Puchatek Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Niech nie popełni błędu który ja zrobiłem i nie żałuje że piesek zagłodzony w schronisku to go trzeba "dobrze" karmić. Teraz muszę zmniejszać porcje i zwiększać ilość ruchu bo mi się Bunia wszerz rozrosła. :-( PS. Mam nadzieję że babci tylko nie lubi a nie wyraża fizycznie swojej niechęci ;-) Quote
albiemu Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 na babcie warczy i prosiłam Kasie aby nie dokarmiała na siłę Micziego :) Quote
albiemu Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 no ja się poryczałam, robimy małą galeryjkę Miczi w schronisku Miczi w nowym domu - ja ryczę ale OK Quote
albiemu Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 ja jestem poruszona szczególnie zdjęciem Micziego z chłopakiem Kasi, do którego Miczi sie wtulił jako pierwszej osoby - widać między nimi jest coś wyjątkowego. Kasia sama pisze, że Wojtek bardzo namd Miczim pracuje - oboje w razie potrzeby reagują i uczą. Piszą mi co się dzieje, pytają o rady jak nie sa pewni czy robią dobrze - zdjęcia pokazują, że robią wszystko jak trzeba i na głowie dla Micziego stają :) Quote
psiulka Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 Wspaniale :multi: Szkoda, że nie wszystkie psy spotyka taki sam los... Miczi życzę sukcesów w nauce :lol: Quote
ewatr Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 http://images29.fotosik.pl/68/f910d28de46b71ec.jpg ale szelmowski usmiech :evil_lol: tak sie ciesze że sie mu udało :multi: Quote
Kudłata Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 piekne zdjęcia, cudownie Miczi trafił :lol: , a ja biję się w piersi, że dałam się zwieść jego "dzikiej" naturze :oops: . Quote
troglodytes Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 No, kochani, cudowne wiadomości :multi: :multi: :multi: P.S. Nadrabiam zaległości po urlopie :eviltong: Quote
albiemu Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 mamy problem, Miczi nie akceptuje kuzyna Kasi i dzisiaj podczas jej nieobecności pogryzł go. Poszarpał mu spodnie, mały ma zadrapania. Matka Kasi kazała jej oddać Micziego do schroniska :( Kurcze!!! Kasia prosi o pomoc nie wie co ma robić. Quote
albiemu Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 mieliście podobne problemy? Jak im pomóc?? Nie wchodzi w gre odizolowanie kuzyna bo i tak bęzie przychodził. Ja podejrzewam coś musiał zrobić, że Miczi jest na niego cięty, ale wściekłej matce to raczej ciężko wyjaśnić - stawia sprawę jasno Quote
Seaside Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 o cholera :( Może spróbować powolutku aranżować spotkania mające na celu zakopanie topora wojennego???? tak przy wszystkich, najpierw z kagańcem i smyczą, powolutku..... :placz: Quote
ewatr Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Ciezka sprawa .......moze by w nazwie watku poruszyc temat ? Napisze do Goni ;) Quote
psiulka Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 [quote name='Seaside']o cholera :( Może spróbować powolutku aranżować spotkania mające na celu zakopanie topora wojennego???? tak przy wszystkich, najpierw z kagańcem i smyczą, powolutku..... :placz: To jeszcze bardziej pogorszy sprawę, bo pies będzie kojarzył takie spotkania z czymś nieprzyjemnym (np. kagańcem). Kurcze, a ile ten kuzyn ma lat? Quote
albiemu Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 13 lat, najlepiej będzie skontaktować się z jakims szkoleniowcem Quote
Seaside Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 psiulka pewnie masz rację :( Oby tylko nie oddali go spowrotem :placz: Quote
halcia Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Wiek kuzyna jes nieciekawy.Tacy miewaja glupie pomysly.Tu chyba nie pies jest nie w porzadku tylko jak o tym przekonac Mame Kasi.Jak znam dzieci to kuzyna bym prowadzila na smyczce. Quote
albiemu Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 damy jakoś radę - mama Kasi narazie przycichła, jednak nie zmienia to faktu, ze jak Miczi wykręci podobny numer to wróci do schronu Quote
Puchatek Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Na pewno Kasia musi być przy każdym spotkaniu z kuzynem aby po pierwsze nie dopuścić do konfrontacji, po drugie ewentualnie móc zaobserwować bezpośrednią przyczynę, o ile pies nie jest już bardzo negatywnie nastawiony do kuzyna i będzie chciał wchodzić z nim w jakieś pozytywne kontakty. Quote
halcia Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Zaczal sie rok szk,,kuzyn najlepiej niech siedzi nad ksiazkami,wizyty niech odlozy do wakacji.Pies zapomni,kuzyn zmadrzeje.....moze......,chociaz wiek 14 lat dalej mnie nie przekonuje.Ale licze na wrazliwosc Mamy Kasi ze tak bezwzglednie nie wyda wyroku na psiaka! Quote
halcia Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 No i co tam?Kto sie uspokoil? Kuzyn czy pies?Mam nadzieje ze unormowalo sie wszystko!!!! Quote
albiemu Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 rozmawiałam z Kasią Miczi ma się bardzo dobrze i jest grzeczny :) Mam nadzieję nie odpali mu coś tak jak kiedyś :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.