-
Posts
10073 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Hope2
-
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
Hope2 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy za odwiedziny :) Tolo całkiem fajnie sobie radzi. Czasami na spacerze biega, choć zdecydowanie preferuje dostojny, spokojny krok spacerowy. Słuch i wzrok zdecydowanie wybiórczy - gardło można zedrzeć, a on nawet człowieka spojrzeniem nie zaszczyci. Ale folijkę z papierka przez ścianę usłyszy i przyjdzie z miną "zdrada! żre po nocach sama!" Drzewa /ciężarówki nie zobaczy, ale jak będziesz jeść, to będzie tak patrzył i tak żałował ci jedzenia, że najchętniej oddałabyś mu swój cały prowiant. DDostanie michę -chwilę je, podnosi głowę i sobie idzie (często przewraca tę michę). Na drodze rekonesans napotyka Hadesa i jamnika jedzących i wzrok "im dałaś, a mi nie? już mnie nie lubisz? " -
Byłam u Zosi. Nawet nie wchodziłam, bo sadu już nie ma. Została tylko choinka. Zoś jest koło niej... Chcę wierzyć, że brak drzew owocowych nie oznacza kolejnego zdemolowania jej grobku. I grobku Blackiego, bo i on blisko niej pochowany... Nigdy niezrozumiem tego pędu do niszczenia wszystkiego co piękne. Co zielone. Komu te drzewa przeszkadzają? Ech...dokąd ten świat zamierza?
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Hope2 replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Jej! jak mnie dawno tu nie było...Nadrobię zaległości w czytaniu wieczorem. Ewciu, jak Krabik radzi sobie w protezce? czy schody to dla niego problem? -
Basiu i ja zaglądam w wolnej chwili. Teraz trochę mam na głowie, głównie zdrowotne problemy. Może w maju będę mogła dać BDT odpowiedzialnie (teraz jeszcze widmo szpitala nade mną wisi, więc nie chcę, żeby w razie W mój syn został z moją trójką i tymczasowiczem na głowie). No i jak się ogarnę to i jednorazowo coś podrzuce.
-
Witaj nie-mmój psie. Jakież Ty musisz mieć dojścia, ciekawość i wrażliwy nos, że znasz majątek owadzi! Z tego,co wyczytałam Halina pobiera 500+. To dodatek nie wynagrodzenie. Do dochodu się nie wlicza. Z alimentów też się rozliczać nie trzeba... Niemniej jednak chciałabym zobaczyć Twój donos do skarbówki :-D "Uprzejmie donoszę, że Halina Komarzyca zataiła przed U.S dochody w wysokości ...należne z tytułu xyz. Donoszę również iż owa dama jest nad wyraz rozwiązła. Narodziła się w głowie jednej z forumowiczek wszystkim na świecie znanego portalu dogonamia.pl Z wyrazami szacunku Mój pies" Kurczę, ci co tyle lat krzyczeli komuno wróć" są obecnie w raju na ziemi. Donosy, donosiki i pisma wszelakie- ble
-
No i zadzwoniłam... Przepraszam,totalny spadek formy :( czasami tak mam...Z reguły ADHD i bezsenność, a raz na jakiś czas...po prostu padam na twarz i tkwię w zawieszeniu pomiędzy światami. Myślę, że Zoś, Maja i reszta bandy czekają na nas niecierpliwie. Osobiscie cieszę się na to spotkanie-kiedyś. Na ten rok,w wakacje,zaplanowałam odwiedziny babci-przyszywanej. Nie widziałam jej od...kurczę...podstawówki? Czasem przez telefon gadamy, mówi o mnie "diabełek" i że jestem jej światełkiem. Już się cieszę, futra zostaną z dorosłym Sebkiem... no i chyba Kraków odwiedzę? czas pokaże :)
-
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
Hope2 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Nie ogarniam nowego dogo...albo pisze mi się na grubo,albo z podkreśleniem...I wstawić fotek znów nie umiem...za link do albumu na fb banuja? -
Przyszłam, bo mi smutno. I sumienie gryzie. Ledwo się miesiąc zaczął, a już czterem psom DT odmówiłam :( tylko jak mam wziąć odpowiedzialność za małe życie będąc samej chorej i słabej? czy było by uczciwym przyjęcie pod dach psa starego, chorego lub niepełnosprawnego wtedy kiedy samemu każdego dnia można wylądować w szpitalu? serce wzięło by wszystkie te bidy. Rozum mówi-nie. I tak spędzam kolejną noc bezsenną...I wyć się chce. Do kitu takie życie :(
-
Durna ja! zamiast budzić Gosię powinnam ten dział przekopac...ale to z wrażenia... Wyobraźcie sobie, że wczoraj wprowadziły się do nas 3 komary. Płeć nie znana, bo raz, że gadać nie chcą, dwa-wstydliwe jakieś i nijak wzrokowo ocenić się nie da...
