Jestem po rozmowie z Panią. Ponieważ Murka we wcześniejszej rozmowie nie powiedziała , że Korniczek bierze leki na serduszko wolałam przed osobistą wizytą Panią uprzedzić. Niestety Pani sama wychowuje dzieci i nie może sobie pozwolić na dzień dzisiejszy na dodatkowy wydatek na leki . Po miłej rozmowie niestety pani zrezygnowała ale ponieważ córka bardzo tęskni za zmarłym pieskiem jamnikiem zapytała czy nie mam do adopcji jakiegoś jamnika lub jamnikopodobnego . Jakbyście miały jakiegoś pieska w typie jamnika to mogę podać telefon do Pani - tak się umówiłam. Trochę szkoda ,że Pani zrezygnowała bo przez telefon wydała się ok.
Szukamy dalej domku dla Korniczka.