-
Posts
33395 -
Joined
-
Days Won
64
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by jola&tina
-
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
jola&tina replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Dobre wiadomości, śliczne zdjęcia i filmiki. Tobciu, jesteś niezwykła, trafisz z butami do nieba :) -
Na tym
-
Przeczytaj, jak została potraktowane na tym drugim wątku. Wróci albo nie wróci :(
-
Nie znam Marty28. Wiem o niej tylko tyle, ile napisała na tym i innych wątkach. Ale potrafię sobie wyobrazić, że są czasem w życiu takie sytuacje, kiedy nie możemy zapewnić psu należytej opieki i odpowiedniego leczenia. I dobrze to o Marcie świadczy, że szuka pomocy.
-
Beatrx, może nie tak ostro! Marta28 szuka pomocy! Żadnego psa nie wywaliła, nie uśpiła, nie oddała do schronu. Uczciwie przedstawiła swoją sytuację, więc może zamiast osądzać, postarajmy się jej pomóc.
-
A ja myślę, że Ty nie posiałaś zamętu, tylko wręcz odwrotnie - doprowadziłaś do wyjaśnienia sytuacji :)
-
A ja przez okres, kiedy Nikuś będzie u Martynki deklaruję drugie 100 zł. I w ten sposób mamy 2-3 miesiące, żeby znaleźć dla Nikusia odpowiedni DS.
-
Żeby pomagać, trzeba coś wiedzieć! Nasze pytania nie wynikały z chęci "dokopania" komuś, tylko właśnie z chęci pomocy. Kłapoucha wzbudziła moje zaufanie a sam projekt zainteresowanie - i dlatego tutaj byłam. Mam nadzieję, że Przystań ma się dobrze i tylko zniknęła z Dogo.
-
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
jola&tina replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Szukałam tobciu a znalazłam w końcu Reksa i p. Mariana. Pogubiły mi się wątki i dawno tutaj nie byłam :( Tobciu, oczyść skrzynkę, książeczka czeka na Ciebie. -
Ale gdybyś swojego czasu nie wywołała "burzy", to Ergo dalej wisiałby na łańcuchu ( albo już nie wisiał!). Takich gminnych przytulisk w Polsce jest wiele, a to jak działają zależy od chęci miejscowych urzędników/pracowników i od wolontariuszy, którzy stanowią grupę nacisku na tychże urzędników. Sama niczego nie zdziałasz, bo kto by się przejmował jedną "nawiedzoną" osobą, której coś się tam nie podoba.Oczywiście, że zmiany "systemowe" i nastawienie do tych spraw jest konieczne. Ale uważam, że jeżeli jesteśmy w stanie uratować jedno psie życie, to zróbmy to.
-
-
Cieszę, że sunia już po zabiegu i wraca do zdrowia.Życzę Wam jeszcze wielu wspólnych lat. Musisz liczyć się z tym, że powrót do zdrowia nie będzie błyskawiczny, bo sunia ma anemię i być może problemy ze stawami. Ale jest dobrze i będzie dobrze :)