Hahaha! No jakbym widziała pobojowisko mojej Czary! To samo robiła z kwiatkami na parapecie. Pomogło zasłanianie okien tzn spuszczanie rolet - dzięki temu nie ma możliwości podglądać świata przez okno, więc nie wskakuje na parapet. Krakowskim targiem dostała jedno okno - w kuchni. Parapet jest pusty, tzn bez kwiatów, a nawet ma tam swój kocyk, żeby jej miękko było gdy leżakuje i ogląda podwórko ;) W salonie nadal rolety spuszczamy, gdy wychodzimy. Wolę nie ryzykować utraty moich wszystkich storczyków :) Kiedyś z jednym spała na legowisku. Oczywiście wyciągniętym z doniczki :P