Agatko, bardzo dziekuję!! Za chwilke wyruszam na wieś i potem do hoteliku. To ok 30 km ode mnie.
Max na łańcuchu był smutnym, obojętnym psem..tutaj w ciągu kilku dni domaga się spacerów i obecności człowieka..piszczy w kojcu..
Idzie zima, nie dam rady dojeżdżać dwa razy dziennie...