-
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
Hope2 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
11 listopada minęło 5 lat Tolusia u nas. Na kanapie (Tolo nie kładzie się na podłodze ;-) ) Z przerażeniem patrzę na jego zmiany. Traci wzrok, słuch. Mordka w zasadzie bardziej srebrna niż żółta. Reszta Tola też robi się srebrna... Nadal brak delikatności. Taranuje wszystko i wszystkich, którzy staną mu na drodze. Jego znakiem firmowym są "perfumki". Nie istnieje karma, która nie powoduje gazów. Czasem nosi pieluche- bo w gacie nie siknie, na podłogę bez problemu. Ciągle wmawiamy mu, że jest szczeniaczkiem. Chyba uwierzył, bo...jest z nami. I choć czasem mam ochotę mu łeb urwać (jak prawie łamie mi kości, albo zrzuca wszystko że stołu, bo on IDZIE), to każdego dnia dziękuję za to, że z nami jest. Sebek wnosi go po schodach, bo Tolowi już ciężko się na nie wdrapać... śpią razem. Niech tak zostanie już na zawsze. -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
Hope2 replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Zaglądam... -
lubię tu zaglądać. I zaglądam :-) I tak sobie myślę, że porzucenie dzieci nie oznacza braku uczuć. Może komary tak mają? A może ona je podrzuca, bo nie wierzy w siebie? może się obawia, że nie stanie na wysokości zadania? A może ktoś jej wmówił, że ktoś inny wie lepiej, umie więcej, ma lepszych lekarzy od komarzątek?
-
rozi to ziuuu mnie przeraża :-o moje deszczu nie lubią- mokre, zimne, nie wiadomo po co. Ale okoliczna ludność ma ubaw po pachy, jak krzyczę i błagam "nie, Tolusiu, nie, proooszeee nie ciagnij... K....A TOLEK!" i ląduje w największej kałuży na tyłku, kolanach, a czasami twarzy 3:)
-
Ewunia, ja nie nadążam z czyszczeniem.... na mejla lepiej pisać... [email protected] w tytule "dogo" żebym nie wywaliła jako spam...
-
A jak już znalazłam wątek to ogłaszam wszem i wobec, że jamnik, który nie reaguje na ŻADNE imię poza...Jamnik... pozostaje u nas for ever. Umowy nie mam z kim podpisać. Wizytę przed i po adopcyjnasam sobie zrobił. Ucieka z każdego miejsca, w którym my nie mieszkamy. Z uwagi na jego wybór- my wyboru nie mamy. Nie chcemy, żeby czubek wpadł pod auto ( durne to takie, że siada na środku drogi i się drze zamiast zejść). Z nikim obcym nie wykazuje chęci spacerowania. Dzieci lubi-jak glaskaja...A na drugim końcu smyczy jest Sebek lub ja. Nie jest to decyzja podjęta pod wpływem chwili. Zamieszkał u nas dwa lata temu. Pierwszy zaaklimatyzowal się w nowym mieszkaniu (jest kanapa jest cuuuudnie). Jak mi się uda, to zmienię tytuł wątku. ps. możliwe, że oprócz niego i świnki_weź_na_chwilę_max_2_dni zamieszka z nami ktoś jeszcze. Ale nie wiemy kto-duży czy mały, młody czy stary. Jeszcze liżemy rany po Blackym i Księciu. I po Królewnie. Aaaale skoro Sebek bredzi o kocie (oszalał?! zeżrą kociastego w trzy sekundy!), to znaczy, że...
-
Dziękuję Adminowi i moderatorów za to, że znów można zerknąć na swój profil i odszukać rozpoczęte przez siebie wątki. Cudnie by było, gdyby wróciły jeszcze emotki, chociaż te podstawowe.
-
pożyczysz? dam się pokąsać :-)
-
U kogo stacjonuje Halinka? muszę ja wypożyczyć, bo mnie kreF zalewa. Ja wiem, że prekursorem jestem, ale to już kurna przesada! powiesilam wczoraj zasłonę. Krzywo jak cholera, ale z powodu niskopiennosci uznałam, że tak właśnie miało być. Dzisiaj trzy sąsiadki mają TAK SAMO! ja za okno latarenkę-sąsiadka też. Tylko większą. Ja kwiatki za okno-one też! ja koraliki w okno- zgadnijcie... Jutro idę po farbki do piwnicy. Na Halloween okna krwawo usmaruje. I dodam nietoperze, duchy i dyńki szczerbate. O! ciekawe czy swoje cudnie lśniące okna poświęca :-/
-
jest taka choroba...jak się wszędzie kogoś lub coś widzi...I nawet się to leczy... Zdrówka rojącym życzę :-)
-
Zedytowalam post i dodałam Nowe roślinki :-o ze wsi jestem, szkolny prymus... I się chwalę :-D
-
ale ja z sympatii do niej... martwię się o nią. Dziwnie tak jakoś jak jej nie ma. Całe szczęście, że nie jest sama, ma przyjaciół... I tak, niech się trzyma mocno i nie daje chandrze
-
że lancetowa? kwitnąca, A właściwie przekwitajaca . Masz tam jeszcze koniczynkę, trawę i ostatni mleczyk w tym sezonie. I liść...tylko musiałabym powiększyć zdjecie, żeby określić z jakiego drzewa pochodzi ;-p
-
A, widziałam Topi. Na innym wątku. Tak mało napisała i...jakoś tak smutno? Topi kochana, powiedz, że nie dopadła Cię jesienna depresja...