-
Posts
1568 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ayame Nishijima
-
Dobrze. Mamy ogłoszenia na: [FONT=Verdana]1. [/FONT]http://tablica.pl/[FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana]2. [/FONT]http://www.gumtree.pl/[FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana]3. [/FONT]http://www.morusek.pl/[FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana]4. [/FONT]http://doadopcji.pl/[FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana]5. [/FONT]http://www.adopcjapsa.pl/[FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana]6. [/FONT]http://alegratka.pl/[FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana]7. [/FONT]http://ogloszenia.wp.pl/[FONT=Verdana] 8[/FONT][FONT=Verdana]. [/FONT]http://cwirek.pl/ 9. www.szarik.pl 10. Znalazłam ogłoszenie Tary na www.oddam-psa.pl Tak więc na razie jest tych 10? Chyba, ze ktoś cos jeszcze dodał, to prosze o info. To pierwsza część, ale nie ostatnia. 11. http://ogloszenia.adverts.pl/ 12. www.lento.pl/ 13. www.bazarowo.pl 14. http://www.drobne.centrumofert.pl/ - czeka na potwierdzenie 15. www.ezwierzak.pl - e- mail na który zakładam ogłoszenia jest w badzie i wymagają zalogowana... Kinga_kinga7, musisz sama wrzucić na tą stronę. Gdzie jeszcze? Może wydarzenie na FB? da rade ktoś załozyć? Ja nie mam jak.
-
czy sa dostępne zdjęcia Tary bez logo tablica.pl? Z logo jakos głupio dawaćna inne portale, a jak wycinam, to zazwyczaj odcinam kawałek łap i tez wygląda dziwnie. Może macie jakies jeszcze fotki? Edit: Na razie Tarę ogłosiłam tutaj: [FONT=Verdana]1. [/FONT]http://tablica.pl/[FONT=Verdana] 2. [/FONT]http://www.gumtree.pl/[FONT=Verdana] 3. [/FONT]http://www.morusek.pl/[FONT=Verdana] 4. [/FONT]http://doadopcji.pl/[FONT=Verdana] 5. [/FONT]http://www.adopcjapsa.pl/[FONT=Verdana] 6. [/FONT]http://alegratka.pl/[FONT=Verdana] 7. [/FONT]http://ogloszenia.wp.pl/[FONT=Verdana] 8. [/FONT]http://cwirek.pl/ 9. www.szarik.pl 10. Znalazłam jej ogłoszenie na www.oddam-psa. Na razie jest tych 10? Chyba, ze gdzies jeszcze były dodane, to prosze o info, szkoda mojego czasu na rejestrowanie się. Jeszcze póxniej dorzucę kolejne.
-
Jestem Bafi z Olkusza i mam już swój dom!!!
Ayame Nishijima replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
zachary, ależ oczywiście, że tak. I ja nie napisałam nic innego, niż Ty. Wszystko wyjdzie w praniu. Ale o ile się nie mylę, to najpierw Bafi musi się zmierzyć ze... świnka morską :) P.S. Pytania Till zada jak będzie chciała. Mnie chodziło tylko o to, ze to raczej praca i zaangażowanie w opiekę nad Bafim potencjalnej pańci są ważniejsze, niż fakt mieszkania z tą czy tamta osobą. -
Jestem Bafi z Olkusza i mam już swój dom!!!
Ayame Nishijima replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
Z jednej strony uważam że trzeba sprawdzić, a z drugiej chyba wszyscy mamy świadomość, ze nawet my sami możemy stanąć w niespodziewanej sytuacji. Pytanie nie powinno być, czy do śmierci psa będa mieszkać razem, ale czy jest gotowa zadbać o psa jesli coś się zmieni. -
Wtrącę swoje trzy grosze. Myślę, ze psy da sie do siebie przyzwyczaić, ale to moze chwie potrwać. Na poczatek unikałabym podprowadzania ich do siebie przodem - tak by patrzyły sobie w oczy. Zaczęłabym od spacerów, ale obok. Pomiędzy psami może iść jeden z właścicieli, można zacząć z większej odległości i stopniowo się do siebie zbliżać. W ten sposób psy zobaczą, ze maja fajny spacer, a ten drugi pies wniczym nie przeszkadza ine jest zagrożeniem. Po którymś takim spacerze (najlepiej dłuższym), kiedy psiska będa zmęczone, mozna im pozwolić do siebie podejść. Ważne jest tez zachowanie spokoju przez właścicieli (Wasz stres może prowokowac atak). Jest jeszcze taka ewentualność, ze pies może byc zaborczy i "bronić" swojej pani. Czy tak jest - nie wiem. Trzeba by ocenić jak zachowuje się przy niej bez suni. Czy jest uległy, czy to on rządzi. Jeśli to pilnowanie pani jest punktem zapalnym, to z zapoznawczego równania wyelimiowałabym właśnie obecność pani :) Trzecia opcja to pomoc kogoś kto naprawdę wie co robi, czyli behawiorysty. :) Sterylka może psu pomóc, ale na efetk trzeba będzie poczekać :/ Hormony krążą we krwi dłużej. Dodatkowo rozważyłabym sterylkę suni - młodsza lepiej to zniesie, a wyeliminuje się zagrozenie ropomaciczem.
