Casablanca Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Jestem i ja u Balonika ;) Zaraz przeczytam co się dzieje... Quote
AgaG Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 erka napisał(a):Balonik troszkę robi postępy, coraz radośniej wita pania, która go karmi, może w końcu zaufa jej bardziej. Czekam tylko na sygnał, że można go zabierać i natychmiast jestem :) tak więc przekaż erko mój numer koniecznie, choć pewnie to juz zrobiłaś :loveu: Miejsce w hoteliku czeka na Balonika :) Robi się coraz chłodniej, oby zaufał bardziej jeszcze Quote
AgaG Posted September 28, 2011 Author Posted September 28, 2011 erka, czy dotarły może do Ciebie jakieś wieści o Baloniku? Bo on tak pośrodku trasy miedzy mną a Tobą :) Quote
26asia Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 witam trafilam z banerka na innym watku... czy cos wiadomo co z Balonikiem? biedny malenki.. Quote
erka Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Będzie próba łapania Balonika w niedzielę. Niestety z Sedalinem, bo inaczej sie nie da. Quote
AgaG Posted October 8, 2011 Author Posted October 8, 2011 [quote name='erka']Będzie próba łapania Balonika w niedzielę. Niestety z Sedalinem, bo inaczej sie nie da.[/QUOTE] Dobrze, to czekam na telefon. Oby sie udało. Quote
erka Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Udało sie złapać Balonika!:multi::multi::multi: Jedzie teraz z wellington i AgąG do Krakowa :lol::lol::lol:. Dzięki wielkie za pomoc dla niego!:loveu::loveu: Quote
tobciu Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 [quote name='erka']Udało sie złapać Balonika!:multi::multi::multi: Jedzie teraz z wellington i AgąG do Krakowa :lol::lol::lol:. Dzięki wielkie za pomoc dla niego!:loveu::loveu:[/QUOTE] Pewnie chlopak zestresowany bardzo. Chlopaku !! Bedzie dobrze ! :) I cieplutko i jedzenie dane. Bedzie dobrze. Quote
AgaG Posted October 9, 2011 Author Posted October 9, 2011 Złapany i juz w hoteliku :multi::multi::multi: Właśnie wróciłam do domu. Bardzo dziękuję erce:loveu: i pani Izie:loveu: oraz jej rodzinie, a przede wszystkim kochanej wellington:loveu:, która nie pierwszy juz raz rusza ze mną w trasę po psie nieszczęście:) Piesek był już przygotowany do drogi, czekał w kuchni pół śpiąc, w kagańcu - gdyby ze strachu chciał nas łapać ząbkami. Założyłam mu bezpieczne szelki (pożyczone od psa Zenka - a sponsorowane przez AgatęP) obrożę i tak go wniosłam do auta wellington. Waży około 17 kilo, słodki ciężar wiozłam na kolanach, po to, by podczas długiej drogi do hotelu wąchał mnie, zapamiętał mój zapach i ufał mi, gdy go będę odwiedzać w hoteliku i szukać mu domu. Musimy mu zmienić imię na Kajetan, Kajtuś, bo tak wołała na niego pani, która dokarmiając go przez trzy miesiące, uratowała mu życie. Piesek reaguje na to imię, podczas drogi był przerażony, na wszelki wypadek nie ściągałam mu kagańca. W hoteliku dostał ocieplany boks w budynku, zostawiłam go na kocyku już całkiem rozbudzonego po sedalinie, dał się głaskać przez kraty, ale być może dlatego, że uspokojenie jeszcze działało. Pani, która go dokarmiała, nie dał się głaskaĆ po głowie czy karku a tylko z boku buzi, każdy inny ruch powodował ucieczkę, jak mi mówiła. Więc jutro może być gorzej z jego opanowaniem. Opowiadała, że pies panicznie boi się ludzi i psów, ale od niej merdał, gdy widział, jak mu nosiła jedzenie. Dostał dużo kocy na zmianę. Od dziś będzie mu ciepło i bezpiecznie, czeka go teraz odrobaczanie ("kwarantanna" była tam na miejscu długa, więc zakaźnej żadnej choroby nie ma na pewno) , później szczepienia, za jakiś czas kastracja i szukanie domu. Bardzo proszę o pomoc, gdyby ktoś mógł jakkolwiek przyczynić się do dalszego ratowania tego psa. Udało mi się wynegocjować cenę za hotel 300 za miesiąc, bo Marta wie, ile mam psów jeszcze, no i Smerfi weterankę u niej. Bardzo wiele blizn od pogryzień ma Kajetan. :( Zrobiłyśmy zdjęcia z domu, który pomógł go złapać i z drogi. wyślę niedługo. :) Quote
