Jump to content
Dogomania

zozola77

Members
  • Posts

    4426
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zozola77

  1. no super, mysle ze dadzą radę a te kilka dni nie robi różnicy... ach Olkusz... na tego drugiego tez cos wysupłam na stałą za ewent hotelikowanie ..dajcie znać jakby co
  2. można paść z zachwytu normalnie taki to przystojniak.... a w tym ubranku to cud miód i malina ;) uczy sie życia chłopak - dobrze ze trafił na Ciebie a masz kontakt jak tam jego rodzenstwo?? pozdrawiam przedświątecznie i zdrowych wesołych Świat zycze Tobie Maiu i Twoim zwierzaczkom
  3. ja też się martwię, pomimo leków tak częste ataki..jak one ja muszą meczyć , wyniszczac...dla mnie to szok wiem jak to wyglada...a ona przecież jeszcze taka młoda i fajna od razu mam przed oczami mojego psiura, choc jego ataki były raz na miesiąc, dwa..i nie jakieś silne a jednak przyszła seria i go zabrała niespodziewanie (naprawde przez myśl mi nie przeszo, ze to bedzie koniec, myslałam ze to tylko bedzie tak jak juz mial i w miare szybko dojdzie do siebie.).a miał tylko 4 lata :-( jak będziecie zbierac na badania tez sie cos dorzucę
  4. naprawde biedniusia... mój wet tez sugerował ze moze byc cos w mózgu, jakis guz, krwiak (pies był po wypadku) ale to juz było w póxniejszym etapie, ale bardziej specjalistycznych badań nie zdażylismy.. dostał własnie serii ataków z których nie wyszedł, prawdopodobnie serce nie wytrzymało albo jeśli miał cos w gowie to mogło peknąc pod wpływem drgawek mam nadzieje ze nowe leki okażą sie skuteczne, ale ja bym pomyślała o rezonansie..koszt duuuży ale moze jakis bazarek cegiekowy na ten cel - tak tylko głośno myśle, bo sama nie umiem idę wpłacic ten obiecany grosik Lizunia trzymaj sie i nie daj sie!!!!
  5. nie ma tak źle, żeby nikt nie zajrzał do Amorka :) z tego co kojarze to Angelika jakos w tym tygodniu miała jechac z nim do weta, może cos sie pozmieniało?? ale moze jakiegos maila skrobnie
  6. super wieści o oby karma Daszce zasmakowała ;) a co z numerem prywatnego konta?? chyba handzi - nie dostałam na priv a chciałaby grosik wpłacić chyba ze mam to zrobic jednak na fundacyje/? dostosuję się
  7. śliczniutki.. i szkoda, że choroba postepuje ale choc nie wiadomo ile mu zostało to ważne, ze teraz jest mu ciepło bezpiecznie i jest kochany ....
  8. kazdy daje to co moze od siebie, co potrafi ... a jak to mówią "w kupie siła" no Tosienko na takie zimno to pewnie nie chce Ci sie nigdzie wybierać z ciepełka... ;)
  9. własnie własnie.. zdjecia będą mile widzane :)
  10. trafiłam na wątek przedwczoraj, poczytałam a dzis wchodze i takie fajne wieści pracowałam kiedys z takimi dziećmi i jeśli mama dzieciaka jest rozsadna to powinno byc dobrze trzymam kciuki, żeby było okej na PA
  11. to ja w poniedziałkowy ..yyy (poranek miałam z rozpędu napisac ale to juz chyba nie) ... poniedziałkowe prawie południe .. o :cool3:
  12. bidulka, wiem jak to wyglą i PO tez mój psiak miał tak samo..a jak juz doszedł do siebie to jeszcze duzo pił i jadł ech szkoda , ze na lekach tez ją te ataki dopadają oby udało sie ustalic taka dawkę i taki leki zeby było ok..ale wiem ze to czasem ciezka sprawa.... na chwile dobrze a potem znów głaski dla Lizuni
  13. czytam, ze wszyscy szczęliwi- nie ma to jak na starych śmieciach u boku swojego ukochanego pana niech im sie wiedzie jak najlepiej
  14. biedactwo..ale dobrze, że lepiej i oby coraz lepiej na tyle na ile to możliwe w jego przypadku..
  15. cudnie, ze z Daszką po operacji okej i oby tak dalej - sunia wracaj szybko do formy to ja tez poprosze numer konta handzi bo deklarowałam jakis grosik pod koniec miesiaca i miałam wpłacac na konto fundacyjne ale na prywatne mysle ze lepiej... ;)
  16. przepraszam za offa ale trafiłam też na wątek małej , dropiatej Lizy tyle ze z padaczką, nieudaną adopcją i długiem pobytem w hotelu moze ktoś zajrzy, jakimś grosikiem wesprze [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/198923-Mała-delikatna-dropiata-LIZA-wróciła-z-DS/page35[/URL] ja tu nowa i nie chce sie szarogesic, ale od razu mi przyszedł do głowy wątek Tosi to tak dla pasjonatów dropiatych
  17. i oby tak dalej, trzymam kciuki za domek, odpowiedzialny, który nie przestraszy sie jej dolegliwosci miałam psa z padaczką (krótkie , dość rzadkie ataki, które dla mnie i tak były horrorem) - zabrała go niespodziewanie w wieku 4 lat .... :-( poprosze o konto na priv jakis grosik od czasu do czasu dorzuce
  18. no to czekam co wet powie bo ja moze namówie mojego Tz zeby z naszym psiurem pojechac i wtedy ja mogłabym spróbować wziaśc Amora... a jesli i Ty bys Till jechała to byłoby fajnie, ciekawa jestem tego dogtrekingu ale jest jeszcze chwila czasu to na pewno pogadamy o tym przy okazji ;) no i mam nadzieję ze juz wtedy ładna wiosna będzie
  19. a to sorry za Flipa i Flapa, strasznie dawno nie widziałam ich filmów ale fakt, moze sie ta scena źle kojarzyć ;) no to Klik i Klap, ale myśle ze pasujace imiona same wpadna Ci do głowy albo juz je masz :) a to podnoszenie za przedramiona to chyba trzeba wziąśc łapki przednie "do kupy" jedną reką i tylne tak samo drugą - widziałam jak kiedys do weta tak wnosili nieduzego psiaka z jakims urazem ale jakoś tez bym miała obawy o delikatne kosteczki Kłebuszka no i czy by mu sie taka pozycja spodobała moze sie hm przeziebił, albo od serca ten kaszel hmmm
  20. ojej..to juz niedługo..Daszka trzymaj sie i NIE DAJ SIĘ ! Mocno zaciskam kciuki i czekam na wieści.. MUSI być dobrze
  21. takie ślicznosci to tylko na kanapę... mizianka za uszkiem jak juz sie chwila czasu znajdziezeby ją odwiedzić
×
×
  • Create New...