inga.mm Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 ja będę miała rzeczy do przekazania Moge naszykowac na jutro. Moja wetka z Bełskiej dała pudełko witamin. Mam jakieś prześcieradła Quote
Guest Elżbieta481 Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Małżowiny obcięte?Ups-kojarzy się tylko z jednym.. Zapisuję. Elżbieta Quote
ANETTTA Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 inga.mm napisał(a):ja będę miała rzeczy do przekazania Moge naszykowac na jutro. Moja wetka z Bełskiej dała pudełko witamin. Mam jakieś prześcieradła dziekuje bardzo .....podziekuj wetce Quote
ANETTTA Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 dagsam napisał(a):dziekuje :) jesli bedzie taka mozliwosc to w pon tam pojedziemy, moze ktos z wawy bedzie mial do przekazania dary to mozemy od razu zabrac, zeby juz nie wydawac pieniedzy na wysylke.. czy ma ktos cos ... Quote
inga.mm Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 o której, kto i gdzie będzie zbierał rzeczy? Quote
ANETTTA Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 [quote name='inga.mm']o której, kto i gdzie będzie zbierał rzeczy? musicie sie dogadac Napisał dagsam dziekuje :smile: jesli bedzie taka mozliwosc to w pon tam pojedziemy, moze ktos z wawy bedzie mial do przekazania dary to mozemy od razu zabrac, zeby juz nie wydawac pieniedzy na wysylke.. Quote
inga.mm Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 [quote name='ANETTTA']musicie sie dogadac Napisał dagsam dziekuje :smile: jesli bedzie taka mozliwosc to w pon tam pojedziemy, moze ktos z wawy bedzie mial do przekazania dary to mozemy od razu zabrac, zeby juz nie wydawac pieniedzy na wysylke.. Widziałam ten wpis, teraz proszę o konkrety Quote
suślik Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Te jej oczy.... pełne smutku. Biedactwo :( Ale teraz to już tylko do przodu :) Lepsze życie ją czeka. Ale jakim potworem trzeba być, żeby doprowadzić zwierzę do takiego stanu? czym bo nie kim trzeba być? Quote
anna35-1974 Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Ja mam jakieś gaziki,ale nie jałowe,moge się wystarać o rękawiczki jednorazowe L i może troche pieluch tetrowych. Zobacze co jeszcze uda się zdobyć w szpitalu. Biedna mała. Quote
dagsam Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 juz jestem jestem :) wiec tak ja sie jutro dowiem co i jak dokladnie czy mozemy zawiesc czy ktos bedzie i wogole czy im to odpowiada, to dam znac ze napewno tam jedziemy, ale to dopiero jutro bede wiedziec co i jak.. i moze bym sie umowila z kazdym kto chce dac dary w niedziele pod gielda papierow wartosciowych? tam gdzie ruszal marsz, w niedziele bo bede miec wtedy samochod, i z nasza psica bedziemy wracac z jakiejs wycieczki, moze tak byc? Quote
abra43 Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 :glaszcze::glaszcze::bye:Spokojnej nocy sunieczko nie poddawaj się żebyś była jak najprędzej zdrowa pozdrowienia dla opiekunów Tessy Quote
Isadora7 Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 dagsam napisał(a):juz jestem jestem :) wiec tak ja sie jutro dowiem co i jak dokladnie czy mozemy zawiesc czy ktos bedzie i wogole czy im to odpowiada, to dam znac ze napewno tam jedziemy, ale to dopiero jutro bede wiedziec co i jak.. i moze bym sie umowila z kazdym kto chce dac dary w niedziele pod gielda papierow wartosciowych? tam gdzie ruszal marsz, w niedziele bo bede miec wtedy samochod, i z nasza psica bedziemy wracac z jakiejs wycieczki, moze tak byc? Dobry pomysł. Quote
inga.mm Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 ok. czekam na wiadomość co i kiedy, bo gdzie - to juz ustalone Quote
Nadziejka Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Tesiuniu serdunko nasze , zaciskamy za ciebie malenka , walcz ile sil, janioly pomnagaja Quote
