Jump to content
Dogomania

asiak_kasia

Members
  • Posts

    1906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiak_kasia

  1. [quote name='motyleqq']ooh, więc pisząc, że powinnam mieć w swojej karierze 50 psów, miałaś na myśli to, co napisała Martyna, czyli ogarnięcie tych dwóch co mam? faktycznie, niezbyt zrozumiale piszesz :-o psy są różne. możesz sobie tam uważać, co chcesz, ja wiem, jak dużo wypracowałam już z tym psem. to nie znaczy, że wszystko, tak tłumaczę, gdybyś znów nie zrozumiała :)[/QUOTE] Wzmiankę o 50 psach sobie przeczytaj jeszcze raz. Tym razem postaraj się zrozumieć :roll: [U]Jak dla mnie[/U] szkoleniowcem jest osoba z doświadczeniem, 2 psy to niewielkie doświadczenie. 2 nie do konca ogarnięte psy to zadne doswiadczenie. Zeby się brac za cudze, trzeba miec u siebie porzadek idealny a do tego wiedze, i umiejetności, których przy dwóch psach ma się nadal ZA MAŁO zeby szkolić psy komuś innemu. I nie narobic przy tym szkód. A jak doswiadczenie zdobyc? Ano może pracując z kimś kto już takie posiada? :roll: I serio powodzenia we wszystkim co robisz, zdrowia dla mudika, i ogólnie pozdrawiam.
  2. [quote name='Unbelievable']nie nie nie, mi bardziej chodzi o to, że najpierw trzeba ogarnąć swoje własne psy ;) do takiego stopnia, żeby nie można im było nic zarzucić ja niby mam ogarnięte dwa swoje własne psy, każdy z innej mańki, dużo podpowiadam ludziom na flyballu, dużo pomagam, ale samo z siebie nie przyszło, ja się uczę psów od ponad 7 lat, bez praktycznie niczyjej pomocy, i dalej nie odważyłabym się sama szkolić cudzych piesków ;)[/QUOTE] o to, to właśnie mi chodzi, ale może jakoś niezrozumiale pisze. Natomiast Aga, miałam psa, który cierpiał dużo bardziej niz Timi teraz, miałam psa, którego wnętrzności były całe w guzach i ranach. I cierpiał przez 2 lata pomimo wszelkich prób leczenia i srodów przeciwbólowych. Miałam psa, który trafił do mnie z problemem agresji, takiej realnej, i używał zębów w sytuacjach dużo bardziej prozaicznych. I ten pies, pomimo ogromy cierpienia z jakim mu przyszło żyć w sytuacji kiedy sama mu zmieniałam kroplowki NIGDY nawet nie mruknął, a czuł się na pewno fatalnie. Także sory, wiem jak to jest z psem, którego coś boli, i to bardzo. Co do reszty...nie bede się wypowiadać, bo po pierwsze się na kotach nie znam, po drugie Twoi odzice to akurat mnie średnio interesują. I uwaga, to był przykład, metafora czy zwał jak zwał, mająca na celu zobrazowanie o co mi chodzi. Jak widac-niezrozumiała :) Z mojej strony pass.
