-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pani Profesor
-
Dramat zwierząt w dzikim schronisku pod Niepołomicami
Pani Profesor replied to ligia's topic in Schroniska
krakowski TOZ-ie, strzeż się, podrzucanie martwych zwierząt niewinnej kobiecie... :roll: która na dodatek kocha psy ROZSĄDNĄ MIŁOŚCIĄ. zdębiałam. a ten foksio na końcu reportażu zachowuje się dokładnie tak samo, jak mój pies, jak go widziałam w schronisku.. ten sam szorstki ryjek spomiędzy krat... -
a bullterrier albo bearded collie? (nie border, zupełnie inna rasa)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
ja dziś jestem po podróży w bezprzedziałowym i to serio wygodniejsze, niż przedział - pies siedzi pod nogami u mnie i TŻ-ta, przyczepiony do siedzenia, to daleko nie odejdzie, a tam się obróci, pokręci, powęszy, ma miejsce żeby się rozwalić. w przedziale bym chyba oszalała, bo trochę świrował dziś i mocno się kręcił :) -
dlatego sobie specjalnie dałam w nicku "Pani" :D:D:D no litości...
-
[quote name='motyleqq']czytaj dokładnie składy, brit z łososiem ma w składzie tłuszcz drobiowy, więc... dla mnie odpadł od razu. bez żadnych dziwnych tłuszczy jest taste of the wild pacific. możesz też poszukać karmy typowej dla alergików, z minimalną ilością składników, nie pamiętam nazw, bo ja po prostu wróciłam do tego, co mój pies jadł przed wystąpieniem alergii nie wiem, czy łatwo jest się zarazić. jak mój prosiak miał grzybicę, to ograniczyłam noszenie na rękach i głaskanie, ale musiałam ją brać, żeby smarować zmianę grzybiczną. nie zaraziłam się, no ale ona miała tylko dwie plamki[/QUOTE] kuźwa, on może to mieć od nie wiadomo kiedy, bo śmierdział od zawsze, ale byłam pewna, że to pchle kupy zalegają gdzieś w kudłach i kąpaliśmy go kilka razy, no ale okazało się, że to nie to... jutro go znowu kąpię, tym razem w szamponie leczniczym, zobaczymy. a jego zmiany obejmują głównie grzbiet, ma takie suche placki, dopiero po ostrzyżeniu to widać. dodatkowo na łapach (głównie poduszki) ma takie czarne kropeczki, zupełnie jak pchle odchody, ale to nie to - nie schodzi po kilku kąpielach, dodatkowo strasznie cuchnie. pies jak pośpi skręcony w kłębek i wstanie, to jedzie skarpetą z kosza na pranie :shake: wetka mówi że to łojotokowe zapalenie skóry i grzyb. antybiotyk kończy w sobotę, w zasadzie cholera wie, czy pomogło - mniej się jakby drapie, no ale czas na zmianę karmy. [quote name='klaki91']najlepiej się weta zapytać[/QUOTE] no właśnie zapomniałam - będę dzwonić jutro :)
-
Ty, 'haski', a Ty lubisz zaprzęgi? /kryptoreklama :shake:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Pani Profesor replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
ja dziś miałam niemy komentarz dwóch chłopców, którzy przystanęli i z otwartymi buziami przyglądali się, jak zbieram psią koopę :evil_lol: -
jak mi się nie chciało trzeć, to gotowałam warzywa w całości razem z ryżem i mięchem, potem mięso wyjmowałam, a ryż i warzywa gniotłam tłuczkiem albo łyżką na gładko - taka papka jest lepiej strawna, chociaż u niektórych psów (np. u mojego) wywołuje od czasu do czasu biegunkę. dlatego też właśnie skończyliśmy z gotowanym, bo mu nie służy, podrażnia jelita, a poza tym okazało się, że jest alergikiem :)
-
