Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19722
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    239

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Max dzisiaj markotny...jedzonko zostało...wody ubyło. Wiem, ze to stres i mimo wszystko tęsknota za "tamtym" życiem...i "panem"... No płakać mi się chce....
  2. Dziękuję Na fb często wrzucam zdjęcia, lubię fotografować efekty naszej pracy... Działkę kupiliśmy 10 lat temu. To nasze wymarzone miejsce....Wkładamy w nią dużo serca i pasji..
  3. Info z trasy: Psiaki śpią. Cisza spokój.. Oby tak dalej.
  4. Pani z Kraśnika okazała się nie do końca szczera....Wszystko ujrzało światło dzienne, jak wolontariuszka dostała adres do wizyty. Odezwał się domek z Warszawy dla Airy. Będziemy sprawdzać. Poproszę Jo37 o wizytę
  5. I pojechał.... Czekamy teraz na wieści z trasy...
  6. Tutaj juz zapakowany do bagażnika....Załozony kaganiec na czas pakowania, ale później zdjęty.. Niuf wtulił się w koce, jakby chciał być niewidooczny....no poryczałam się ...
  7. Jestem... To był dla mnie bardzo ciężki dzień... Niuf pojechał..To najważniejsze. Wyprowadzony z boksu na smyczy, przerażony, trząsł się jak galareta..Zero agresji, zerowarknięcia...Taka wielka, zestresowana ciapa... Schroniskowe imię to Grafi
  8. Dostałam info, maja 60 km, jadę
  9. Oj..bardzo potrzebne..stres mam ogromny...
  10. Dwa telefony o Adę...ależ ma powodzenie.. Czekam na info z wizyty w Kraśniku.
  11. Bardzo dobrze myślisz i o tym będe rozmawiać na miejscu...Ja mam nadzieję, że niuf bedzie lagodny i wszystko przebiegnie bez zakłóceń..i tej myśli sie trzymam...
  12. Obroża, adresatka, smycz ode mnie. Livko, wpisałam Twój numer telefonu. Za ok godziny wyruszam do schroniska
  13. Wyjechaly!! Wszystkie kciuki na poklad!!
  14. Tysiu mam adres i ankietę. Popros panią Justynę wizytatorkę aby się do mnie odezwala.
  15. Dziewczyny już pewnie wyruszyły. Za chwilkę i wyruszam ze wsi. Od Toli odbiorę kagance, nusi ktoryś pasowac no i adresatkę. Smycz i obrożę mam. Od kilku dni chodzę jak jeden wielki stres...
  16. Noc minèła bardzo spokojnie i cicho..Zew spal z nami w domu. Max w budce. Posprzątalam kojec, dalam jeść ale nie rzucil się, poskubal troszkè i poszedł do budy.. Chyba dopadł go dopadł go stres.. On nie rozumie, że to dla jego dobra...on nie znal innych warunków..teraz nagle wsxystko wywrocone do gory nogami... Staram się nie być inwazyjna, on musi miec czas..to bardzo wrażliwy pies... Widzę że muszę malymi krokami...
  17. No jaki zbieg okoliczności! Adoptować Adę też chce pani Justyna
×
×
  • Create New...