  3. [quote name='motyleqq']odpowiadam na zarzuty, a nie się oburzam ;) i po raz ostatni powiem: Timi na co dzień mi ufa. zachował się źle RAZ. ale pewnie gdyby Was skręcało z bólu w środku i bylibyście unieruchomieni, to dziękowalibyście z uwielbieniem tym, którzy by Was trzymali i grzebali Wam przy wenflonie :) ja się wściekam na wszystkich jak mnie głowa boli, a co dopiero pies z babeszjozą. z serii problemów jakie z nim miałam, kontakty z ludźmi(warczenie, szczekanie, podbieganie z darciem mordy, zaczepianie na mieście), z psami(szczekanie, warczenie, histeria, rzucanie się na smyczy), początki lęku separacyjnego, panika i piszczenie w klatce, plus takie drobiazgi jak zero skupienia(na spacerze), nieumiejętność uspokojenia się i ciągnięcie na smyczy zostało okazjonalne szczekanie, gdy bardzo blisko ujada pies za bramą. ostatni raz tłumaczę się ze swojego psa :) [B]moi kursanci są zadowoleni i fantastycznie się rozwijają.[/B] zdanie dogomaniaków, którzy widzą tylko to, co chcą widzieć, to sprawa naprawdę drugorzędna.[/QUOTE] Ale nie pojmujesz, że to już nawet nie o Timiego chodzi? Spoko, skoro uważasz, że wypracowałaś z nim problemy na 100% to ja się z tym kłócić nie zamierzam, chociaż nadal nie pojmuje jak pies może wyskakiwać z zębami, w tak prozaicznej sytuacji jak podłaczenie kroplowki, no ale...:roll: Osoba mająca jednego psa, i to jeszcze tez wcale nie idealnego, co dla mnie jest niezbędnym czynnikiem przy uczeniu innych, nie jest wiarygodna. Szczególnie jeżeli drugi pies sprawia problemy bo ...(i tu wstaw powód). Ci Twoi kursanci jakie mają psy? Problematyczne? Nadpobudliwe, może ktoś ma dobka, którego nota bene się bałaś? Wątpię szczerze :) Serio trzeba przerobić dużo więcej zarówno ras jak i problemów żeby się brać za cudze psy. A skoro juz to robisz, to licz się z tym, że bedziesz oceniana dużo surowiej niż zwykły posiadacz psa. Analogicznie, jakby osoba, która kupiła sukę z papierem, ma ją 18 meisiecy i juz bierze się za hodowlę. No chyba, że się teraz okaże, że tych psów w karierze miałas 50, z czego każdy miał inny problem.
  4. [quote name='Riannei&Garshii']Powiedz wprost co jest nie tak. To że jej pies nie ufa po 4 miesiącach czy coś z Etną? Niech ma szanse dziewczę poprawić, w końcu chce psy szkolić.[/QUOTE] Serio mam mówić wprost? :roll: Nie pojmuje jak pies po 4 miesiacach daje z soba wypracować problemy, których zródlem jest nieufnośc, lękliwość, a jednoczesnie nie ufac przewodnikowi. Gdzie do jakiejkolwiek pracy z psem, szczególnie nad problemami zaufanie to podstawa. Nie pojmuje jak osoba, która ma doświadczenie w sumie z jednym (2-3letnim) psem (timiego nie liczę), może się brać za szkolenie cudzych psów. No i na końcu nie pojmuje, dlaczego na jakiekolwiek słowa krytyki ( słusznej czy nie to bez wiekszego znaczenia, w koncu szkoląc cudze psy musi liczyć się z ocenianiem) reaguje się oburzeniem. :)
  5. [quote name='motyleqq']ale o co Tobie chodzi? że nie mam idealnego psa po 4 miesiącach? nie uważam tego za dziwne, niestosowne czy cokolwiek innego. uważam, że to, że część już z nim wypracowałam właśnie dobrze o nim świadczy :)[/QUOTE] Skoro nie rozumiesz o czym mowie, to ja serio nie umiem tego inaczej ubrać w słowa... :roll: Co by się mianować szkoleniowcem trzeba byc krystalicznym w każdej kwestii. Serio każdej. Inaczej no cóż, jak dla mnie przerost formy nad treścią. I żeby nie było to tylko moja subiektywna ocena, do której podobno mam prawo.
  6. Aga, z całym szacunkiem, pisalam tu z resztą nie raz, że podziwiam jak się dogadałyście z Etną, bo ja z Polą nie jestem na takim etapie i bla bla bla cała reszta. Opierając się na Twoich słowach zresztą(gdzie psa nie widzialam, nie znam, wierzyłam na słowo) Natomiast jak dla mnie osoba, która bierze się za szkolenie cudzych psów, musi pod tym względem byc w 150% idealna, i miec idealne psy. Inaczej, no cóż, jest dla mnie niewarygodna i ja osobiście bym do takiej się nie zgosiłą na kurs/szkolenie. I bez znaczenia jest czy robisz to za darmo czy za kasę. Spoko mozna wszystko zwalac na kiepski socjal itd, ale chyba zapominasz, że duża część z nas ma psy z adopcji, które nie dośc, że spaprany socjal to jeszcze i późniejsze zycie miały. Dużo mocniej ugruntowane nawyki i dużo większe problemy, z trudniejszymi rasami przepracowane zostały (nic nikomu nie ujmujac, ale jednak mudik to nie doberman czy rotek) i w tym kontekście trochę śmieszy całą ta sytuacja. I tu nie chodzi o jakoś łapania talerzyka czy "umienie" pierdyliarda sztuczek, tyko ogarnięcie w temacie ogólnego posłuszeństwa. Każdy pracuje metoda jaką uważa za słuszną i dobra dla jego psa. Ty sobie nie życzysz oceniania swojej pracy, a sama robisz dokładnie to w temacie np tych kolców. Problem polega na tym, że Amber(bo wiadomo o kogo chodzi, którą znasz z kilku spotkań, psa na chwile obecną tez nie widziałaś) nie bierze się za cudze psy :roll: I dlatego przynajmniej dla mnie całokształt jest jakiś nie teges. Tyle ode mnie, zdrowia ja Timika.