[quote name='pawel6']Na jakiej podstawie uwazasz ze nie bedzie mi sie chcialo wychodzic z bloku? Wychodzisz z zalozenia ze ludzie mieszkajacy w bloku nie wychodza z domu ? nie widze w tym zadnej logiki... Co do adopcji psa.. to tez nie wiem czy jest to dobry pomysl. Dostane psa juz z uksztaltowanym charakterem o ktorym nic nie bede wiedzial. Takie kupowanie kota w worku tynm bardziej ze nie mam doswidczenia z psami a wydaje mi sie ze psy ktore trafiaja do schronisk czy innych organizacji adpocyjnych nie naleza do najspokojnijszych bo inaczej nikt by sie ich nie pozbywal.[/QUOTE] e tam! Neska jest odłowiona z ulicy, w domu tymczasowym bardzo szybko poznali jej charakter i dlatego moja przyjaciółka się na Neskę zdecydowała. To niekoniecznie jest tak, że psa się wywala z domu, bo coś jest z nim niehalo :) z resztą charakter WZGLĘDNIE da się ocenić po tymczasowaniu psa :)
-
aha, i jeszcze pytanie - jeśli pies ma grzybicę wtórną (łapy, podwozie, czarne kropeczki, smród i drapanie się) to [I]jak wysokie [/I]jest ryzyko zarażenia się? myślicie, że mam łyknąć coś odgrzybiającego tak pro forma?
-
a teraz wyszły niezbyt dobre wieści :shake: byłam z nim wczoraj u weta, bo się chłopak drapie non stop, ma jakieś syfiaste plamki na skórze (widać po ogoleniu go na krótko) i generalnie strasznie ŚMIERDZI, co było naszym problemem od początku, ale byłam przekonana, że to przez 'schroniskowy syf' i źle go kąpiemy... ale trzecia kąpiel od maja, a on dalej capi jak skarpeta z kosza na pranie? okazało się, że ma alergię pokarmową i od tego grzybicę i łojotokowe zapalenie skóry :placz: a jeden 'weterynarz' ocenił to jako zapalenie uszu, co z resztą leczyliśmy... fakt faktem, piesek jest alergikiem, przestawiam do właśnie z brita light na coś innego, awaryjnie (nie miałam kasy) kupiłam 3 kg puriny dog chow (wiem, że to średniak) z łososiem i ryżem, ale mam zamiar kupić tę z jagnięciną...macie, ciotki, jakiś względny pewniak w temacie? wiem, że przydałyby się testy, ale spróbuję najpierw z karmą,bo wetka (tym razem kompetentna i fajna) mówi, że to jej wygląda na typową kurczaczo-zbożową alergię, a grzyb i zapalenie jest wynikową czochrania się non stop... na razie wsuwa antybiotyk (baaardzo trudno mu podać :cool3: jak dostał rano tabletkę, to lazł za mną w nadziei, że dostanie drugą :cool3:) i dostał zastrzyki przeciwzapalne, muszę go szybko przestawić na dobre jedzenie. mam w planach brita z jagnięciną albo rybą, co się wg. Was częściej sprawdza? bo to podobno alergia "typówa", chociaż w razie nic nie da, to oczywiście zrobimy testy.
-
mój, póki jeszcze jadł gotowane, trawił marchewkę ugotowaną, a surową wydalał w niezmienionej postaci :) z tego co wiem, to psy nie trawią surowych warzyw dobrze, ze względu na ich budowę komórkową. gotuj i zgnieć tłuczkiem :)
-
ja mam TO SAMO, dokładnie ten sam odór od psa, w koncu po setnej nieudanej kąpieli, po której zaczął capić, i po ostrzyżeniu go, które to ukazało jego placki na skórze pod sierścią, okazało się, że to alergia pokarmowa, przez którą się drapie. drapanie spowodowało grzybicę wtórną i łojotokowe zapalenie skóry - wiem to od wczoraj, od teraz nowa karma (mam z rybą, spróbujemy też jagnięciny z ziemniakami), dostałam szampon dermatologiczny, zastrzyk przeciwzapalny i antybiotyk na 5 dni. napiszę Ci, czy po antybiotyku się poprawi, bo jeżeli tak, to diagnoza jest strzałem w dziesiątkę. jak nie,to kombinujemy dalej.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
w małopolsce odnotowuję przerośnięte haszczaki, czasem z daleka mam wrażenie, że to alaskany! -
piękne, mięciutkie, bullowate, śliczne, kochane mordziątko :loveu::loveu::loveu: uwielbiam małe TTB i nie mogłabym takiego mieć, bo by mnie znienawidził za ciumkanie i całowanie 24 na dobę :loveu: prześliczny i przesłodki pies, zazdroszczę!
