Agata69 Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Zwracam sie z ogromna prosbą o pomoc. To moja pierwsza kocia sprawa i jestem zupełnie bezradna. Ale od poczatku: Pare dni temu jechałam drogą przez las, w pewnej chwili zobaczyła na skraju drogi, właściwie na szosie, bardzo chudego, nieduzego kotka. Kot siedział jakby czekał. Munęłam go, ale widziałam go w lusterku, zrobiło mi sie żal chudziny, zatrzymałam się i cofnęłam auto. Wysiadłam z auta a kot podbiegł do mnie miaucząc. Zabrałam go na letnisko. Kotka, bo tak się okazało, dostała jeść i ani myślała odejść. chodziła z ludźmi, kładła się u stóp. Bardzo łagodna i bardzo wychdzona. Musiałam wrócić do domu, a absolutnie nie mogę wziąć kota do domu ze wzgledu na mojego tymczasa Miodka. absolutnie niemozliwe. Poniewaz kot wyszedł z lasu i był bardzo wychudzony, dla bezpieczeństwa, aczkolwiek z ciężkim sercem, oddałam go na kwarantannę do lecznicy. Mam kontakt z wetem, wszystko jest dobrze. zaraz po kwarantannie poprosze weta o sterylkę. Za kilka dni muszę koteczke odebrać a absolutnie nie mam gdzie ja umieścić. czy ktoś mógłby dać tej małej Dt? Kotka jest szarobura, bardzo drobna (waży około 2 kg). Dostanie wszystko co jej się nalezy: posłąnie, kuwetkę, odrobaczenie itd. Bardzo proszę o pomoc dla niej. Nie ma nawet imienia. Kotka znajduje się we Włocławku, ale dowioze jak będzie trzeba wszędzie. Quote
BasiaD Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 To na pewno domowa Kicia którą ktoś wywiózł do lasu..Dobrze, że na Ciebie trafiła..Podnoszę Kicię do góry, takie szarobure są najfajniejsze, 100 % kota w kocie..Warto by było założyć jej wątek na miau... Quote
Agata69 Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 [quote name='BasiaD']To na pewno domowa Kicia którą ktoś wywiózł do lasu..Dobrze, że na Ciebie trafiła..Podnoszę Kicię do góry, takie szarobure są najfajniejsze, 100 % kota w kocie..Warto by było założyć jej wątek na miau...[/QUOTE] A mozesz to zrobić? Ja nie mam fotek, byłam w takim popłochu ze zapomniałam. A teraz... nie chce jeździc do weta i ogladać jej w klatce. Serce by mi pekło. I tak ciężko to przezyłam... Quote
Agata69 Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 Podnosze temat, moze ktos pomoze... Quote
BasiaD Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Agata napisz do ciotek kociolubnych..Np Isabel..Ja nie umiem założyć wątku..Sama już kilkakrotnie chciałam się zalogować na miau ale mi się nie uadało..To tak samo jak a na dogo..I nie bój się kota..Jest o wiele mniej wyamagający niż pies..Ja mam 2 koty i nie narzekam..Ja mogę tylko pomóc w finansach i to ostanio nie tak do końca bo straciłam pracę.A ta Kicia wlazła mi za sereducho bo rok temu moja taka sama odeszła za TM.. Miała 9 lat..Od kociaka u mnie..Wiem że nie będę już miała takiej Kici, takiej do końca mojej..Bardzo bym chciała pomóc, ale nie wiem jak..Pisz..Podnoszę małą do góry..Dobrze,że na Ciebie trafiła i nie przepadla w lesie.. Quote
Agata69 Posted August 13, 2011 Author Posted August 13, 2011 Kot zrobił mi i mojemu synowi kiedyś wielka krzywdę. Mój kot, od kociaka u mnie. Został uspiony a ja mam traumę, której juz się nie pozbedę. Te kotkę musze odebrać 20 -stego. Nie chce jej wypuscić poprostu w pole... Quote
Isabel Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Wszystko na to wskazuje, że ktoś pojechał na wakacje, a kotkę wyrzucił do lasu...:( Uratowałaś jej życie, bo domowa kotka nie przeżyłaby w takich warunkach. Tylko pytanie, co dalej? Po sterylce nie można jej wypuścić na "wolność", bo sobie nie poradzi. Jedyne wyjście to DT i szukanie domu przez ogłoszenia. Wątek na miau też warto założyć, a nuż ktoś się zlituje. A może są w Twoim mieście jakieś kocie fundacje, które mogłyby pomóc w znalezieniu DT? Dobrze by było też wywiesić ogłoszenie w lecznicy, w której jest teraz kotka. W lecznicach są zawsze ogłoszenia zwierzaków do oddania, może komuś wpadnie w oko koteczka. Ja mogę służyć tylko radą - DT dać nie mogę, bo mam maleńką garsonierę, a w niej już 4 swoje koty. Na miau jestem zalogowana, ale nie potrafię się tam poruszać, mogę tylko podnosić wątek, ale do wątku potrzebne byłyby fotki. Znajome mi osoby też poszukują albo DT albo DS dla znalezionych przez siebie kotków...Będę się pytać,a tutaj podnosić wątek, może ktoś z dogo się zlituje...:modla: Quote
BasiaD Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Na dogo na pewno jest więcej kociolubnych ciotek..Które są również zalogowane na miau..Podnoszę Kicię..Cioteczki pliss... Quote
Agata69 Posted August 13, 2011 Author Posted August 13, 2011 Fotki zrobie po kwarantannie , umówiłam się juz z wetem na sterylkę. Chociaz podnoscie. Quote