  7. [quote name='Amber']A ty myślisz, że dlatego tak szybko udało mi się nauczyć Jariego interesować się piłką?[/QUOTE] :diabloti: fffszystko jasne! głodziła, biła i som efekty. :cool3: Pochwal się Hodowczyni Jareczka :evil_lol:
  8. [quote name='Amber']Przede wszystkim najlepsze efekty się osiąga, gdy pies jest na tych kolcach STALE. Nie można ich zdejmować nawet na 1 min. wtedy nasz pupil zaczyna ziać ogniem i otwierać tunel czasoprzestrzenny nad Nowym Yorkiem.[/QUOTE] No i kolce musza byc pod napięciem GDYŻ zwykla kolczatka niestety nie daje takich rezultatów. Piesek musi piszczeć i skomleć z bólu, i oczywiscie ŻADNYCH pozytywów. Tylko ból i cierpienie, głod i halucynacje z niedozywienia :diabloti:
  9. [quote name='Amber']Ja mogem być u ciebie behawiorystom, będę ciągać pieski na kolcach i będę mieć EFEKTY.[/QUOTE] I nie zapomnij tez o kopniaku w morde, i ogolnym zastraszaniu pieska metodami awersyjnymi :diabloti: No ale wiecie kolce są bebe, za to OE juz spoko, GDYŻ nie robi pieseczkowi RAN :evil_lol:
  10. [quote name='Amber']Ty masz hektary![/QUOTE] no ba! :loveu: Oddam Ci jeden buduj się obok, drugi oddam Karolinie i może Oleczkowi jak będzie grzeczny :P [quote name='Rinuś']coś o tym wiem...ehhh niełatwie jest to życie z Wami.... :shake:[/QUOTE] Wypadłas z obiegu Rinusiowa to teraz marudzisz :diabloti:
  11. o ja sobie wypraszam-jestem posiadaczem ziemskim! A nie wsiurem :eviltong:
  12. [quote name='Amber']Ojej no wiecie, nawet nie można się pochwalić, że piesek po 3 latach mojej wytężonej pracy się nauczył biegać za piłeczką, żeby do jakiś przykrych wymian zdań nie dochodziło :( Wiedziałam, że nie ma sensu się uzewnętrzniać na dogo :shake: Ja wiedziałam, że tak będzie, ja wiedziałam...![/QUOTE] Amber :evil_lol: jestes złą kobietą :loveu: [quote name='Okamia']Ale czy ktoś chce tu kogoś na siłę zmieniać czy cuś? Widocznie mamy powody aby tych osób się czepiać. Nie każdy musi je rozumieć ale widocznie trzeba mieć inne spojrzenie na życie ;)[/QUOTE] Milcz i się nie odzywaj gówniaro :eviltong: Nie wiesz, że innym wolno po Tobie jechać, kpić, ironizować i co tam jeszcze, ale w drugą stronę już nie? Nie wiesz, że mozna się smiać z czyjesz wykształcenia ub braku, z sytuacji materialnej i tego jak zyje, ale Ty milcz, bo się nie znasz i ze wsi jestes PATOLOGIO! :diabloti:
  13. Jejusiu ile czytanka :loveu: W temacie tego dystansu to ja chyba powinnam podac szanowną Anusię do sądu, bo przeciez wszyscy wiedzą kogo dotyczył jej wpisik u motykowej, c'nie? :diabloti: Ale śmiać się trzeba umieć też z siebie, i nie spinać tyłka jak ktoś zupełnie niepoważnie pisze bzdety. No ale to juz kiedyś było, fotoblożki trzeba brać z przymrużeniem oka. I ja jakoś nie płaczę, że anusia chamsko się czepia, BA! nawet jej przyznałam rqacje w którymś tam wątku ;) PIS and lof evrybody :loveu:
  14. :loveu: Spokojnie, dasz rade!!!! Pamietaj to nie Twoja wina! A w ogole to u mnie w domu jak Pola nie chce jest To Joko podchodzi i ją po pyszczku liże, GDYŻ moje stado jest całkiem spoko, nie ma u nas dałnów, a moj chłopak, to w ogole mowi, że Pola jest zajebista i jak wchodzi do domu to się z nią wita "chodz to tatulka!" Gdyż on jest taki zajebisty ten moj chłopak :))))))))))) A chińskiego pieska ci gratuluje! Ja czekam na 1595730 rumuńskich, bo wiesz oni je tam siekierami morduja! GDZIE BUK?! TE rumuny przebrzydłe BASTARDY!!!
