Jump to content
Dogomania

malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)


Recommended Posts

Posted

Drogie ciotki forumowe

Życzę Wam Zdrowych, radosnych, ciepłych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Aby w nadchodzącym Nowym Roku było mniej wątków na forum ;-) I aby Wasz wysiłek w ratowanie psich istnień owocował w cudowne i ciepłe domki :smile:

Oczywiście Grosiutek dołącza się do życzeń :)

  • Replies 435
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 1 month later...
Posted

Grosiutek nam ostatnio się pochorował (sprawy kupowe, więc nie będę pisać co by go nie zawstydzać ;)).... Powolutku dochodzi do siebie... ale nie obyło się bez interwencji weterynarza ... Nadal jeszcze nie jest dobrze a ciągnie się to od zeszłego tygodnia... Bidulek kochany.
Poza tym Grosiu przesypia zimę na łóżku. Już nie mam siły z nim walczyć, żeby spał u siebie. Jak spojrzę na niego, gdy tak śpi wtulony to od razu mi serce mięknie ... Zrobiłam kilka zdjęć z szaleństw zimowych ;) więc wrzucę później.

Zapraszam też na bazarek dla naszych podopiecznych, które też marzą o swoim łóżku jak ma Grosiu. Na bazarku są książki kobiece przede wszystkim ale też fajne trampki :) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/250797-Ksi%C4%85%C5%BCki-buty-na-Brenk%C4%99-i-Baksa-do-28-02-do-godz-22-00"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250797-Ksi%C4%85%C5%BCki-buty-na-Brenk%C4%99-i-Baksa-do-28-02-do-godz-22-00[/URL]

Posted

Sprawy kupowe to pewnie ma każdy nasz psiulek:razz:dobrze,że wszystko idzie ku dobremu. A jeśli chodzi o sprawy łóżkowe:lol:to każda z nas przegrywa tą walkę:evil_lol:pozdrawiam serdecznie.

Posted

[quote name='Jelena Muklanowiczówna']U nas jak raz w miesiącu nie ma jakiejś akcji z kupą to jest święto! Szczególnie odkąd jest kot - wyjadanie kotu kociej karmy z miski sprzja "kupnym" problemom. :)[/QUOTE]

Jelena Muklanowiczówna nawet mnie nie strasz.... dzisiaj byliśmy u znajomych, którzy mają kota. Grosiu cichaczem wlazł do łazienki, gdzie było odstawione jedzenie kota ( ze względu na nasze psy), wtrąbił i suchą karmę i mokrą saszetkę ... To w ramach diety lekkostrawnej, którą zaleciła p. doktor.... Śmieszny jest strasznie ... zrobił wielkie oczyska i nawet nikt nie próbował na niego krzyczeć...
Ja mu tu indyczka gotuję, ryżyk, kurczaczka a on takie numery odstawia .... Teraz oczywiście biedny chory pies chrapie na łóżku, na mojej grrr poduszce...

Posted

Może znacie jakiś dobry sposób na przepracowanie relacji pies-kot? Moja Foksia rzuca się z ekscytacją do kota (nawet nie z jakąś agresją)... kot ucieka, ona go goni itd... Kot jest ciekawski, przychodzi do pokoju, w którym jesteśmy, potrafi pacnąć łapą jak pies podejdzie za blisko, no ale jak Foksia zaczyna jęczeć i szczekać to ucieka przed nią... Foksia jest cały czas podekscytowana i niewiele do niej dociera....

Posted

Mam w domu 4 psy i 4 koty, jakoś mi same poukladały, nie musialam zbytnio ingerować, jeszcze czasem trzeba przywoływac do porządku Cromaczka najmlodszego 15 miesięcznego dożka, taki mały szczenior w dużym ciałku, a miska kocia stoi wysoko i nie zachęca do zaglądania, bo nisko to sbie wzajemnie podjadją, bywa, że koty psom :)

Posted

Hmm liczyłam na jakieś cud-metody ;) No ale widocznie potrzebują czasu... Mamy znajomych, z którymi często spędzamy czas razem i oni właśnie mają adoptowaną kicię. Groszek próbuje się bawić z kotką ale ona prycha i łapkami go próbuje potraktować, za to Foksia jak opętana ... ale widocznie trzeba im czasu, żeby się dogadywały...