róża35 Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Agata69,przykro bardzo ,że kotek został ,jak piszesz uśpiony za krzywdę ,którą wyrządził:shake:,to straszne,lepiej oddać było do schroniska lub szukać mu innego domku:angryy: Quote
Agata69 Posted August 13, 2011 Author Posted August 13, 2011 [quote name='róża35']Agata69,przykro bardzo ,że kotek został ,jak piszesz uśpiony za krzywdę ,którą wyrządził:shake:,to straszne,lepiej oddać było do schroniska lub szukać mu innego domku:angryy:[/QUOTE] Kot krzywde wyrzadzał, nie wyrzadził. Nikt nie chciał mi pomóc, nikt nie chciał sie nim zająć. Moja wiedza była znacznie mniejsza niz teraz. Masz dzieci? Nie oceniaj jesli nie masz pełnej informacji. I jeszcze jedno: kot nie został uspiony za karę,to była obrona konieczna. Zastanów się zanim cos napiszesz. Quote
Isabel Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Prawdopodobnie kotek cierpiał na jakąś chorobę, która wywoływała u niego agresję :( Nieraz trudno jest zdiagnozować i wtedy zwierzak (kot, czy pies) jest najczęściej usypiany. Nie jest to łatwa decyzja, ale w sytuacji gdy nie można wykryć źródła choroby, a zwierzak staje się naprawdę niebezpieczny, jest to niestety jedyne wyjście...:( Quote
BasiaD Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Podnoszę Kicię na początek..Trzeba znaleźć jej domek.... Quote
Guest Ryniu123 Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Czemu nie można zrobić fotki kotka wcześniej? Jeśli trzeba to ja mogę zrobić mu fotki Quote
Agata69 Posted August 16, 2011 Author Posted August 16, 2011 [quote name='Ryniu123']Czemu nie można zrobić fotki kotka wcześniej? Jeśli trzeba to ja mogę zrobić mu fotki[/QUOTE] Kot jest w Dobrzyniu u dr Kluszczyśkiego. Siedzi w klatce przeznaczonej na kwarantannę. Nie wiem czy jest sens robić takie fotki. Tym bardziej, ze komiec kwarantanny za 4 dni. Quote
Guest Ryniu123 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 no tak nie ma sensu - 4 dni się wytrzyma Quote
Agata69 Posted August 16, 2011 Author Posted August 16, 2011 [quote name='Ryniu123']no tak nie ma sensu - 4 dni się wytrzyma[/QUOTE] Tylko co po tych 4 dniach? Quote
Isabel Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Czy kotek ma jakieś ogłoszenia, przynajmniej takie papierowe w lecznicy, tak jak proponowałam? Quote
Agata69 Posted August 16, 2011 Author Posted August 16, 2011 [quote name='Isabel']Czy kotek ma jakieś ogłoszenia, przynajmniej takie papierowe w lecznicy, tak jak proponowałam?[/QUOTE] Ogłosiłam ja w necie w naszym regionie, na razie bez zdjęć. Quote
Guest Ryniu123 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Agata69']Tylko co po tych 4 dniach?[/QUOTE] Mi się zdaje, że łatwiej cokolwiek załatwić, nikt nie chce "kota w worku" ;) Po drugie proszono mnie o informacje ze zdjęciami Quote
Isabel Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Też uważam, że zdjęcia są niezbędne, bo raczej nikt nie zainteresuje się kotkiem, nie widząc go przynajmniej na fotce. Dlatego też proponowałam ogłoszenie w lecznicy, bo tam można zobaczyć kotka na żywo. Quote
mc_mother Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 O kotach nie mam pojęcia:( Zajrzałam z Twojego podpisu... ale nie umiem pomóc. Quote
róża35 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Agata69 napisał(a):Kot krzywde wyrzadzał, nie wyrzadził. Nikt nie chciał mi pomóc, nikt nie chciał sie nim zająć. Moja wiedza była znacznie mniejsza niz teraz. Masz dzieci? Nie oceniaj jesli nie masz pełnej informacji. I jeszcze jedno: kot nie został uspiony za karę,to była obrona konieczna. Zastanów się zanim cos napiszesz. Gdy byłam w ciąży w moim domu pojawił się kotek,a potem kolejne koty,zawsze pilnowałam dziecko i koty ,aby nie robiły jakichś niebezpiecznych rzeczy dziecku,bo koty do wszystkiego są zdolne,na noc zamykałam je w osobnym pokoju,pomału przyzwyczajały się do życia tak,jak człowiek tego chce,bez bicia i krzyku ,jedynie ,gdy coś nabroiły,był to podniesiony stanowczy głos ,lub szelest gazety,gdy nią uderzyłam o jakiś mebel.Śmiesznie napisane "obrona konieczna"-uspanie kota:angryy:ciarki przechodzą.Jeżeli nie umiem dawać sobie rady z kotem to oddaję go np.do schroniska-nie uśmiarcam go:mad: Quote
Agata69 Posted August 22, 2011 Author Posted August 22, 2011 Luna007 napisał(a):i co z kicią? jakiś dt się znalazł? Znalazłąm mu dtna tydzień. Kicia jest po sterylce, dochodzi do siebie. jutro zrobię jej fotki i ogłoszę. Tymczasowa opiekunka potwierdza, ze kicia ma świetny charakter. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.