Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pani Profesor

  1. ale wiesz, były różne próby - jazgot wespół z psem :cool3:, różne 'po dobroci', typu głaskanie i "już dobrze, cicho", tak zwane 'dziwne dźwięki znienacka', np. gwizdałam, ale to przerywało na chwilę szczekanie, a zaraz znowu zafiksowany leciał dokończyć dzieło zniszczenia przez balkon :roll: teraz jest tak, że jak już burknie, to jest taki odgłos obrażonego dziada albo wątłe szczeknięcie, a jak się rozszaleje, to mu daję ostrzegawcze PAATRYYYK.. no i milknie :D nie wiem jakim cudem :D jak sterczy sam na balkonie (i myśli, że nie mam go na oku :cool3:), a przechodzi pies, to mam kabaret: najpierw WRRR i nastawia uszy... odwraca się, widzi, że się na niego gapię, to jojczy, stęka i kręci się, przychodzi do mnie, patrzy w oczy z miną "NO CHO, POKRZYCZYMY, PATRZ CO IDZIE" i z powrotem na balkon, ale się nie rozszczekuje - nie wiem, on chyba myśli, że sama moja obecność jest zakazem darcia japy, ale już dawno nie dałam mu [I]WPROST [/I]do zrozumienia, że ma się zamknąć, tylko tu się odwrócę, tu spojrzę, a jak już nie daj boże wstanę... :cool3: jakoś mu zwoje zaczęły stykać w tym małym łebku ;)
  2. mnie po prostu przestały te jego wybryki tak mocno irytować, zauważyłam, że mniej drze mordę w domu - ignoruje czasem psy przechodzące pod balkonem, yorki z dołu też zdarza mu się olać, ogólnie ciszej się zachowuje. zaczął tak robić w momencie, kiedy olałam temat :diabloti: bo nie miałam ochoty setny raz wychodzić i go ochrzaniać za szczekanie, no i jakoś tak...samo z siebie mu się znudziło :diabloti:
  3. u nas jest krok w przód i dwa w tył :D ale dziś minąwszy labradora na smyczy wydarł mordę, a potem puszczony luzem w krzakach - totalnie skupiony na piłce - olał przechodzącego kota (normalnie by pogonił) i jednego psiura :D
  4. dziewczyna z owczarem mało widać przeszła z nim, albo nie ogarnia - ja początkowo u mojego psa nabierałam się na takie "ogonkowe wąchanie", jakie zrobił ast - tzn. że wącha psa, wita - teoretycznie bez agresji - ale jest sekunda, w której sztywnieje ogon i atakuje bez ostrzeżenia - mój pies robi dokładnie to samo i jeśli psiarz koniecznie chce przywitać swego psa z moim, to wiem już w którym momencie odciągnąć Patryka, zanim dojdzie do eskalacji agresji. babka z owczarkiem nie wyczuła tego momentu u asta, ale po cóż sterczała i rozmawiała? nie wyglądało to na bluzgi ani ochrzan...
  5. jeszcze leje go w najlepsze :loveu: no po prostu buractwo pierwsza klasa, choć ja - na miejscu dziewczyny z owczarkiem - odeszłabym prędzej, bo ast, jak widać na filmie, próbował zaatakować drugi raz, a nie liczyłabym na to, że babsko da sobie z nim radę...
  6. no mój się zaokrągla na rybnej elegancko, już żebra tak nie sterczą, ale ja go przekarmiam :diabloti: specjalnie te parę deko więcej mu wrzucam, bo to trochę mizerota i głodomór... zobaczymy, jak nie będzie efektów (o ile upilnuję diety!:roll:) to zmieniam na jeszcze inną. dziś głupek nic chyba nie zeżarł, chociaż podłoga w kuchni podejrzanie za czysta :D
  7. Ryż na 1 miejscu - ja miałam odstawić psu wszelkie zboża i potencjalne alergeny, stąd wybór acany, gdzie są tylko ryby, warzywa i zielsko - żadnych zbóż, wypełniaczy, itd. nie widzę na razie różnicy :roll: no ale to przez to, że wpierdziela co popadnie i tu ukradnie tosta, tutaj ze śmietnika wyżarł skorupkę, itd... na razie od 4 dni nic nie zeżarł innego niż acana, może nareszcie będziemy mieli miarodajną próbkę :placz:
  8. mój synuś dziś pierwszy raz nie wydarł mordy na rozszczekanego yorusia za płotem :loveu: co prawda drżał jak paralityk i skomlał, ale nie zaszczekał i ogólnie wynik dodatni :D
  9. ja mam acanę pacificę, nie wiem jak działa na alergię psa, bo złodziej non stop coś zżera, co nie powinno być w jego jadłospisie :angryy: śmierdzi masakrycznie rybą, jak taka stara, uwędzona makrela - dlaczego, Robokalipsa, nie chcesz akurat acany? coś jest z nią niehalo, o czym nie wiem?