- 6 replies
-
- agresywnie nastawione
- oswajanie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Miałam kiedys taki problem. Tez dotycznył przygarniętej, już rocznej suczki i też potrafiła przejść spacer trzymając wszystko na powrót do domu. W moim przypadku sunie nie była nauczona załatwiania się na polu. Pomógł baaaardzo długi spacer zaraz po pobudce. Chodziłysmy tak długo, az psisko nie wytrzymało i zaczęło sikac na polu. (zajęło to blisko 2h) Wtedy - jeszcze w czasie sikania - zrobiłam z siebie idiotkę przed okolicznymi ludźmi, zachwycając się i chwaląc psa, była nagroda - smakołyk... i zachęcona tym sunia zrobiła na polu kupę. No to ja dalsze zachwyty i nagrody... i pies zrozumiał czego oczekuję. Moim zdaniem, jesli pies załatwia w domu grubsza potrzebę, to nei ze strachu przed synem a z niezrozumienia. [B]Nerwowe posikiwanie to jedno, ale porządne opróżnienie pęcherza wymaga powstrzymania sie od sikania wczesniej.[/B] Obstawiam, ze sunia nie rozumie czego się od niej oczekuje. Nie każdy musi wiedzieć, ze dorosłego psa trzeba czasem uczyc jak szczeniaka.
-
Jestem Bafi z Olkusza i mam już swój dom!!!
Ayame Nishijima replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
Nie musi tak być. Moja suka goni koty (wdomu nie mam żadnych innych zwierząt, więc dla niej wszystkie są dziwne), poleci też za sarną, bażantem... A jak przyniosłam do domu szczura, to po 10 minutach wiedziała czego oczekuję. Szczur łaził po podłodze, a pies uważał, zeby nie nadepnąć. Oczywiście wcześniej było niuchanie: najpierw na wymuszony dystans, a kiedy emocje opadły, psi nos ruszał się z jednej strony, milimetro od niego z drugiej szczurze wąsiki. (przekomiczny obazek). Był jeszcze liz przez cała długość trzytygodniowego szczurzatka, a później już nie musiałam pilnować. Jeśli zapoznanie odbywa się na ustalonych przez czowieka zasadach, to później wszystko jest możliwe. -
Jestem Bafi z Olkusza i mam już swój dom!!!
Ayame Nishijima replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
Świnka morska... Sam z siebie pies będzie ją gonił, chocby z ciekawości. Poza tym przeciez będzie chciał sprawdzić nowy teren. To będzie trudne powitanie, ale trzymam kciuki. Dziewczyny, zadbajcie o zapoznanie zwierzaków... Szkod b byo zeby ciekawośc psa została źle odebrana i szansa na dom przepadła... Bafi! Powodzenia! -
Jestem Bafi z Olkusza i mam już swój dom!!!
Ayame Nishijima replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
Ja tez trzymam... -
Pandzia - fachowa kundelka, milutka szuka spod mojego plotu
Ayame Nishijima replied to Sayrel's topic in Już w nowym domu
ma śliczny pychol. I takie wdzięczne uszy :) Trzymam kciuki za nowych państwa. Óby się szybko znaleźli. -
Jestem Bafi z Olkusza i mam już swój dom!!!
Ayame Nishijima replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
Szkoda, ze to nie od tego biedaka zależy. Ale przecież kiedys musi się to zmienić. Trzymam kciuki za chłopaka :) -
Pewnie lepiej byłoby pomagać mu się podnosić, postawić na wózek. Nivalin powinien ułatwiać sprawę i zwiększać siłę mięśni. Ale jeśli psiak cały czas będzie leżał, to nawet Nivalin mu nie pomoże. Tylko teraz czy jest szansa zapewnić mu taka pomoc? Ćwiczenia? Łatwo nam (mnie tez) mówić co powinno byc robione, kiedy klepiemy w klawiaturę. Pytanie brzmi czy jest szansa, żeby ktos jeszcze pomógł przy Azirze? Własnie w kwestii ćwiczeń i pomocy w opanowaniu wózka? Bo mam nadzieję, ze głównym problemem jest czas jaki trzeba staruszkowi poświęcić. Sprawa jest dość pilna i poważna. Jesli będzie leżał i pojawią się odleżyny, to będzie wymagał jeszcze więcej opieki. Nic nie zyskamy ani my, ani Azir, a tylko wpadniemy w błędne koło problemów (i wydatków).