Posted

[quote name='zolziatko']rita60 Groszek sam jest jak kot.... On ma dużo kocich zachowań :))) Poza tym u Murków miał kontakt z kotem... i żyli w zgodzie. Dla Foksi kot=obiekt uciekający=trzeba gonić.[/QUOTE]
No właśnie...nie ma reguły jeśli chodzi o stosunek do kotów.

  • 2 weeks later...
Posted

My oswajamy nasze psy i uczymy, że kota ruszać nie wolno. O ile Groszek jest fajnie nastawiony, o tyle Foksia jest napastliwa strasznie.
Ale muszę ją pochwalić, bo ładnie reaguje na komendę "na miejsce". Pracujemy nad tym, żeby nie rzucała się z radością na gości, tylko ochłonęła i dopiero jak się ją zawoła przychodziła. W jej przypadku to trudne... ale jest posłuszna. Groszek za to ma w nosie wszelkie komendy o ile nie ma się w ręce smakołyków... za smaczki zrobi wszystko!
A czy ja Wam mówiłam, że strasznie go kocham??? On jest taki mój (w papierach nie mój ;)) )... wszędzie łazi za mną, przytula się ciągle, potrafi się położyć z pyszczkiem przy moich nogach, byle by być blisko ...
Ostatnio szliśmy po schodach i on na mnie czekał...
Na łóżko też włazi jak ja jestem w pokoju...
Taka przylepa z niego...
o taki jest słodziak
:



A takie były zimowe szaleństwa:






A w ogóle Grosiu dostał wiosenną obróżkę w kwiatki ( z dogo z bazarku taksowego) :D Trochę obciach, że facet w kwiecistej, no ale mu pasuje :D
Foksia ogląda tv i youtuba na laptopie. Siada mi na kolanach i sobie oglądamy ... Kiedyś zauważyła lisa na jakimś filmie i od tamtej pory czasem autentycznie ogląda. Zwłaszcza jak są zwierzęta jakieś.
Nudno u nas ;)

Posted

U nas ciągle wesoło.... ;) Foksia regularnie podkrada różności z blatu, jak tylko za blisko brzegu zostawię. Buty na legowisku to norma po powrocie do domu.
Nie ma szans na nudę z psiakami. One uwielbiają się bawić ze sobą :) Podgryzają się, tłamszą, zaczepiają, sznurkiem razem bawią ... i tak przez pół dnia...
Niedługo idziemy do fryzjera, bo strasznie zarosły a zimy ponoć już nie będzie :)

Posted

U nas non stop musi się coś dziać..... Groszek wczoraj po spacerze zaczął okropnie kaszleć.... Miał kilka takich niefajnych ataków kaszlu. :/ Myślałam, że w nocy trzeba będzie do weta jechać ale uspokoiło się. Rano Grosiu jednak zawędrował do p. doktor. Niby nic nie wskazuje na jakieś choróbsko... ma jedynie podrażnione gardło. Dzisiaj chodzi osowiały jakiś, często otwiera pyszczek i ziewa ... Jedynie na spacerze się ożywił. Wetka podejrzewała, że być może Groszek coś zjadł na spacerze. U niego to moment nieuwagi i coś ma w paszczy .... Raczej mi to wygląda na jakieś przeziębienie i gardełko... ale zobaczymy .... Dzisiaj już nie kaszle.
Dostał lek przeciwzapalny i syropek...
Foksia jako, że została sama w domu, w ramach odwetu zniszczyła ścianę przy drzwiach ... Jakby ktoś planował zdrapywać tapety albo starą farbę, chętnie psa udostępnię za niewielką opłatą ;)
O nowych smyczach też już mogę zapomnieć... Przepinaną dzisiaj załatwiła Foksia - przegryzła w połowie prawie. Flexi też już nadgryziona .....
Kurde jak się wkurzę, to będą na sznurku chodzić .....

Posted

Miejmy nadzieję,że to tylko jakaś nieduża infekcja,sporo psów jest przeziębionych w tym okresie,kiedy jest taka różnica temperatury.
Jak z Foksi taka demolka,to niech chodzi jak na sznureczku:lol:

Posted

Hmm Groszek już nie wykazuje oznak choroby, więc możliwe że to było takie chwilowe. Za to rozchorowałam się ja ... żeby było zabawnie :]
Foksi po zostawieniu jej samej, jak Grochu pojechał do weterynarza znowu jest bardzo niespokojna jak zostaje. Mam wrażenie, że cofnęliśmy się trochę znowu w tył z jej zostawaniem.... ehh ona jest niereformowalna ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...