  10. dlatego też ja nigdy nie mówię "proszę zabrać stąd to co szczeka", bo mimo tego, że mój pies może sie raz zachowa ładnie, to następnym razem wydrze ryj na przypadkowego, spokojnie przechodzącego psa.
  11. no dokładnie! moje przygody grzybiarskie to patologia :razz: ostatnio przebierałam zbiory teściówki i o mały włos nie skazałam nas na zeżarcie muchomora, 'bo to chyba mała kania'... a sprawdzałam z googlami :razz: grzyby to zawsze dreszczyk emocji, szczególnie jak dostaję od 90-letniego dziadka słoik marynowanych i dziadek nie pamięta, co to za grzyby :cool3: no ale na pewno jadalne :cool3: jak widać żyję :D
  12. ja przyjmuję ochrzan z pełną świadomością :razz: bo czasem jak mi się głupek rozedrze, to mogę stanąć na głowie, a on nie zareaguje NA NIC... wstydzę się wtedy za niego jak za dziecko awanturujące się w sklepie :roll: i nie wyobrażam sobie odgryzania się do osoby, która mnie upomina. tyle tylko, że ja zdaję sobie sprawę z tego, że mój pies nie ma prawa do wszystkiego i za niektóre zachowania MUSZĘ go skarcić. duża część ludzi ma to w doopie.
  13. [quote name='zmierzchnica'] [B]agutka [/B]- przyznam, że to właśnie mnie zniechęca do posiadania bullka, mimo mojej ogromnej miłości do nich :loveu: Dużo podróżuję pociągiem i mimo wszystko ciężko by mi było słyszeć non stop, że się "pcham z tym mordercą" i tak dalej. Także pies miałby obniżony komfort życia, bo ciągle w kagańcu w pociągu itd. :roll: A moje "słitaśne" kudłate kundelki w pociągu jakoś bez tego kagańca ujdą. Obawiam się, że jakbym z jakimś TTB jechała to nie byłoby tak wesoło :roll:[/QUOTE] to samo. ja kocham asty, a też z wielu 'społecznych' powodów wzięłam innego psa - ale tylko 'póki co' :razz: bo jak ogarnę sobie sytuację życiową, to zamieszkam ze sforą 'morderców' :loveu: i też właśnie podróżowanie mnie przerosło, bo ja czasem zabieram Patryka w takie miejsca, że aż podziw bierze, na jakich cierpliwych ludzi trafiam :razz: zawsze to to pokaże jakąś sztuczkę i ludziom miękną serca, a ast mógłby pewnie stawać na głowie i... no właśnie.
  14. mi osobiście nie, ale psu czasem tak, a jak już MÓJ pies zacznie wrzeszczeć, to wtedy mnie to irytuje na maxa :roll:
  15. a ja bym otruła siebie i 10 innych osób, jakbym miała upichcić coś z tego, co przywlokłam :shake:
  16. kurczę, na żywo się wydawał mniej siwy :D i przede wszystkim młodszy. coś mam niehalo z tym szacowaniem wieku u bullowatych, już któryś raz z kolei :P ten pręgowany Dynamo też był fajny, ale to musi być faktycznie Pako, bo obok siedział weteran Tiger - to pamiętam. świetny pies :loveu:
  17. nas dziś oszczekały dwie cziłki na smyczach, uwieszone i jazgoczące tak zjadliwie, że Patryk tylko kręcił łbem w obie strony bo nie ogarniał co to za zamieszanie :D
  18. nic nie straciłaś ;) królewicz się zachowywał bardzo [I]niedostojnie[/I], raz wszystko spoko, a za chwilę wącha się z psem, macha ogonem, niby ok... i DZIAB w dupala zębami... niereformowalny, oskalpuję :shake:
  19. ja jestem gdzieś za godzinę z kawałkiem na błoniach - jakby co :)
  20. oczywiście, że zmieniam weta :) wybiorę się właśnie tam, gdzie Majkowska polecała.