-
ok, to teraz ciekawostka dla wszystkich cioteczek, które uważają, że przesadzam z moim pieseczkiem :cool3: sytuacja liryczna - wieczór w domu TŻ-ta. Patryk biega z labem i próbuje kopulować z nim non stop, lab zadowolony, bo to trochę przygłup :loveu:, sielska sceneria i wolna gejowska miłość zostaje przerwana krzykiem przyszłej teściowej. co zrobiło moje słoneczko najdroższe? wpierdzieliło talerz krewetek z czosnkiem i masłem, ze 20 sztuk :loveu::loveu::loveu: mój kochany koneser nie zadowoliłby się cebulą czy innymi pierdołami, które leżały w zasięgu pyska - wspiął się jak królewicz na stół podczas 10-cio sekundowej nieuwagi teściówki... i mlask - nie ma. przedstawiam, co następuje: 1. dostał karę pt. "przywiązali mnie w domu", TŻ go sterroryzował (ja tego trochę nie popieram :shake:), pies jęczał przez kolejne 2 godziny bez przerwy 2. czosnek z psiej mordy śmierdzi tak tragicznie, że nie mam słów, żeby to opisać 3. pies mi odda za leczenie, bo musiałam spać przy otwartym oknie, żeby się nie udusić 4. nigdy nie widziałam psa, któremu się odbija co minutę i w zasadzie nie wiem, czy się śmiać, czy płakać
-
wiecie jak to jest, przebywam z nim non stop, to jęczę ;) moja mama puka się w czoło, jak zirytowana go odpędzam po raz n-ty, ale ja ogólnie jestem ekhm, 'umiarkowanie cierpliwa' :cool3: pracujemy nad wojną łóżkowo-kanapową nadal, obecnie leży i śmierdzi w najlepsze, ale za wykonanie sztuczki, nic za darmo! wczoraj w nocy znowu się wtryniał, schodzi na chrupki, ale to na dłuższą metę nie metoda, tak więc zapięłam go na smycz i przywiązałam do biurka po raz drugi, tyle tylko, że tym razem na minutę :) poszedł w sekundę na posłanie, burknął obrażony i się skręcił w kłębek - wtedy go odpięłam. skumał, że jak wisi smycz a on się ruszy, to go zapnę z powrotem, tak więc przespał u siebie elegancko pół nocy.. ...dopóki ja też nie zasnęłam :evil_lol: bo rano magicznie obudził mnie smród z psiej mordy i mokry jęzor, a caaaała kołdra była wygrzana, więc znowu spał ze mną :evil_lol: ale niech mu będzie, to tylko 'tymczas', za parę dni wracamy do siebie i będzie znowu musztra :diabloti: ej, nie mam czym narobić zdjęć :( a on teraz taki śmieszny, wygolony!
