Też tak miałam, środek przekartkowałam, końcówka trochę lepsza.
No cóż, książka wydana w latach 60-tych - inna wersja nie przeszłaby, winni byli Anglicy i Anders. A przy okazji autor stara się wybielić siebie, a przeszłość miał nieciekawą - jak wiatr zawiał, tak się ustawiał