  15. [quote name='Unbelievable']u strasznych ludzi musiał twój pies być skoro nie bawił się piłeczką :shake:[/QUOTE] no i 3 lata trzeba było nad tym pracować. Ta rasa nie ma zaufania do ludzi, takie trudne som :-(
  16. [quote name='Amber']Chcę się pochwalić, że udało mi się w b. krótkim czasie naprawić, to co zostało zepsute za młodu u mojego psa i absolutnie nie jest to moja wina, tylko kogoś innego... mianowicie już po 3 latach Jari się nakręcił ładnie na piłeczkę :loveu: Jestem z niego bardzo dumna, że mam takiego mądrego doga, a nie jakiegoś dałna, co nie potrafi się bawić ball'em. Teraz myślimy nad flyballem, oczywiście w profeszjonalnym wydaniu. Liczę, że wystartujemy dosyć szybko... 2017 rok to data wstępna, ale przy moich zdolnościach i traumie jaką przeszedł pies w poprzednim domu, realna. Czymajcie kciuki :multi:[/QUOTE] :evil_lol: Amber loffciam Cię i Twojego mądrutkiego psa, GDYŻ jest ona naprawde zajebisty! Jeszcze tylko przejdź na BARF i w ogole bedziesz wzorem dogomaniaka. No i szkole możesz otwierać :loveu:
  17. W przeciwienstwie do fb na forum PUBLICZNYM można wyrazić swoje zdanie. Również to niepochlebne, wyrażające wątpliwości czy sprzeciw. I nikt tutaj nie usunie postu. A tak się składa, że mnóstwo osób, również z poza forum podziela te same wątpliwości i KULTURALNIE PROSIŁO o odpowiedz. W efekcie zostały te osoby zbluzgane, i w sposób rażący zostało naruszone ich dobre imię. Jestem ciekawa, skoro akcja pod patronatem OTOZ, to czy wezmą na siebie odpowiedzialność za takie postępowanie organizatorek.
  18. Ja jestem przerażona, serio, nie sensownością tej akcji, nie kosztami, ale zachowaniem organizatorek. Ludzie czy wy w ogóle czytacie to co tam się dzieje? Już był pościk poświęcony Fauce i Unbleble, wczoraj ktoś wrzucił zdjęcia Rinusiowej z jakimś po*******onym podpisem... Ja się dowiedziałam, że moje miejsce przy budzie. :shake: Zero szacunku do człowieka i kultury. Jeżeli to są te wybitne jednostki pomagające, to nie dziwcie się, że ludzie mają mnóstwo wątpliwości. Same straszą sądami, za niepochlebne komentarze, a robią dokładnie to samo. Brak mi słów... ŻENADA!
