Jump to content
Dogomania

asiak_kasia

Members
  • Posts

    1906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiak_kasia

  1. Oluś a'la Jaworowicz wymiata :evil_lol: tylko mu szpilek brakuje :eviltong: i ja cały czas czekam na wasze pozowane fociszki z najniebezpieczniejszymi rasami :mad:
  2. [quote name='FredziaFredzia']A czemu ten fajek taki pozaginany na zdjęciu z jedzonkiem? :lol:[/QUOTE] złamany :eviltong: i ooo, nawet się Ewa i prawie czyste stopy załapały na fotkę :evil_lol:
  3. [quote name='evel']Zapraszamy, oczywiście! :) Może nawet z jakimś patologicznym psem :evil_lol:[/QUOTE] wypraszam sobie, mój piesek jest idealny, to Okamia jest patologią :eviltong: ale jak przekonam mojego TZ to wpadniemy z patologicznym wiejskim burkiem :diabloti:
  4. [quote name='evel']Czekunia, dzięki :oops: Dioranne, szkoda, że Was nie [B]będzie w niedzielę w Pozku[/B] - ja będę, poniekąd służbowo ;) A może ktoś z Waszych znajomych chciałby się załapać na mini-konkurs posłuszeństwa na [URL="http://www.fundacjairma.pl/piknik"]pikniku[/URL]? ;)[/QUOTE] oo to może ja wpadnę :cool3:
  5. [quote name='Amber']Taaa jasne... Wiem, że mi każecie mieszkać w samochodzie :placz: :evil_lol:[/QUOTE] w samochodzie jeszcze czego! Na tarasie albo w ogóle 3km za ośrodkiem w lesie :diabloti:
  6. [quote name='Amber']Nooo zastanów się jeszcze co do tego wyboru... Ciastka z M&S się same nie wyślą z warszaffki :evil_lol:[/QUOTE] nie no po prostu na nastepnym zlocie wszyscy bedziemy mieszkać razem :loveu: :evil_lol:
  7. [quote name='Maciek777']Tak, ale co myśleć o kimś kto wchodzi na wątek swojego psa i na grzeczne prośby odpowiada jakimś lekceważeniem, żeby już nie powiedzieć chamstwem? Szkoda w ogóle słów. Znowu zacznie się tu jakaś dyskusja, a [B]Angela i Grzegorz[/B] znowu będą się śmiać z nas, że po raz koleiny udało im się zrobić zamieszanie. Gaja nie jest najważniejsza - jak to tu ktoś już wspomniał - jest jedną z bardzo wielu. Tyle, że jest jedną z bardzo niewielu, która trafiła na DS z takim podejściem. Nie mam pojęcia po co tu wchodzą, ale na pewno nie w dobrych zamiarach. No, ale na świecie są Ludzie i ludzie...[/QUOTE] a to przepraszam, jest jakis zakaz wchodzenia na dogo jeżeli się nie pokazuje swojego psa? Oprócz PwP jest tu jeszcze kilka innych działów, które mozna choćby dla rozrywki poczytac. A to, że właściciele Gai nie mają ochoty na dzielenie się informacjami o SWOIM psie, wcale a wcale mnie nie dziwi. Na ich miejscu zrobiłabym dokładnie to samo. I dziwi mnie wasz brak empatii i zrozumienia ich postawy.