-
Neska, suka mojej przyjaciółki, ma po husky tylko wygląd :) możesz więc popróbować i poszukać w fundacjach dorosłego psa, który wygląda jak husky (będzie to jakiś mix), a nie przejawia aż tylu charakterystycznych dla rasy cech (w tym tych, które mogą sprawiać Ci problem). Nesia jest "kotowata" tylko w obrębie witania obcych ludzi - olewa podchodzących ludzi, na mnie i TŻ-ta zaczęła się cieszyć dopiero po miesiącu znajomości, a i to nie jakoś wylewnie, teraz w ogóle nas olewa, bo jak do mnie wbiega,to leci witać się z moim psem :) z charakteru jest przewspaniała, przełagodna, zgadza się z każdym psem, mieszka z kotem (miłość i harce 24 na dobę), można jej wyjąć żarcie z pyska, daje się brać na ręce. jedyne ALE jest takie, że potrafi olać przywoływanie właścicielki, ale wraca po chwili, a nawet jak się ociąga, to nie robi nic złego - za niczym nie goni, na nikogo nie szczeka. no i komendy idą trochę opornie :cool3: w cyrku występować nie będzie, ale łapę poda. ruch w granicach przyzwoitości umiarkowanie aktywnego człowieka - myślę, że mój sznup-kundel ma większą potrzebę wyszalenia się, niż ta suka. jej foty u mnie w galerii. atakuj fundacje!
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Pani Profesor replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
nie zostawiłabym tego tak :shake: telefon na policję, ewentualnie obdukcja, potem pociąganie do odpowiedzialności - i uprzedzę pytania - tak, chciałoby mi się z tym paprać :) bo nie lubię, jak coś mi dolega przez czyjś debilizm. albo mojemu psu. sąsiadka, która dostała o******* za puszczanie luzem agresywnej suki, która zaatakowała Patryka, wyprowadza ją na smyczy :) -
[quote name='dOgLoV']fajnie tak na łonie natury :diabloti:[/QUOTE] [quote name='marta.k9080']szczególnie z publicznością...:diabloti:[/QUOTE] i później się taki naczyta i wychodzi machać ludziom parówą przed oczami w biały dzień :roll:
-
[quote name='dOgLoV']buahahahahahaha myślał że masz na niego ochotę :diabloti:[/QUOTE] fuj fuj fuj, to właśnie mnie najbardziej zirytowało w całej akcji :shake: bo tak bym pewnie naburczała pod nosem, że schowaj pan biznes, a tak :roll: gość jawnie mógł pomyśleć, że się zbliżam zainteresowana... FUUUUUJ
-
[quote name='Robokalipsa']Cześć Pani Profesor pora się przywitać :loveu: Fajnego masz cudaczka i w ogóle nie widać ,że on taki niedobry chłopczyk :diabloti:[/QUOTE] cześć ;) chłopczyk bardzo niedobry, ale jak wracam do domu i macha ogonem, to mi jakoś magicznie rekompensuje, że jest niereformowalnym gnojkiem :loveu:
-
a bullterrier? :loveu:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
nie pokazujcie tych dziadów w krótkich gaciach, bo mi się przewraca w żołądku... ostatnio miałam przygodę życia pt. "onanista w krzakach" - jest tylko jeden problem - lazłam z psem, a że jestem krótkowidzem i nie miałam okularów, to byłam przekonana, że chłop sterczy w krzakach bo szuka swojego psa, żeby np. zapiąć na smycz :roll: bo to taki dość pro-psi teren. no i się przyglądam, przyglądam...i po dobrych 30 sekundach zorientowałam się, co robi :shake: dałam dyla i jeszcze odwróciłam się, a on szedł sobie na ścieżce jak gdyby nigdy nic i MAJSTROWAŁ... polecam każdemu taką przygodę :diabloti: szczególnie, że typek najwyraźniej był zachwycony, że mu się tak przypatruję :roll:
-
no to jesteśmy w domu, u mnie ścięcie jajec pewnie pogorszyło sprawę! był kastrowany kilka dni przed tym, jak go wzięłam ze schroniska, to dlatego na początku był normalny do psów, a po dwóch tygodniach, kiedy pewnie hormony się ustabilizowały - odbiło! :shake: dzięki, pomogłyście mi znaleźć rozwiązanie, co było przyczyną jego nagłej zmiany zdania do innych psów. tylko co teraz :roll:
- 68 replies