Dana i Muszkieterowie Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 To wszystko to jeden wielki szok i wstrząs, jeszcze te obcięte małżowiny :-(. Biedna suńka, co ona wycierpiała, jaki to ogromny ból :-(. Robię paczkę, postaram się wysłać w tym tygodniu, czy na adres fundacji EMIR ? Quote
dagsam Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 dzien dobry slicznotko! my wlasnie sie zbieramy na zakupy dla Tessy, jak wrocimy to zadzwonie do Emira czy w poniedzialek mozemy dostarczyc im rzeczy :) Dana, tak na adres fundacji, z dopiskiem dla Tessy Quote
dagsam Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 no wiec tak dzwonilam: i odpowiedz byla ze oczywiscie mozemy przyjechac :) wiec w poniedzialek o 18 wyruszymy do Emir-u ja kupilam co moglam, czyli prawie wszystko z listy po pare razy.. dodatkowo mamy posciele i wogole.. wiec moze umowmy sie o 15 w niedziele, pod gielda papierow wartosciowych w warszawie( tam gdzie ruszal marsz) i dobrze by bylo bym wiedziala ile osob przyjedzie, bysmy o kims nie zapomnieli :P z nami bedzie Nika i bedziemy stac pod pomnikiem :) dzwoniac dowiedzialam sie ze Tessa wlasnie jedzie do psiego fryzjera na obciecie siersci, gdzy obcinanie norzyczkami bardzo ja meczylo, a tak bedzie raz i porzadnie :) Quote
abra43 Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 :loveu::loveu::loveu:Ja też podrzucam hoop Quote
róża35 Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Dobry pomysł z obcięciem sierści u fryzjera,poprawi to komfort zabiegów pielęgnacyjnych. Quote
Isadora7 Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 [FONT=verdana]27.08.11 TESSY WALKI O ŻYCIE – DZIEŃ SZÓSTY[/FONT] [FONT=verdana]Noc minęła spokojnie. Tessa została dziś ostrzyżona w profesjonalnym zakładzie fryzjerskim dla psów. Podjęłam tę decyzje, ponieważ strzyżenie jej nożyczkami było powolne i było męczące dla nas obu.[/FONT] [FONT=verdana] Dziś, po ostrzyżeniu ujawniło się jak bardzo jest ona wychudzona. Dokładnie widać teraz obraz zniszczenia skóry na całym ciele, opuchliznę łap i te nieszczęsne uszy, których kopiowania (prawdopodobnie) nie robił fachowiec tj. lekarz wet. Przez cały czas trwania strzyżenia była bardzo spokojna i cierpliwa,, chociaż wyraźnie bala się maszynki.[/FONT] [FONT=verdana] Tessa nie wytrzymała też fizycznie i pod koniec strzyżenia nie miała siły stać. Strzyżenia dokończono na „leżąco” i w związku z tym odstąpiliśmy od zamiaru wykąpania jej w rumianku. Po przyjeździe zjadła posiłek i teraz śpi. cdn.[/FONT] [FONT=verdana] Wyłania się tragiczny obraz bardzo chorej, suki, dla której choroba nie była jednym źródłem cierpienia. Nie wiemy dlaczego ów drań ją tak okaleczył; nie wiemy do jakiego celu mu służyła. Wiemy jedno – dręczono ją, cierpiała latami. Znęcano się nad nią także poprzez brak opieki, głodzenie, brak właściwych warunków do życia i poprzez okrutne porzucenie, strasznie wyniszczonego chorobą, śmiertelnie zagrożonego psa. Jej właściciel powinien odpowiedzieć za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem.Takie draństwo nie może chodzić po świecie przekonane o swojej bezkarności, bo zwierzę go nie wyda. [/FONT] [FONT=verdana]Fundacja EMIR rozważa możliwość zamieszczenia w lokalnej prasie ogłoszenia – wraz ze zdjęciem Tessy – może ktoś ze znajomych, czy sąsiadów rozpozna sukę i uda się ustalić jej właściciela. [/FONT] Quote
inga.mm Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Uważam, że jest bardzo dobrym pomysłem szukanie właściciela w rejonie, choć nie jest to pewne, że pochodzi z okolicy. Uważam, że powinno się też rozesłać zdjęcia do lecznic Quote
róża35 Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Dzielna Tessunia,dała się ostrzyc,pomimo braku sił ,przynajmniej w tym upale będzie Jej troszeczkę chłodniej,śliczna ,tak cierpi:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.