  8. [quote name='dog193']Fotę da się zrobić :eviltong: A w ogóle, to zepsuliście mi pieska i tyle, i nie wiem, co tam robiło tyle psów :shake:[/QUOTE] a no racja, bo on już nie skacze do frizbi :eviltong:
  9. ej no filmik z foxem na rękawie być musi! :evil_lol: brakuje mi tylko foty z podnoszeniem Jupiego za ogon :eviltong:
  10. [quote name='FredziaFredzia']Olek najlepiej opowiadał o jebikach z chlebaka :lol:[/QUOTE] mnie i tak najbardziej urzekła historia bluzy :evil_lol:
  11. No to taki wiek, że pieskowi jajka zastepują mózgowinice, powinno się trochę unormowac. Wiadomo, że nie można mu odpuszczać, ale akurat o Twoje wychowania alanoska się nie martwie :diabloti: co do latajacych luzem pieskow się nie wypowiem, bo to chyba plaga wszelkich spacerniaków, ludzie bez rozumu i ich pieski z zapedami samobójczymi :evil_lol:
  12. Kinnosuke przede wszystkim odłóż na bok wszelakie teorie o dominacji i przywództwie. Z psem się współpracuje, a nie go dominuje. Sama mam doświadczenie z psami ras, jak to napisałes mocnych, i nie bawie, się w żadne teorie dominacji, bo to zwyczajnie jest bez sensu. Co do zabawki, asty, mają mimo wszystko domieszkę terriera, taki juz ich urok z specyfika rasy, że się fiksują na zabawki/zajęcie. Twoją rolą jest psu pokazać jasno kiedy ZACZYNACIE się bawić, a kiedy kończycie. Możesz do tego uzyć komendy, ktorej nadasz znaczenie- typu "dość" "koniec" czy co tam Ci wygodniej. Kończąc zabawę wypowiadasz komendę i dla psa powinna ona byc tożsama z zaprzestaniem tego "jarania się". Możesz tez po prostu psa odsyłać na legowisko. I tam kazać mu się wyluzować. Wszystko zależy od tego jak i co masz juz z psem wyprowacowane. Można tez konczyc zabawę serią kilku komend, które wymoga na psie skupienie na Tobie, nie na zabawce. Możliwości do wyboru do koloru. Samo zabranie zabawki i odłożenie jej, jak widzisz nie jest dla psa jasnym sygnałem. Cała te ideologia o "zagarnianiu" zabawki byciu przywódcą zalatuje mi C. Millanem i serio? Jakoś mnie nie przekonuje. Zabawa powinna byc frajdą, przyjemnościa, a nie kolejnym polem "walki o dominacje" Ja wiem, że facetom takie teorie się podobają, podbudowują ego, ale chyba nie chcesz miec w psie żółnierza, tylko przyjaciela? Także wrzuć trochę na luz i spójrz na psa, jak na kilkuletnie dziecko. Przekonaj go, że opłaca się oddac zabawkę Tobie, bo za to beda smakołyki/dalsza zabawa/pogłaskanie. Pokaz mu, że opłaca się słuchać Ciebie, bo dzięki temu on zyskuje. Spróbuj aportu na wymianę, masz 2 piłki, pies przynosi Ci jedną, drugą mu rzucasz. Albo za każde przyniesienie piłki smakołyk czy chwila szarpania się jakiś szarpakiem. Sposobó masz mnóstwo, wybierz ten, który najlepiej się bedzie sprawdzał u Twojego psa. co do spacerów. Jak możesz oczekiwać od psa, że bedzie ładnie chodził na smyczy, skoro go tego nie uczysz? Z tego co piszesz smycz dla Twojego psa jest dość obcym elementem, i on NIE WIE, że chodzenie na luźnej smyczy to coś czego oczekujesz. No bo skad ma wiedziec? Ponadto w nowym miejscu, gdzie pies jeszcze nie był, jest mnóstwo nowych zapachów, bodźców. Dla psa to jest jak disneyland dla dzieci. Trudno się dziwić, że młody samiec ma problem z opanowaniem emocji i zwyczajnie ciągnie. To nie jest walka o przywództwo, ani żadna dominacja. Sposób na nauczenie psa chodzenia na luźnej smyczy tez jest kilka. metoda drzewa-stajesz za kazdym razem kiedy pies napręży smycz. Jak luzuje idziecie dalej. metoda zawracania-jak pies