Jump to content
Dogomania

trueStory

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

trueStory's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='Beatrx']seter irlandzki nie nadaje się do mieszkania na dworze, bo po prostu zmarznie w zimę. już nawet nie o to chodzi, że przyzwyczajony mieszkać w domu, tylko jego futro nie ochroni go przed warunkami atmosferycznymi. najlepszym rozwiązaniem byłoby wyznaczenie jednego pokoju "dla psa", tak żeby zwierzątko nie latało po całym domu, skoro to ojcu przeszkadza, ale żeby mieszkała z wami. aha, i seter do szczęścia potrzebuje ganiania po polach i węszenia, a nie spania na kanapie...[/QUOTE] Pies ma odpowiednią ilość ruchu, bo mieszkam na obrzeżach miasta, więc tuz koło domu mamy mnóstwo pól i lasów do biegania i spacerów, więc z tym nie ma problemu. dlatego też pisałam, że staram się zapewnić psu wszystko czego mu potrzeba - i miłości i ruchu. Oczywiście zaproponowałam że pies będzie tylko w pokojach w których my będziemy mieszkali, ale ojciec w dodatku twierdzi, że to nie w porządku wobec psów które mieszakają juz tam na działce, że jeden pies będzie mógl byc w domu a dwa nie. Stwierdził, tez że juz przy duzych mrozach to sie zamknie psy w garażu. Ale jakoś sobie tego nie wyobrażam.
  2. Witam, jestem nowa na forum i potrzebuje pomocy. 2,5 roku temu kupiliśmy z narzeczonym suczkę Setera Irlandzkiego, zamieszkalismy razem i wszystko było okej. Muszę przyznać, że pies jest rozpieszczony, ale tylko dlatego że go bezgranicznie kocham :) Tak więc sunia ma wszystko o czym marzy, spanie na kanapie, w łożku, pyszne jedzonko, zabaweczki i spacerki. Problem się zaczął 2 tygodnie temu, kiedy zmarła mama mojego narzeczonego, a ojciec narzeczonego został sam w żałobie w wielkim domu z ogromnym ogrodem z dwoma psami, które od szczeniaka mieszkają tam, ale na dworze. Teraz narzeczony chce sie tam przeprowadzić, wiadomo, żeby pomagac ojcu i żeby ten nie został sam, nalega tez żebym ja się tam wprowadziła, żebysmy mogli jak dotychczas mieszkać razem natomiast ojciec nie zyczy sobie w domu psa, a ja nie zgadzam się żeby pies mieszkał na dworze, mojego narzeczonemu to nie przeszkadza i mamy duży problem. Proszę poradźcie mi, czy w ogóle mam rację buntując się przeciwko "wywaleniu" 3letniego psa na dwór, który mieszkał w domu od szczeniaka... Albo dajcie mi jakieś argumenty, które zadziałają na narzeczonego. On twierdzi, że ja zachowuje się idiotycznie nie chcąc się do niego przeprowadzić tylko ze względu na psa, który "jest tylko psem i przeżyje na dworze". Ja sie stanowczo nie zgadzam, żeby mój pies mieszkał gdzie indziej niż ze mną w domu. Tymbardziej, że ona uwielbia zabawy i na zimnie i w sniegu, ale po 3 godzinach ma dosyc i chce do domu do ciepełka. Już nie wiem czy to ja oszalałam czy on :) Pozdrawiam!
×
×
  • Create New...