Basia1968 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 O sunieczce usłyszałam przez telefon od Pani z organizacji działającej na terenie Tarnobrzega. Spotkalismy psinkę prawie przy moim bloku. Jadąc samochodem zauważyłam ją jak podchodzi od człowieka do człowieka. Wysiadłam z samochodu, zawołałam ją i podeszła bez problemu. Boska niusia. Dostała imię Lusi. Niesmaowicie grzeczna, kochana, ale wyniszczona - waży 22,5 kg, same dredy i śmierdzi niesamowicie, na szyi miała przywiązane cos w rodzaju apaszki. Zawieźliśmy ją do weterynarza - tak na oko, to sunia jest zabiedzona niesamowicie, głodna, zmęczona, ale miejmy nadzieję, że jest zdrowa. Dostała jedzonko, picie i weekend spędzi u doktora. Została również odpchlona. Sunia to chodząca łagodność, puszkę spod pysia jej zabierała Monika i nawet nie pisnęła. Ja ją przenosiłam na rękach i zero jakiejkolwiek agresji. Była bardzo zmęczona, wyczerpana. Usnęła nam w samochodzie. PROSIMY O POMOC W ZNALEZIENIU DT!!! To naprawdę wyjątkowo łagodna ślicznota. Jej oczęta, jej spojrzenie skruszy niejedno serce. Lusi przebywa na razie w lecznicy. Została zaszczepiona i za mniej więcej 10 - 12 dni /?/ zostanie wysterylizowana. Koszt pobytu suczki w szpitaliku to 10 zł za dobę, do tego dochodzi koszt szczepień /jeszcze ceny nie znam/, koszt sterylizacji - 270 zł. Quote
Ulka18 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Basiu, koniecznie trzeba dac zna do Fundacji Dr Lucy. Tutaj na dogo jest kilka aktywnych koliemaniaczek m.in. SS. Zaraz sobie przypomne, kto jeszcze. Co jest potrzebne teraz juz sunieczce? Quote
Basia1968 Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 Została odpchlona i odrobaczona. We wtorek doktor porządnie ją zbada. Sunia dostaje karmę bardzo dobrej jakości. We wtorek zobaczymy co doktor powiem. Sunia jest niesamowicie grzeczna. Żal mi tylko bo ona siedzi tam w klatce - ale to czyściutkie klatki i codziennie tam ktoś jest /w weekend/ a w dni robocze praktycznie od rana do wieczora. Trzeba jej DT koniecznie - to delikatne stworzonko - niesamowicie delikatne. Quote
Bejotka Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Gdzie dokładnie przebywa Lusi, w jakim (mniej więcej) jest wieku i z kim się kontaktować w jej sprawie? Quote
Basia1968 Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 Lusi przebywa w Tarnobrzegu - kontakt ze mną Basia 500 649 910 ma około 3 latek - tak mniej więcej. Quote
Bejotka Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Może komuś uciekła, zgubiła się? Nikt jej nie szuka? Ogłaszałyście w mieście? Quote
Basia1968 Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 ona jest bardzo ale to bardzo zabiedzona - ona pojawiła się od tak po prostu i to w miejscu takim niejako sprzyjającym do wyrzucania psiaków - ogródki działkowe Quote
Bejotka Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Dodałam sunię na stronę Fundacji. Co będzie, jeśli do wtorku nie znajdzie dt i będzie musiała opuścić klatkę u weta? Trafi do schroniska? Quote
Basia1968 Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 nie ma schroniska /MIelec zamknięty, Kielce nie przyjmują również/ nie ma hotelu, nie ma nic - będzie siedziec w klatce u weta. Zreszta nie wyobrażam sobie jej w schronie..... Quote
Ulka18 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Basiu, a Zbyszek i Magda by jej nie wzieli na DT? Quote
Basia1968 Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 u nich teraz jest Poker - ten czarny bardzo chory na uszy, oczy , a zęby będzie miał usuwane we wtorek. Quote
emilia2280 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='Ulka18']Basiu, koniecznie trzeba dac zna do Fundacji Dr Lucy. Tutaj na dogo jest kilka aktywnych koliemaniaczek m.in. SS. Zaraz sobie przypomne, kto jeszcze. Co jest potrzebne teraz juz sunieczce?[/QUOTE] tak, tylko im to muchy bez sterylizacji oddac nie mozna... Quote
Lucyja Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Czyli mamy czas do wtorku ? To bardzo mało czasu :( We wtorek będę w rejonach Kazimierzy Wielkiej, bo tam trzy kolaki potrzebują pomocy. Mamy teraz tyle kolaków, że nie wydalamy już finansowo na ich ratowanie :( Quote
Ulka18 Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Co do sterylizacji, to jak tylko bedzie mozna zrobic zabieg, to postaram sie wplacic ile bede mogla. Ja bym tez nie wydala zadnej suczki bez sterylki. Quote
