Ten trikolor na fotkach u zerduszka piękny. Mi się jeszcze kiedyś (bardzo kiedyś) marzy szylkret np taki http://www.tapetus.pl/obrazki/n/84542_szylkretowy-maly-kotek.jpg Quote
Fides79 Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 [quote name='zerduszko']Za "grubaśne" Wolę smukłe zwierzaki. [/QUOTE] nie chcem się wymądrzać, ale tak zapytam nieśmiało czy Tobie się brytyjski z rosyjskim nie pomylił?? :roll: Quote
malawaszka Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 kurka wodna ale Wam zazdroszczę sielanki psio-kociej :lol: Quote
wilczy zew Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 brawooo za adopcję kici :multi: nie zjadaj całej,zostaw trochę dla mnie :evil_lol: http://i48.tinypic.com/qqzxa0.jpg Quote
zerduszko Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 [quote name='Fides79']nie chcem się wymądrzać, ale tak zapytam nieśmiało czy Tobie się brytyjski z rosyjskim nie pomylił?? :roll:[/QUOTE] Hahaha, oczywiście tak! Quote
weszka Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 Słodka jest kocinka :loveu: I fajnie że się zwierzaki ze sobą dogadały. eria kot własny w domu, a obcy kot w stresie w klinice to zupełnie co innego więc nie rób wszystkim czarnego PR ;) Mnie też kiedyś nie ciągnęło żeby mieć kota w domu ale się trafił i jest fajnie mieć takiego stworka też :) Quote
Margi Posted September 23, 2012 Author Posted September 23, 2012 Mam smutną wiadomość. Koteczka wyadoptowana przeze mnie dzisiaj w nocy zmarła.:-(:-(:-( Zachorowała dwa dni temu.Przestała jeść.Mimo intensywnego leczenia,kroplówek nie udało się.:-( Śpij spokojnie maleńka [*] Quote
malawaszka Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 o kurcze :( a wiadomo czemu? jakaś białaczka czy inne świństwo mordujące koty???? :-( biedne maleństwo ['] Quote
Margi Posted September 23, 2012 Author Posted September 23, 2012 Nie bardzo wiadomo.Weterynarz coś mówił o zespole słabego kocięcia.Ona była maleńka jakieś 5-6 tygodni i nie poradziła sobie.:-( Quote
eria Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 bardzo mi przykro :-( pewnie jakiś wstrętny koci wirus, nie brakuje ich... Quote
Tekla64 Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 o kurde..... szkoda a juz miala miec tak fajnie Quote
#Etna# Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 Ojej przykro...:-( ale walczyłyście o nią. Quote
Margi Posted October 5, 2012 Author Posted October 5, 2012 Moja Pusia zostałaTosią. Teraz już na spokojnie mogę wam napisać,że w ostatnim czasie Tosia była bardzo chora i walczyła o życie. Mam wrażenie że złapała jakieś świństwo u weterynarza jak poszłyśmy ją odrobaczać. Zaczęło się trzy dni później.Najpierw biegunka,potem doszły wymioty.Oczywiście Tosia nic nie chciała jeść.Dostała leki.Nastąpiła poprawa.Po czym za trzy dni powtórka,głównie wymioty i gorączka.Dostawała kroplówki,zastrzyki.Nic nie chciała jeść i nie było poprawy.Bardzo schudła i była słabiutka. Zrobiliśmy zdjęcie rtg z kontrastem,bo podejrzewali,że może coś połknęła ,ale w jelitkach poza kontrastem nic nie było. Tosia zaczynała wpadać w taki letarg,nie bardzo wiedziała co się dzieje i nie reagowała.Lekarze zdecydowali się na podanie dość silnych sterydów,bo już nie było nic do stracenia.Stan był taki,że myślałam,że Tosia nocy nie przeżyje,ale dzielna kocina jakoś przetrwała.Dopiero po drugim sterydzie stanęła na nogi i już wiedziałam,że będzie żyła,że kryzys za nami.Zaczęła jeść i dobrze bo ma dużą niedowagę. Ale żeby nie było za różowo teraz złapała zapalenie gardła i straciła głos.Znowu się leczymy,ale jest już prawie dobrze,bo Tosieńka rozrabia i ma wielki apetyt.Zrobiła się ogromnym pieszczochem.:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.