  19. [quote name='ewunian']Ulv, dziwisz się, że ludzie powątpiewają, kiedy każde posty o rozliczenie WYDATKÓW (paliwo, głupie obróżki i smycze, może jakaś karma specjalistyczna dla tych psów, wizyty u weta) są w najlepszym przypadku zbywane milczeniem, lub kasowane? Dziwisz się podejrzliwości dogomaniaków, którzy przeżyli niejedną grubszą aferę ze zbieraczkami kasy? No litości, ufac bo pojawia się znane nazwisko i nazwa fundacji? Za dużo razy się już przejechałam na takim właśnie "zaufaniu" A serio, nie wpływa w ogole na plus dla całej akcji rzucanie takimi tekstami Zwracanie się do ludzi per debiu i oszołomie tez norma. Serio? To jest poziom jaki prezentują pomagajacy psom? :roll:
  20. [quote name='klaki91']w pociągu się raz do mnie przyczepili, że pies ma jechać na podłodze podobną sytuację widziała moja znajoma inna sprawa, że tak na prawdę wszystko zależy do konduktora. Ja raz trafiłam na takiego który mi przyniósł wodę dla rudej i mówił żebym ją wzięła na ręce żeby sobie patrzyła przez okno. Nikt nigdy nie kazał mi założyć jej na mordę kagańca, ale na wszelki wypadek ze sobą wożę. W Poznaniu w ogóle nie trzeba kupować biletu na przewóz psa jeśli chodzi o KM. [URL]http://www.ztm.poznan.pl/dokumenty/regulamin-przewozow/#23[/URL] [B]od pkt 3 § 19[/B] Ja jeszcze nie trafiłam na kanarów jak jechałam z psem, moja suka czasami jeździ w kagańcu a czasami bez, ale znajoma zapłaciła mandat jak wiozła bez kagańca jamnika.[/QUOTE] oooo, to zmienili coś, bo ja jeszcze nie dawno zostałam pouczona, że piesek bilet musi mieć-dobrze wiedzieć :cool3:
  21. [quote name='xxxx52']tak chcesz wiedziec gdzie te twoje tysiaczki sie podzialy ,poczekaj az psy beda bezpieczne No konkurencje mozesz czynic na miejscu ,i ratuj polskie psy z Wojtyszek ,Krzyczek itd.a czynisz ,ile ich juz uratowalas,ile sprzedals , czy sie tez rozliczylas,moze sprzedals do laboratorium lub poszly na zoofilie do polskich budreli.To taka podejrzana sprawa. "Kazdy sadzi po sobie" Tyle chalasu o 13 uratowynch biednych psow.mam wrazenie ze Polacy zabrali polowe rumunskich biedakow i je sprzedali za duzo pieniedzy zeby wyjechac na wakcje do Honolulu. zenujace wypowiedzi bardzo n..............e .i r..................e te 13 pieskow to kropelka w morzu tragedi ale i polskcy milosnicy zwierzat pokazali empatie ,ze i oni moga uratowac zywe istoty przed zaglada. Oni nie sa sami ,wiele innych panstw protestuje i ratuje te biedaki reagujac na wezwanie ludnosci rumunskiej. To jest wspaniale ,podziwiam takich ludzi co jada tysiace kilometrow nawet po" jednego psiaka",ta mala krople w morzu tragedni zwierzecej ,zeby je uratowac.Bravo polskiej organizacji.[/QUOTE] :evil_lol: no dokładnie, psy, które u mnie były na BEZPŁATNYM DT poszły do burdeli dla zoofilów, mało tego najpierw je pubierałam w stosowne ciuszki :loveu: Psy są już bezpieczne, rozdysponowane po domach, ludzie jadący z psami już zdążyli odespać, wiec proszę Cię-poszukaj sobie innej rozrywki, bo Twojego bełkotu serio nie umiem rozszyfrować. Każde pytanie, a nie pościki typu " ojejku jeku jakie cudne pieseczki" są usuwane, wiec bardzo jestem ciekawa dalszego rozwoju sytuacji :roll:
  22. [quote name='Fauka']W Łodzi psy jeżdżą za darmo :razz:[/QUOTE] W P-ń za darmo te na rekach/kolanach/transporterach, reszta na normalnym. Kiedyś były ulgowe dla psa, ale raz dostałam mandat, bo pies nie ma dokumentu uprawniającego do ulgi :diabloti:
  23. [quote name='klaki91']Tak, pies ma mieć kaganiec, ma być na smyczy i musisz mieć zaświadczenie o szczepieniu ze sobą :) Jak wygląda praktyka? Przez 3 lata regularnej jazdy pociagami i autobusami nikt się mnie nie czepiał o brak kagańca. Było natomiast zwracanie uwagi że pies nie może leżeć na siedzeniu obok (na kocu)[B] czy jechać na kolanach.[/B] Moja suka podróżuje pod moim siedzeniem na kocyku ;) Nie wiem jak z psami z listy ras agresywnych, podobnie jak z tymi które na niej nie sa ale nie budzą sympatii podróżujących. W zasadzie małych psów mało kto sie czepia, do dużych mają często obiekcje współpasażerowie[/QUOTE] Serio? Ja kilka razu jechałam z suką rodziców wlasnie na kolanach i nikt się nie czepiał. Wiem, że w P-ń w MPK mozna przewozić psa na kolanach i wtedy nie trzeba mu kupować biletu. Co prawda jadac pkp bilet kupowałam tak czy inaczej, ale sucz siedziała na kolanach i był luz, nikt nie miał zadnego "ale" Natomiast to pies mały i "słodki" wiec z zasady ludzie reagują pozytywnie. Jak jeździłam z Rotem do stajni, tez pociagiem, to cała drogę spędzał w kagańcu, jakoś mu to specjalnie nie przeszkadzało ([SIZE=1]a na zlocie Bruma udowodniła, że nawet się da spac z kagańcem na ryju[/SIZE] :evil_lol:) z tymże to była godzinka jazdy, wiec nie było potrzeby sciągania namordnika. Przy dłuższej podrózy nie wiem-bo zawsze wybierałam wtedy opcję auto.
