Jump to content
Dogomania

TZmestudio

Members
  • Posts

    5917
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TZmestudio

  1. widać że z nogami już wszystko ok. Dobrze ją zacerowali ci weci....
  2. Bafi ciągnie pierwsze pięć kilometrów niemiłosiernie. W zasadzie to nie mam co pedałować jeno czasem hamulec delikatnie nacisnąć zmniejszając prędkość. W ogrodzie to koniecznie musi podrażnić Lady. Biega wokół niej, szczeka i prowokuje. Niestety lata już nie te i Lady nie może dorwać gówniarza. Ot, taka zabawa..... Złośliwy jest niemiłosiernie.
  3. Dziś zabrałem wiecznie biegającego Bafiego na rower. Jak na pierwszy raz wyszło całkiem znośnie. Przejechaliśmy nieco ponad 10km. Nie ma zmiłuj się dla żadnego z burków. Każdy pies to atak. Poza tym ludzie nie robią większego wrażenia. Rowerzyści również. Miasto jak miasto. Tylko te burki..... Po powrocie oczywiście dalej biega.... Widać kilometry nie te....
  4. A ja zapraszam na bazarek banerkowy: na potrzeby DT mestudio
  5. na spacerze z Bafim i Lady... (nad Wisłą)
  6. Javena, a ile teraz mają zwierzaków do opieki?? Teraz powinni zajmować się sobą w pierwszej kolejności.....
  7. mieszkamy tak około 100km od Warszawy. W domu jestem raz na dwa dni. mestudio nie ma prawa jazdy . A ja nawet jak jestem w Warszawie to nie wie wiem o której wrócę. Jakiś pomysł?
  8. to nie jest takie proste.
  9. Piękne czy nie ważne że się podobają (niektórym). Ale w razie czego polecam banerkowy bazarek w moim podpisie :-)
  10. zamówione banerki wklejam zgodnie z zamówieniem:
  11. sprajem po bokach. Damy radę.....
  12. Może jednak bez złotej farby: Tylko aż kusi aby miał twarz którejś z osób obecnie nam panujących....
  13. A gdzie złota farba??? Się pytam.
  14. Zawsze mówcie że "to pierwszy dom PRZY znaku D....ówki jak się jedzie od Kozienic". Każdy (nie)inteligent musi trafić. W dużych miastach jest tak że od Wisły numery rosną w miarę oddalania się od niej. Ale na wsi to nowość. I jak taki kurier wjedzie do naszej wsi to myśli, że te duże numery są na końcu. A tu niespodzianka. I tak sobie myślę, że może jak sobie pierdykniemy na słupkach wjazdowych głowy sfinksa albo orła bielika to od razu wszyscy będą wiedzieli co to za numer domu.
  15. I słusznie :) Jeszcze nie zdarzyło się tak abyśmy mieli puszek i innego żarła za dużo. Wszystko wciągną - to tylko kwestia czasu.
  16. E tam. Ignoruje a nie wybacza....
  17. W Warszawie to kiepsko z tymi miejscami do chodzenia. Ale pewnie bym coś wymyślił w stylu WKD do końca a potem gdzieś..... Albo z rowerem..... Muszę się w końcu zebrać i zabrać gamonia na przebieżkę. Ale z wiekiem coraz trudniej. Zawsze coś strzyka albo boli.... No i samochód rozleniwia.... A co do banerka, to donoszę że Ziutka dostała cynk na PW ale mnie zignorowała......
  18. Pory?? Oczywiście że są. Nie widziałaś jak zaraz po zimie wystrzeliły na polach???? Zaraz po roztopach zbieraliśmy....
  19. To przyjedzcie do nas. Każda dostanie po jednym gamoniu (Ziutka oczywiście Jordana bo łypie na nią złowrogo spod łba :-) ), a długość spaceru i podziwiania widoków jest uzależniona tylko kondycją. Dla mniej sprawnych usypano, specjalnie pod spacery, wał widokowy wzdłuż Wisły. Można iść, iść, iść.....
  20. Myśliwi to kasta której szczerze nie cierpię. To odłam społeczeństwa (byli wojskowi, policjanci,... ) przekonani że im wszystko wolno i nikt im nie podskoczy. Dodatkowo hołubione przez Państwo, które rozdaje im przywileje na prawo i lewo.... A prawo odstrzału dowolnego psa w lesie na spacerze i nawet na własnej posesji (!) to jest skandal. Nikt mnie nie przekona, że to jest normalne.
  21. Z okazji 8 marca taki niewinny żarcik:
  22. Mam chwilę czasu to poodpisuję na wpisy. Baffi nie powinien do nas trafić bo to nie jest pies dla mestudio z jej dolegliwościami. To jest bardzo dobry pies dla młodych gamoni pełnych życia, wigoru, do domu w którym się coś dzieje i mogą spalić jego potrzebę aktywności. Co do Jamora to nie uważam, że to jest dobry pomysł, bo on trzyma psy w dystansie od człowieka. Baffi potrzebuje stałego kontaktu z człowiekiem. On nawet jak ma się położyć obok ludzia, to koniecznie musi przynajmniej małym rożkiem oprzeć się o niego. To taki pies - rodzinny. Rozsądek podpowiada żeby zgodzić się na Jamora, ale inne zmysły mówią, że to nie jest dobry pomysł. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby trafił już do właściwego domu. Marzenie. Co do innych wypowiedzi mestudio - to zwyczajnie jesteśmy już zmęczeni. Od dobrych kilku lat ze wzgledu na zwierzęta nie możemy nigdzie wyjechać. Moi rodzice, leciwi już bardzo, zapraszają nas po raz kolejny w odwiedziny. Mamy problem, bo z tą ilością nasz wyjazd jest nie możliwy. I tak nasza frustracja rośnie. Rozumiem mestudio i jej zdanie. Mimo, ze rzadko rozmawiamy bo najczęściej mnie nie ma w domu, to jednak mam nadzieję na inne rozwiązanie. To taka nadzieja niczym nie uzasadniona. Ale im bliżej świąt tym poważniej trzeba będzie nad tematem się pochylić. Bardzo dziękujemy że jesteście z nami, bo tylko dzięki waszej pomocy możemy pomagać tak jak to robimy. Być może ktoś zrobił by to lepiej, ale staramy się jak możemy. Bardzo wam dziękujemy. Ale niestety problemy dnia codziennego pozostają. I to my musimy się z nimi uporać. to w kwestii wyjaśnienia naszej frustracji.....
  23. no to stawiam flaszkę dobrego trunku jak mnie wyśledzisz.
×
×
  • Create New...