-
[quote name='monika083']Mam wykupiony pakiecik ogloszeniowy, napisz mi kontakt i podstawowe info to je podesle.[/QUOTE] Oki, więc ja sie na razie wstrzymuję, a najwyżej póxniej poszperam gdzie jeszcze by można ogłosić. Dziewczyny sa obłędne. Jak leżą razem i na tej fotce gdzie wyciagaja do siebie pyszczki, to aż ociekają słodyczą.
-
Dzięki :) Dwie nowe pozycje to już coś. Zapoznam się z obydwoma, choć kurat klikera nie stosowałam i nie czuję jakieś potrzeby, zawsze wystarcza mi "dobry pies" ;) A troche poważniej: Cezar IMO jest o tyle dobry, ze cudownie pokazuje, jak być spokojnym. Pod tym względem jego podeście budzi mój niezahwiany zachwyt. I tu lepszy jest program, niz książki. To, że nam się wydaje, ze zachowujemy spokój, nie znaczy, ze tak jest. Mój pies jest bardzo czuły na tym punkcie i akurat ta cecha Cezara okazała się dla mnie niezbędna. Wczesniej nie byłam w stanie zapanować nad własnym psem w 100%. Przykre, ale prawdziwe. Poza tym w niewielu miejscach czytałam właśnie o całkowitym spokoju. Co do reszty to wiem, że budzi wiele zastrzerzeń. Ja osobiście nie krytykuję, bo za cienka jestem w temacie. Czytam, myslę i wybieram. Jesli sama na cos jeszcze trafię, tez napiszę :)
-
Malwa, myślę, ze masz rację z tym własnym kątem. Takiego psa będzie piekielnie ciężko wyadoptować, prawdopodobnie działanie jest skazane na porażkę. Nie jest ważne, czy to hotelik (tak długo jak jest go z czego opłacić), czy mieszkanie. Liczy się to, co odczuwa i dostaje pies. A jeśli czuje, ze ktos sie nim zajmuje, jes mu dobrze i ciepło... to to jest najważniejsze. To, ze tak naprawdę... nie jest sam. I wszystkim, ktorzy się do tego przyczyniają, ja równiez dziękuję :)
-
Pandzia - fachowa kundelka, milutka szuka spod mojego plotu
Ayame Nishijima replied to Sayrel's topic in Już w nowym domu
Tak na próbę... [IMG]http://imageshack.com/a/img17/4500/ym5.gif[/IMG] -
Mam do Was pytanie: jakie książki odnośnie zahowania i szkolenia psów polecacie? Nie chodzi mi o tresurę a raczej zrozumienie się z psem. "Modny" zrobił się Cezar Millan. Ale nowocześni behawiorysci, mówią, ze te metody sa przestarzałe i że jest w nich mnóstwo błedów. Podobne opisy (bez koretk, ale z ignorowniem psa) prezentowała Jan Fennel w "zapomnianym języku psów". I tu znów spotkałam się z opiniami, że ignorowanie krzywdzi psa psychicznie. (Metoda powstała w latach 90.) Dlatego pytam: co jest obecnie własciwe? Kupiłam "radośc na 4 łapach" Katarzyny Harmaty. To współczesna Krakowska behawiorystka, podobno niezła, ale... No własnie. Książka zawiera ciut informacji. Dosłowie ciut. Jest jak streszczenie czy wstęp. Nie ma nic o rozwiązywaniu całej masy problemów. Czasem wręcz odnoszę wrażenie, że współczesni behawioryści - jak dawni alchemicy - zazdrośnie strzegą swej wiedzy, żeby nikt niegodny jej nie wykradł. ;) Szczerze mówiąc pewnie mogłabym się przebijać przez publikacje i szukac nowinek, ale jestem specem w innej branży i zwyczajnie nie mam na to czasu. Fajnie byłoby dostać w swoje ręce jakąś sensowną książkę, nawet po angielsku. Osobiście nie mam problemu ze swoim psem. Wybrałam z książek i własych obserwacji to, co sie wprawdza. Spokój i zdecydowanie Millana, czasem poparte korektą, ignorowanie i nagradzanie od Fennel, sygnały uspokajające i tyle zrozumienia ile mi się udało wyciągnąć z obecnej behawiorystyki. W prostych przypadkach pomagam innym właścicielom psów i wszystko działa, ale czasem zastanawiam się, czy metody, które stosuję jej nie krzywdzą w jakiś sposób, czy jestem taka, jakiej ona mnie potrzebuję.
-
Pierwsze co mi się nasuwa, to bez szaleństwa. Spokojnie, jakbys wychodziła do innego pokoju. Rozzulanie się powoduje u psów jedynie niepokój i może tylko utrudnić im rozstanie. Dla Ciebie tak jest trudniej, ale to pomoże psom. Najlepiej zabierz je wczesniej na porządny spacer, zmęcz. A póxniej zostaw jakby gdyby nic.