  21. nie sądzę - Pako jest jakby masywniejszy i chyba starszy, tamten był bardziej pittkowy patrząc po głowie, wydawało mi się, że jest młodszy, ale może to wrażenie. jeszcze obok niego 2 boksy dalej siedział podobny zwierz, chyba suczka, wyglądali jak rodzeństwo.
  22. teraz mi przyszło do głowy, że roztocza mogę wykluczyć raczej - u mnie jak u mnie :razz: ale moja mama sprząta pedantycznie i diabelsko często, ciężko znaleźć gram kurzu, a pies się drapał jak nienormalny. inna sprawa, że mam wykładzinę w domu rodzinnym :roll: więc cholera wie. wet znowu, ciekawe czym tym razem będę go faszerować bez celu :roll: nie znoszę tego błądzenia po omacku, jak ślepiec we mgle - może alergia, może nużeniec, a może jakiś inny syf, ale weź tu piesku antybiotyk :roll:
  23. [quote name='Joanna-F']Oglądałam przed chwilą program o RSPCA i tam były psiaki z takim dziwnym czymś na głowie (plamami?). Specjalnie podgłośniłam i zapamiętałam (z myślą o Patryku :loveu: ). Najpierw podejrzewali grzybicę, alergie skórne i zapalenie bakteryjne skóry spowodowane brudem. W końcu jednak doszli do wniosku, że to przez roztocza... Nie wiem czy już to sprawdzałaś, ale może któraś z tych możliwości będzie trafna ;) A ta przyczepiona kartka... nie mogę przestać się śmiać :roflt:[/QUOTE] dzięki, kochana jesteś :crazyeye::loveu: liszaj obrączkowy pasuje jak ciul z tego co widzę w googlach, jeśli to przez roztocza, to będzie apokalipsa :roll: bo u mnie porządek i brak kurzu to ekhm, bardzo wybiórcza sprawa :roll: idę z nim do weta po weekendzie, nie ma co czekać na to przestawienie się na karmę,bo nie ma prawie u niego poprawy, a on co rusz psuje sobie tę dietę jakimiś 'smakołykami'... najgorsze jest to, że do opisu nużycy też mi pasują patrykowe objawy, np. ten odór, tyle tylko, że wetka nic nie wykryła...no ale podobno nużeniec lubi się schować :roll: powtórzę badanie. problem w tym, że nużyca, jaką widziałam u innych psów, wygląda groźniej - on nie ma łysych placków np. na mordzie, w zasadzie nie ma nigdzie, na grzbiecie tylko parę takich przełysień, ale to widać tylko kiedy jest łysy, potem to normalnie obrasta sierścią...
  24. on taki robi już w momencie zawołania go ostrzegawczym tonem :diabloti: jak zrobi coś, co mnie nie zdenerwuje, ale muszę go ochrzanić dla zasady (np. wywlecze sobie papier toaletowy i pogryzie) to nie jestem w stanie na niego się złościć przez te miny :D a TŻ tylko po jego reakcji się zczaił, że coś jest niehalo - wylazł podrażnić się z nim i poprzewalać, a Patryk nie był zbyt chętny, za to przy próbie zdenerwowania go (tak się TŻ z nim bawi - dziobie go i drażni, pies skacze - typowo) odchodził ze spuszczonym łbem. myślał chyba, że to już kara :D więc TŻ spatrolował chatę i okazało się, że zostawił ślad ze śliny przy worze z karmą... dureń, nic na niego nie działa - N I C, ani prośbą, ani groźbą - jest coś do żarcia - biorę. dieta i tak poszła się...wiecie co, bo wczoraj wywlókł śmietnik :roll: nie wiem jakim cudem otworzył szafkę, bo zabezpieczyliśmy - zeżarł skorupkę od jajka, wylizał puszki i coś nie mogę się doliczyć kolby po kukurydzy :roll: szukam na spacerach póki co :roll:
×
×
  • Create New...