Podejrzewam, że nie :). Pisałam o sobie tylko i wyłącznie, w sensie, że może czas na egoizm absolutny. Co do kotów - tej Pychotki - to jeszcze dodam, że zniszczyła sosnową szafę pazurami i jak wściekła wiesza się pazurami na kanapach. Co z takiego wieszania się ostrymi pazurami wynika to raczej pisać nie trzeba. Ona fruwa po kanapach w jakimś amoku, zaczepiając się na nich jedynie pazurami. Nie wiem jak mam już chronić meble przed tym kotem. Tamte dwa zeszłoroczne też były koszmarne pod tym względem - wszystko małe i wszystko wściekłe. Brrrrrrrrrrrrrrrrr.
mestudio z laptopa TZ-a bo nie chce mi się wylogować i zalogować :)