-
Posts
19658 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
238
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
-
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Witam pani Ewo! Miałyśmy okazję się poznać, byłam razem z Tolą (Martą) u Pani. Bardzo się cieszę, że Aura pięknie wpasowuje się w rodzinkę. Wierzyłam w to, że się uda i nadal Wam kibicuję. Czasami jest tak, że po konkretnej karmie pies właśnie "sadzi śmierdzące bąki". Powoli wszystko się unormuje -
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę -
Forthyron 400 odkupię. Proszę o pw.
-
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Poker, uzupełnię jeszcze informacje. Państwo 10 lat temu przeprowadzili się z miasta na wieś. Stworzyli taki swój "raj na ziemi" Wszędzie widać dużo serca i zaangażowania, smaku i gustu! Mają swoją firmę w mieście. Córka dorosła, mieszka oddzielnie. Państwo aktywni, lubią ruch, jazdę na rowerze, kijki, spacery. Okolice cudne, za płotem las, trasy spacerowe, więc Auris będzie miała zapewniony ruch. Spotkanie było bardzo sympatyczne, rozmawialiśmy tak, jakbyśmy się znali od lat!! -
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Pani mieszka z mężem. Oboje pracują, pan na zmiany. Oboje są po 40. Pytałyśmy o wyjazdy, to usłyszałyśmy, że nie wyjeżdżają i nie planują żadnych wyjazdów. -
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Havanko, własnie takie wrażenie miałyśmy z Tolą po wizycie!!!! -
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Już w nowym domu
My też jesteśmy szczęśliwe. Teraz tylko trzymać kciuki za adaptację Auris (w nowym domku sunia ma mieć na imię Aura) i dogadanie się z rezydentkami. Długo rozmawiałyśmy na ten temat, pani przez pierwsze dni będzie w domu, aby wszystkiego dopilnować. Aura będzie mieszkać w domu, tak jak pozostałe zwierzaczki. -
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy z Tolą po wizycie. Ponieważ Tola wejdzie dopiero po 22, a pewnie wszyscy, którzy kibicują Auris i trzymają kciuki chcieliby już "coś" wiedzieć Wizyta wypadła pomyślnie! Domek bardzo prozwierzęcy, na każdym kroku widać, że dwie suczki i dwa kotki, które tam mieszkają to członkowie rodziny! W domu w różnych miejscach posłanka, budki, legowiska. Zwierzaczki w pełnej komitywie, zadbane, przyjazne. Posesja ogrodzona, piękna, zadbana, po której zwierzaczki mogą chodzić swobodnie, nie ma '"zakazanych" miejsc. Pani , nie z tych "co to wszystko wiedzą, bo ma psy", uważnie słuchała naszych sugestii. Jednym słowem, Auris ma domek!!! -
ABI-TERIERKOWATA SUNIA Z ZAMOŚCIA - JUŻ W SWOIM DOMKU!
Alaskan malamutte replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Czytam, i nie mogę uwierzyć w to, co czytam Moim zdaniem w tym domu nie ma miejsca na psa, no chyba że pluszowego....Abi to młoda,mądra suczka, wiele można ją nauczyć....Poza tym, jak się kocha to też wiele można wybaczyć . Widzę, że nikt z rodziny nie zawalczył o Abi vel Inkę Dobrze, że wróciła. -
U nas są cztery spacery. Jak Kazan był młodszy, to czas spacerów był znacznie dłuższy, Rano spacer ok 1 godz, potem krótszy tak ok 45 min. Po południu dłuższy ponad 2 godziny i późnowieczorny (mój ulubiony) to tak ok 1,5 godziny. Kazan chodzi na automatycznej smyczy, takiej 5 m, wiec swobodnie sobie 'odbiera maile" od innych piesków wąchając trawę. ZAWSZE na ten spacer popołudniowy zabieram coś, czym Kazan może się zająć, albo umawiam się ze znajomymi z psami, w bezpieczne miejsca i wtedy szaleństwom nie ma końca. Na początku Kazan był na długiej lince, którą zawsze mogłam złapać jak widziałam co się święci. Takie zabawy, gonitwy załatwiają godzinne spacery, a pies jaki szczęśliwy! Może w przypadku Arielki też dałoby to efekt? Ja uważam, że nie ma matrycy, którą przykładamy do psa i wszystko jest ok! Są tylko pomysły, sposoby, które trzeba dopasować do potrzeb psa! A kto pyta, nie błądzi!!
-
Anecik, może jednak podpowiedzieć państwu w jaki sposób można sobie poradzić z ucieczkami Arielki? Jeśli i tak ma zostać na razie u nich, to niech popracują... I jeszcze jedno pytanie. Czy Arielka pozostawiona w domu niszczyła/ szczekała/ wyła? Czy na ogrodzie przebywała podczas nieobecności państwa?