to nie jest Twój prywatny wątek . I to nie jest Twój pies więc skoro wpieprzyłaś się w "taki sposób w pomoc " to wypadałoby doprowadzić sprawę do końca . Czyli "zobaczyć " czy pomoc faktycznie została udzielona. Taka tępa jesteś i dalej nic nie rozumiesz ?
Gdyby nie Twoja cudowna pomoc to być ,może pies dawno byłby bezpieczny a teraz zamknęłaś mu drzwi bo osoba , która założyła wątek i miała możliwość dalej doglądać go na miejscu zniknęła z wątku.
Nie mam już ochoty dyskutować z tak nieodpowiedzialną osobą .