W tej chwili mamy mniej niż 190zł na utrzymanie. To jest na jakieś dwa-trzy tygodnie żarcia. A dalej?
Mamy problem ze zapewnieniem normalnego funkcjonowania a co dopiero robić bazarek na nowe ogrodzenie. Ilość naszych darczyńców zmniejszyła się na tyle, że martwimy się każdego miesiąca skąd brać pieniądze.
Zwierzaki u nas w tej ilości są bardzo absobujące i naprawdę nie sposób znaleźć wolny czas na cokolwiek. Ale jak ktoś chciałby za nas zrobić bazarek i go poprowadzić to bardzo będziemy wdzięczni. W zależności od zebranej kwoty będziemy wiedzieli na jaki wariant będziemy mogli sobie pozwolić. W tej chwili kręcimy się trochę w kółko.
I proszę nam wybaczyć nasze gorzkie żale i wybuchy emocjonalne, ale już dawno zaczęliśmy być zmęczeni i takie wybryki psów tylko pogłębiają naszą frustrację. Bywają czasem u nas lepsze dni.