ciągnie, zawracasz i idziesz w przeciwnym kierunku metoda na parówkę-trzymasz w rece parówkę i pozwalasz psu ją skubac dopóki idzie przy Twojej nodze, jak się zapomni-parówka znika. można to wzajemnie łaczyc, miksowac i stosować naprzemiennie. Ważne, żebys psu pokazał, że oczekujesz luźnej smyczy i za to jest nagroda (w postaci smaka czy dojscia tam gdzie pies chce) Ale jeżeli takie spacery nie beda częste, to pies zwyczajnie nie bedzie wiedział o co kaman. Tak samo jak Ty po jednej lekcji jezyka chińskiego nie bedziesz nim biegle władał. I serio wrzuc czarka Milana i Teorię dominacji do kubła na śmieci. Widowiskowe to jest na pewno, ale mające niewiele wspolnego z faktycznym zyciem z psem. :roll:
  13. Erisek to prawdziy gentelman, z Pola w samochodzie 3 godzinki bez prolemu zadnego, delikatny i nie był nachalny, i Pola za to go lubiła i się nawet po pyskach lizały :loveu: Najmniej problemowy piesek na zlocie, i mega cierpliwy przytulak :lol: Fredzia natomiast była master of doberman, grill and drinks :evil_lol: obowiązkowo musi pojechać na kolejny :razz:
  14. [quote name='Amber']Dokładnie, kastracja zmniejszy popęd ale seksualny... Sadzenie się do innych psów (szczególnie samców) to inna sprawa. Tak jak pisze żaba, mając określony typ psa trzeba się liczyć, że nie będzie kochał wszystkich i bawił się z pieskami jak wtedy gdy był szczeniaczkiem. Dobrze, że z Rino się dogaduje chociaż ;)[/QUOTE] No nasz Rot pomimo kastracji do piesków startował, także to nie jest kwestia tylko jajek. To może pomoc, ale na pewno nie wystarczy. Poza tym skoro ja nie kocham wszystkich ludzi, to moj pies tez wszystkich innych futer kochać nie musi. A co do foxów, na zlocie była Ewa z Jupikiem, i pomijajac poziom najarania na piłeczkę, patyczek itd, to całkiem spoko był. I można go było podnosić za ogon :loveu: Także każdy pies w odpowiednich rękach może byc fajny. ;)
  15. :loveu: jaki śliiiczny pieseczek, i nikogo nie zeżarł na zlocie :evil_lol: Cortina była bardziej niebezpieczna niz Jareczek :shake: Ogólnie cieszkam się, że mogłam was poznać, bo było warto burzuazjo z warszafffki. aaaa! i podziękuje mamcie za takie profesjonalne spakowanie :cool3:
  16. Prosiak jest super. Podoba mi się bardzo u psa taka cecha, że ma swojego ludzia i resztę olewa. Pola za to kocha wszystkich i z każdym chętnie pójdzie. Chociaż na zlocie mnie zaskoczyła bo się bardzo pilnowała i trzymała mnie. No ale to wiadomo, nowe miejsce, mnóstwo obcych ludzi i psów. Niemniej jednak Prosiak jest kochany, lizała mnie po uszach twarzy i rekach:loveu:, no ale to biedny zahukany piesek, wiec pewnie ciągnie ją do patologii :evil_lol: Była grzeczna, jak zostałam pierwszego dnia sama z wszystkimi psami, a zlotowicze poszli po żarcie, to Prośka najszybciej się uspokoiła, nie powiem, który pies najgłośniej darł ryja :eviltong: a fociszki widac ze z profesjonalnej reki wyszły :cool3:
  17. [url]http://i1221.photobucket.com/albums/dd466/OkamiaK/ZLOT%20DGM/7P3B1789_zps83685457.jpg[/url] ja się zgłoszę do Martyny o jakies odszkodowanie, że jej borderek mi psa spaczył :eviltong: Co do samego zlotu ja się bawiłam dobrze, i pewnie gdyby było wiecej czasu to by się pewnie Karilce dostało słownie :diabloti:, ale prawde mowiać szkoda mi było na to czasu. Wolałam się pośmiać i pogadać o dupie maryni niż powodować jakies dysputy nt wychowania Vuko. Serio, były ciekawsze tematy (chociażby opowieści dziwnej treści Oleczka :evil_lol: o grubych sarnach i inne takie). I gdyby nie ten silny poped, którego ja tez nie zauwazyłam,(no ale teraz już mam wytłumaczoną różnicę) to by w ogole nie było tematu. Niemniej lekcja jest dla wszystkich stron ;)