fizia Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 Strasznie się cieszę, że się udało!!! Zaskoczyl mnie, że waży 17 kg, jakoś wydawał się na zdjęciach mniejszy :) Brawo dla Was za tak sprawną akcję i dla tej Pani, która Go dokarmiała!! Quote
AgaG Posted October 10, 2011 Author Posted October 10, 2011 [quote name='fizia']Strasznie się cieszę, że się udało!!! Zaskoczyl mnie, że waży 17 kg, jakoś wydawał się na zdjęciach mniejszy :) Brawo dla Was za tak sprawną akcję i dla tej Pani, która Go dokarmiała!![/QUOTE] No on jest ze trzy razy taki jak jamnik :) sporawy, ale nie duży, Trzeba go będzie ogłaszać jako średniego psa. :) Quote
AgaG Posted October 10, 2011 Author Posted October 10, 2011 Najnowsze wieści z hoteliku: Balonik teraz Kajetan przespał całą noc na kocyku, rano zjadł, był na spacerku, jest spokojny. Uff całe szczęście, ale u Martusi właśnie tak jest, największe biedaki dochodzą do siebie, taki tam spokój i kochający psy ludzie. :) ogromnie się cieszę.:multi::multi: Quote
tobciu Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 Super, o jak dobrze, cos pokrzepiajacego przeczytac. :) A to ten sam hotelik, gdzie Nutek jest od tamb ? Quote
emilia2280 Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 o proszé, to o tym piéknisiu slyszalam - Baloniku hihi. Skád to imié? Quote
AgaG Posted October 10, 2011 Author Posted October 10, 2011 [quote name='tobciu']Super, o jak dobrze, cos pokrzepiajacego przeczytac. :) A to ten sam hotelik, gdzie Nutek jest od tamb ? Tak, ten sam hotelik, gdzie jest Nutek od tamb. Przed chwilą rozmiawiałam z Martusią. Jej mąż wyniósł dziś Balonika - teraz Kajetana na pole. Kajtuś nie zna smyczy, kładzie się biedny, ale nie wykazuje agresji. jest spokojny, tylko przestraszony. Jedzono mu stygnie, będzie dobrze, wierzę w to. emilia2280 imię Balonik hmm wymyśliłam bo mi się rymowało z moim ukochanym Pomponikiem, a poza tym, tak sobie pomyslałam, istnieje powiedzenie, że ktoś kogoś robi w balona, oszukuje go, jak zrobił właściciel Balonika, który go wyrzucił. Ale są też Balony piękne, kolorowe, które trzymamy na sznurkach, jak się cieszymy:) Niech Balonik będzie kiedyś dla kogoś taka radością na smyczce. :) No ale reaguje na imię Kajtuś :) Quote
emilia2280 Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 :roflt:well, a krawat gdzie? na taaakie spotkanie :evil_lol: Quote
wellington Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 [quote name='emilia2280']:roflt:well, a krawat gdzie? na taaakie spotkanie :evil_lol:[/QUOTE] ON krawata nie potrzebuje - ma pozwolenie Obamy chodzic nago :) Quote
KasiaKia Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 Same dobre wieści :) niesamowicie się cieszę, że Balonik-Kajtuś już bezpieczny! Ja mam urwanie głowy, na dodatek się pochorowałam, więc jestem trochę off, ale szykuje się duży bazarek, z którego dochód będzie przeznaczony między innymi na jamniorka Kajetana :) Quote
AgaG Posted October 11, 2011 Author Posted October 11, 2011 hmm a ja wysłałam do wellington jakieś dziwne zdjęcia Kajetana w kagańcu z podróży z zalesionych rejonów Polski, gdzie kogo tylko kogo pytałyśmy o drogę, każdy był pijany na czele z kierowcami..cud, że w ogóle tam trafiłyśmy :) KasiaKia ojej, to wracaj do zdrowia! buziaki. :) może na aukcję być chciała jechać w niedzielę? będzie transport dzięki wellington, ale brakuje kogoś do trzymania Amola, który wieki w hotelu siedzi :) Quote
AgaG Posted October 11, 2011 Author Posted October 11, 2011 [quote name='wellington']ON krawata nie potrzebuje - ma pozwolenie Obamy chodzic nago :)[/QUOTE] dziękujemy za wieści z białego domu:p Quote
erka Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Czekamu na nowe wieści o Kajtku i bardzo prosimy o pomoc finansową na utrzymanie psiaka w hotelu:). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.