  24. xxxtysiąćpińcet poczytaj swoje wypowiedz na początku tego wątku, rozdwojenie jaźni masz? :roll: 1000zł na paliwo i "nieprzewidziane" wydatki, za 1000zł mozna jednemu psu opłacic min. 2 miesiące hotelu, a tam jechały 3 auta. Do tego te "nieprzewidziane" wydatki...czyli co? Na co poszła ta kasa? Gdzie są paragony? Nawet Rumuńskie stacje paliw wydają paragony. Poki co nawet jednego skanu nie ma. Wszystkie pytania wtrażające wątpliwość, domagające się rozliczenia WYDATKÓW itd są sukcesywnie usuwane. ZERO konkretów. I tu juz w tym wszystkim nawet nie o same psy chodzi. Tylko o nieuczciwość, matactwo i brak rozsądku. Ktoś kiedyś bardzo ładnie to podsumował-Pomagać to trzeba umieć. I niestety nie da się uratować całego świata. Natomiast żeby ratować inne kraje, trzeba miec u siebie porządek. Wielkie krzyki, że w PL nikt psów nie morduje. Jesteście tego tacy pewni? Jak dla mnie lepsza jest szybka śmierć niż powolne konanie w boksie pełnym gówna, z kilkunastoma innymi psami. W zimnie, syfie i często głodzie. To jest ten humanitaryzm? miłość do zwierząt? Skoro zebrało się tak liczne grono chętnych do bycia DT a przywieziono tylko 13 psów, to czemu reszta nie bierze psów z pl tylko czeka na kolejny rumuńskie? Ano temu, że na pl psy cięzko uzbierac kase, bo nie jest medialnie i nie ma takiego rozgłosu, nie jest się bohaterem. Na nikim to już nie robi wrażenia, a taki "importowany" kundel z Rumuńskiej "rzezi" no to jest dopiero coś... Pomijam fakt, że tam na tym wydarzeniu jest babka, która MIESZKA na chwile obecną w Rumunii i ona o tym pogromie to się właśnie z wydarzenia na fb dowiedziała...trochę dziwne w obliczy masowego mordowania psów na ulicach c'nie? :roll:
  25. [quote name='Rinuś'] ludzie dają DT dla rumuńskich psów ,bo myślą, że będą bohaterami,a przy okazji pewnie kasa jakaś poleci. Bo jak ma nie lecieć jak oni nie umieją podstawowych rachunków za szczepienie przedstawić...noż kurde....czy Wy jesteście ślepi?[/QUOTE] Bo temat chodliwy, bo jest szum, wiec pewnie bedzie głośno. No a co za tym idzie bedzie kasa, i to dużo kasy. Zajrzyjcie sobie na "rozliczenie" w wydarzeniu. Wpływy odnotowane, wydatków nie ma. nie dziwota, że wiele osób chce się dopchać do koryta, bo inaczej nie umiem sobie wytlumaczyć zachowania chociaż Medoru. Dla PL psów miejsca nie ma, ale rumuńskie owszem? :crazyeye: Ogólnie za dużo niedomówień i niejasności. nie wiadomo skad konkretnie psy, bo wzgledy bezpieczeństwa...Wydatki "nieprzewidziane" i dalej w ten deseń. Plus oczywiscie notoryczne usuwanie niewygodnych postów. Jeżeli się nie ma nic do ukrycia nie wprowadza się cenzury. Ponadto wielkie oburzenie, że Pomorska Fundacja Rotka powiedziała, ze przygarnie psa w typie/podobnego do rota. I jak tak można, bezczelność, że to niepoważne. Lekka paranoja jak dla mnie. No ale naiwni udzie bedą piać peany na cześć ratowania rumuńskich kundelków, w imię pomagania każdej żywej istocie ( z pominięciem tych polskich, bo ich nikt nie gania z nożami i siekierami ;) )
×
×
  • Create New...