  18. :roflt: zapomniałam juz o tej budzie :evil_lol: A Oleczkowi wybitnie pasuje jakiś mały torebkowy piesek :eviltong:
  19. [quote name='BBeta']Uciekła od Was... :shake: :diabloti: BTW, fajna fotorelacja :)[/QUOTE] :diabloti: sama chciałam uciekac, ale za daleko :eviltong: fotorelacji jeszcze nie koniec, Karolina jka zwykle szczędzi fotek :mad:
  20. [quote name='BBeta']Atmosfera pozlotowa widzę rewelacyjna :loveu: :diabloti: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_6697_zps76085d6c.jpg[/URL] To wszyscy czy kogoś brakuje? ;)[/QUOTE] brakuje, zootechniczki ze swoją kolezanka i A&L, która zabrała swoja SISI i pojechała sobie przedwcześnie... :mad: teraz prosze ją wywalić ze znajomych na fejsiku! :evil_lol:
  21. hahaha, teraz dopiero to zauwazylam :evil_lol: Kaja w ogole była fajniusia, taki prawdziwy jebik :loveu: A ty się Fredzia przyzwyczajaj, bo w Poznaniu wszystko sie robi ze spokojem, teeeeej :eviltong:
  22. [quote name='Okamia']Moja mama myślała że to chow chow :oops::evil_lol:[/QUOTE] :evil_lol: Bartek obstawiał ze to biały haszczak :eviltong:
  23. [quote name='FredziaFredzia'][URL]http://i1221.photobucket.com/albums/dd466/OkamiaK/ZLOT DGM/7P3B1600_zpsfbfac895.jpg[/URL] Boże...[/QUOTE] [quote name='Okamia']Dobrze, że Eri cierpliwość ma :evil_lol:[/QUOTE] a tu juz chyba Oluś był ciutkę "zmęczony" :evil_lol: No i Erisek piękne ząbki ma, jak prawdziwy pies, a nie pluszak :eviltong: Z resztą robił furorę w drodze powrotnej, samojed? taka ezgotyczna rasa :razz:
  24. Ale Karolina szczędzisz tych fot :eviltong: Ja byłam u tej patologii, ale to pewnie mało wiarygodne bo w końcu waidomo TWA itd. Prosiak to fajny, wyluzowany psiak, a ze lekliwy i ma pewne braki w socjalu to Karolina mowi głosno i się nie wstydzi. Dlatego takie teksy są ciut nie na miejscu. Szczególnie, ze w gruncie rzeczy rozmowa o Prosiaku była kilkakrotnie. Z resztą ten biedny piesek z patologicznego domu spał na łóżeczku totalnie wyluzowany i jak drzwi od domku się zamykały pies luzował całkowicie ;)
  25. ooo Poleczka jaka ładna :loveu: A co do tematu wesołego pląsania, Karina, wybacz, ale kilka osób zwróciło Ci uwagę odnośnie psa, kierując ją bezpośrednio do psa, co kwitowałaś "aleee nieee mooow taaak do nieeeego". No to każdy dał sobie siana, bo w kołko nie można gadać o tym samym, ponadto Vuko nie był gwoździem programu i każdy miał ciut ciekawsze zajęcia niż ciągle zwracanie Tobie uwagi. Jest jaki jest, tobie to odpowiada, fajnie. Po prostu w towarzystwie innych osób, które nie są zachwycone pląsaniem psa, powinnas, go trochę stopować. I tyle, każdy starał się być możliwie nieuciążliwym dla innych. Co do Prośki, znam ją jeszcze sprzed zlotu, i ten pies jest mega wpatrzony w Karolinę. tutaj miała mnóstwo psów, które się nią mocno interesowały ( z racji zblizającej sie cieczki) do tego obce miejsce, wiec trudno sie dziwić, że pies był wycofany. Pola, tez nie była wulkanem pewności siebie. To tez dla niej było nowe doświadczenie, wiec zachowywała się spokojniej niz na co dzien. I ja w tym patologii nie widzę. A lepszy jest strzał z kolców dla psa, niż olew i pozwolenie, żeby piesek sobie sam poradził z natrętem. no ale fakt, co my tam wiemy, patologia, brak wiedzy i umiejętności. ;)
×
×
  • Create New...