Na starość nie ma lekarstwa niestety ale problem polega na tym, aby stwierdzić, czy to tylko starość czy jednak jakaś choroba .... czy można coś pomóc czy tylko zapewnić spokój. Myślę, że przewożenie psiny gdziekolwiek w takim stanie byłoby przede wszystkim dla niego zbyt trudne.Ktoś wspominał o wizycie domowej - czy nie można takiej zamówić?
Problem polega na tym, że osoby na wątku są z różnych stron Polski - dlatego uważam, że stwierdzenia typu proszę przyjechać i psa zabrać do siebie lub sobie zobaczyć co i jak są po prostu niegrzeczne i przykro mi się to czyta. Skoro jestem na wątku, płacę deklarację to jego los nie jest mi obojętny. Zaufałam osobom, które się nim opiekują bo fizycznie nie mam możliwości psa odwiedzić, zobaczyć - czy to jednak oznacza, że nie możemy mieć uwag, pytań....
Trzymaj się smoczulku mam nadzieję, że nie cierpisz