-
Posts
33426 -
Joined
-
Days Won
64
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by jola&tina
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trafiłam dzisiaj przez przypadek na wątek Azira. Pamiętam piesku o tobie i oby taki los nie spotkał już żadnego zwierzaka. Poczytajcie trochę ku przestrodze - jesteśmy tutaj dla zwierząt a nie zwierzęta dla nas. -
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
jola&tina replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Dawno u Bogusia nie byłam :( A jak z jego zdrowiem? -
-
Ciocia elficzkowa jest bardzo dzielna, ale musimy się liczyć z tym, że przez jakiś czas u piesków nie będzie mogła być. Czy jest szansa na to, żeby ktoś przyniósł psiakom jedzenie??? Oczywiście nie takie rarytasy jak teraz, ale suchą karmę albo puszki.Psiaki przyzwyczaiły się, że dostają tam jedzenie, jeżeli jedzenia nie będzie zaczną się włóczyć i znów zdziczeją :(
-
Zmieni się, ale trzeba trochę czasu, cierpliwości. U moich znajomych sunia "zgarnięta z ulicy" przez kilka miesięcy !!! zachowywała się jak trusia. Jeść, spacerek i legowisko. Nawet nie szczekała, bała się chodzić po całym mieszkaniu, nie reagowała na dzwonek, pukanie.Jakby psa nie było. Teraz wszędzie jej pełno a na kolankach u pani najlepiej :)
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
jola&tina replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Smutne wiadomości :( Pozostaje nadzieja, że nie będzie źle. Szariku, trzymaj się. -
To forum niewątpliwie jest chore ;) i tracę nadzieję, że wyzdrowieje. Sądziłam, że te usterki ;) szybciej zostaną usunięte. Post, które piszemy pozostają dalej w "okienku", trzeba go usunąć "ręcznie". Teraz, gdy zacytowałam Twój post wyświetlił się też mój post, który pisałam chyba tydzień temu. Prawdę powiedziawszy na Dogo trzyma mnie tylko jeszcze Ergo.
-
Tzn. może zgodziłby się przymknąć oko na to, że buda będzie przeniesiona na jego teren w miejsce niewidoczne, ale bardziej dostępne dla psiaków. Bo zgoda na budę, to jest przyznanie się do psów z wszystkimi konsekwencjami tego. A tak to psy są bezpańskie i nikt za nie i ich czyny nie odpowiada. Ktoś albo coś musiało je wystraszyć. Może dziś się coś wyjaśni.
-
Ja też mam go pod powiekami, chociaż starałam się nie patrzeć na zdjęcia. Nie wiem, czy będę mogła pomóc, ale jestem tutaj.
-
:)
-
Pisałam o bazarku cegiełkowym, nie ogłoszeniowym.