jejku dziewczyny jakie umowy :(
Argo jest psem chyba nawet bez osoby za nią odpowiedzialnego (poprawcie mnie jak się mylę...) wmiksowałam się na wątek Argo sama jakiś czas temu nikt mnie nie zapraszał .. zobaczyłam że są tu te same osoby co na wątku Kseni i sobie przyszłam.. nie jestem nawet stałym deklarowiczem ot pomagam czas od czasu robiłam tez kilka bararków. Na początku jak ogłaszałam Argo to nawet Moniki telefon podawałam do ogłoszeń bo myslałam że ona jest osobą decyzyjna w jego sprawie. Monikę znam stąd z dogo później jak stąd zniknęła to miałam znią kontakt na fb jak pewnie parę innych osób z tego wątku. Utrzymywałam z nią kontakt bo chciałam mieć informacje z nowego domu Kseni... z którym tylko ona była w kontakcie.
Monika robiła zrzutki m.in. dal Ulv własnie dla Kseni też robiła więc to JA ją poprosiłam bo mieliśmy dług duży.. w międzyczasie użebrałam też u Kamili z Szydłowca (bo Argo z Szydłowaca) wsparcie dla Argo
kasa miała być na potrzeby Argo (hotelik, leki) to ja pisałam tekst do zrzutki potem ktoś tu (przepraszam nie pamiętam kto) mi tez pomógł coś dopisać ale nie pamiętam nawet czy mMonika te zmiany dodała. Nie było żadnej umowy między nami pisemnej bo kto o takich rzeczach myśli...
P.S. i Murki w to nie mieszajcie pliss