-
Posts
19722 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
239
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Alaskan malamutte replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Trudno o DS dla tak dużego psa i w dodatku niesprawdzonego..Ja rozmawiałam z trzema sensownymi domami, ale ciągle byłam dopytywana jak do dzieci, jak do kotów, jak do innych psów... My takiej wiedzy nie mamy.... -
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Alaskan malamutte replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Livko, pisałam dzisiaj troszke z p. Karolinką. Okazało się, ze kaganiec pojechał z Brego. Co prawda w bagażniku, ale pojechał. Tutaj pytanie..Czy ten kaganiec może zostać u p. Karoliny, a my odkupimy taki sam wolontariuszce? P. Karolina korzystałaby z tego kagańca podczas wyjazdu do weta czy spa... Mam obiecane zdjęcia. Jak tylko dostanę, to wstawię tutaj na wątku. -
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Alaskan malamutte replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Info z hoteliku: "Brego się rozkręca, Już spacery z ogonem na maxa w górze. Martwi mnie jego burczenie gdy kręcę się przy kojcach. Nawet gdy jedzenie mu niosę. Trochę czasu wymaga złapanie go przed spacerem. Chowa się w budzie i trzeba trochę pokombinować aby go złapać ale tak, aby si nie przestraszył. Na razie nie szuka towarzystwa człowieka. Wręcz pokazuje, że nie jest mu potrzebny. Koty ignoruje. Zjeść jedzenie zje, ale z łaską. Tak, jakby było mu obojętne czy jeść dostanie czy nie. Mam nadzieję, że wszystko to z czasem zacznie się zmieniać na lepsze. " -
Jak przyjechalam dzisiaj rano to na dnie miski była jeszcze karma.. Po spacerze dostał puszkę tak 300g, to tylko dmuchnęło. Teraz też podalam mniej więcej tyle samo, to wyrywal mi łyżkę...nie mialam jak nałożyc do miski. Boszszsz..a mój gałgan wybrzydza...tego nie, tamtego też nie... Mam nadzieję, ze Max w koncu zrozumie, że jedzonko będzie 2 razy dziennie, swiezutkie i pelnowartosciowe a nie chleb czerstwy moczony w wodzie...