Basia1968 Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 ona na pewno będzie siedzieć na razie u doktora, bo nie ma innego wyjścia. Jutro okaże się czy jest z nia wszystko ok zdrwotnie - poza wychudzeniem makabrycznym - trzeba ją podpaść i bez sterylizacji ani rusz. Zreszta ja teraz wszystkie psiaki które mam dodatkowo czipuję, a kastracja czy sterylka to podstawa. Quote
Lucyja Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Oczywiście, że bez sterylizacji nie można kolinki dać do adopcji, ale trzeba uważać, ze sterylką, bo jesli kolusia jest bardzo wychudzona, to może to być dla niej w tej chwili niebezpieczne. I trzeba pamietać też o tym, że nie wszystkie leki mozna stosowac u collie. Możliwośc wystąpienia reakcji przy mutacji genu MDR-1. Quote
KasiaKia Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Matko, jaka marnotka. Serce pęka... Zrobię jej przelew, symboliczny, ale zawsze to kilka groszy. Trzymam kciuki. Quote
Ulka18 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Basiu, jak chudzinka sie czuje? Wiadomo, ze sterylka dopiero, jak suczka dojdzie do formy. Quote
KasiaKia Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Przelałam kruszynce tylko 25 zł, ale obiecuję stałą pomoc. Czekamy na wieści. Quote
Basia1968 Posted August 17, 2011 Author Posted August 17, 2011 sunia to oaza łagodności. Doktor powiedział, że ona jest taka jakby wyczekująca - czeka cierpliwie grzecznie na swojego człowieka. Bardzo rozczulająca sunieczka. Nie wiem jak rozegrać tą sytuację - najpierw zaszczepić i później wysteryl;izować? Mamy czas do początku wrzesnia u doktora, bo później wyjeżdża na urlop i musimy zabrać psiaki. Wczoraj musiałam podjąc decyzję o amputacji łapki Miszki. Założymy mu wątek. Psina jest codziennie na środkach przeciwbólowych, bardzo cierpi. Szanse na "uruchomienie" tej łapki są żadne - zerowe. Ma poszarpane ścięgna, zmiażdzone kości. On tej łapki praktycznie nie będzie używał. Po naradzie z doktorem - a raczej wysłuchaniu doktora/ uznałam, że lepsza będzie amputacja. Psiaki trójłapki daja sobie świetnie radę. Nie moge patrzec na cierpienie tego psinki, a przy tym jest tak grzeczny, tak kochan y, az serce ściska i wyć się chce. Quote
Ulka18 Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Ile tych psich nieszczesc, Basiu Ty to masz naprawde szczescie do znajdywania tych bid kolejnych. A moze one Ciebie znajduja, bo kto inny by im pomógl. W 2 tygodnie bedzie ciezko zrobic i szczepienie i sterylke, trudno sterylizowac tak wyniszczona suczke. Moze lepiej zaszczepic najpierw, jak juz bedzie w troche lepszym stanie, a za jakis czas wysterylizowac, o ile suczka nie jest w ciazy, to mozna poczekac. A tego Miszke to gdzie znalazlas Basiu? Quote
Basia1968 Posted August 17, 2011 Author Posted August 17, 2011 Ja także mmyslę, że sunieczke wysterylizujemy po szczepieniu. Jkaoś się boję - ona taka chudzieńka, delikatna. Miszka błąkał się w Stalach - wioska niedaleko nas. Jedynie kto nad nim sie ulitował to młodzi ludzie - w wieku moich dzieci. Nikt nad nim sie nie ulitował ze starszych - nie rozumiem jak można patrzeć na tak cierpiącego psinkę. Tak Aga one mnie znajdują. O colince dowiedziałam sie od Pani Myszki i tylko /po rozładunku karmy/ pojechałyśmy z Moniką ewentualnie zobaczyć i nakarmić sunię. Ona juz była praktycznie pod moim blokiem. Tak samo z sunią z Wisłostrady. Jechaliśmy nakarmić wieczorem psiaka który koczuje w zaroślach od zimy i akutratne prakltycznie sunia weszła nam pod koła. Stąd wiem 9o jej istnieniu - niestety w poniedziałek świąteczny nie udało nam sie jej złapać. Suiedziałyśmy na wałach do ciemniej nocki /21.30 - komary mnie zeżarły/ a sunia, mimo podania sedalinu niestety rozpłynęła się. Wczoraj była w tym samym miejscu. Zosstawilismy jedzenie. Codziennie jest jakaś psinka, a ja nie potrafię je omijac i jechać dalej. Quote
Basia1968 Posted August 19, 2011 Author Posted August 19, 2011 Lusi została zaszczepiona wczoraj, a sterylke będzie mieć później. Koszt sterylki to 270 zł. W pierwszym poście robię rozliczenia. Quote
Basia1968 Posted August 19, 2011 Author Posted August 19, 2011 zaglądnijcie prosze tez do naszego już trójłapka Miszki :-(:-( http://www.dogomania.pl/threads/213120-Mia%C5%82-cztery-%C5%82apki-teraz-ma-trzy-MIszka-potrzebuje-pomocy!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.