Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Elu kochana. tak tego chciałam uniknąć. Przecież rozumiem, ze można zapomnieć, zwłaszcza, gdy się działa na tylu frontach, jak Ty. Po prostu nie ma o czym mówić. To mnie jest teraz przykro...
  2. Nie wiedzieć czemu, wkleiło się dwa razy
  3. Nie pomyślałam o tym... Szukałam ich wciąż na watku, ale nie było ich i nie było... No to zakasalam rękawy... I dobrze... ☺❤
  4. Elu, dobrze pamietasz. Przeslalam Ci te fotki na maila.
  5. Tusiu, zeby byc dokladnym, to Misia poszla do swego domku, jakos z koncem lipca. Wiec roku jeszcze nie ma . Nie mowiac o tym, ze bylysmy razem do polowy sierpnia, gdy zamieszkalam w jej nowym domku, na czas wyjazdu Kasi i Wojtka na wakacje.
  6. Eluniu, chyba nie...☺ Po prostu masz za dużo na głowie. A ja przysiadlam faldow, no i w końcu sie udalo...
  7. Pamięta ktoś tego slicznego chudzielca, z ub. roku? Szczęśliwa Misiunia pozdrawia wszystkich, którzy Jej kibicowali, wspierali, a przede wszystkim te Osoby, dzięki którym wyszła, (a raczej została wyniesiona na rekach) ze schronu.
  8. Kochana, stalo sie i już się nie odstanie... To na pewno nie Twoja wina, nie obwiniaj się. Życie jest jak bańka na wodzie...nie sposób wszystko przewidzieć, zabezpieczyć się. Przytulam i wspieram myślami.
  9. Bardzo, bardzo współczuję Biedna Sunia i biedna Ty, a także TZ... Naprawę bałam się spytać.
  10. Choc znalam Vikunie jedynie ze zdjec i opisów, to jednak poczulam smutek i żal ... Ale, z drugiej strony, Suni udało się uniknąć tego, co na stare lata najgorsze- ciężkich chorób, wędrówek po gabinetach, rozmaitych badań, szukania, dobierania leków, itd. Myśl, ze odeszła bez cierpienia, być może nawet we śnie, jest bardzo krzepiaca. Jak już umierać, to tylko tak. Patrycjo, jak Twoja Sunia?
  11. Eluniu, problem z fotkami juz rozwiązany. Czekają na Ciebie i Twój wolny czas, pod ręką :) A Ciociom (Wujkom też, jeśli tu zaglądają) powiem, ze bodaj 15 czerwca, widziałam Misie. Córka, która do mnie przyleciała, tak bardzo chciała sunie zobaczyć, ze wyprosilysmy to spotkanie... Córka chciała pojechać do Kasi i Wojtka, lecz Oni wsiedli w samochód i przyjechali z Misia do nas. Kochani! Byliśmy na dluuugim spacerze nad Odrą i podziwialiśmy Misiunie, jej urodę, zachowanie i przywiązanie do Opiekunów. Misia nas poznała i witala radośnie, co było ogromnie wzruszające. Córcia w ub.roku bardzo pomagała mi w opiece nad Misia, przeżywała Jej chorobę i też bardzo Ja pokochała. Misia jest kochana, zadbana i rozpieszczana do granic możliwości, ale też mądrze prowadzona, jeśli jest taka potrzeba. O tą sunie możemy być spokojni! Fotki z tego naszego spotkania, Elunia w wolnej chwili wklei na watek, za co Jej ogromnie dziekuje☺
  12. znowu w zyciu mi nie wyszlo... tym razem tylko wstawienie fotki , wrrr
  13. Też myślę, ze Pani się nie wycofa z obietnicy. A jakby co...To bede miala wesolo... Może przynajmniej wyjdę z tego marazmu i użalania sie nad sobą...:(
  14. Kasuje post, bo już nieaktualny. .
  15. Aniu, Elu, pięknie dziękuję za propozycję pomocy ze zdjęciami Misi. Aniu, ponieważ na razie nie dam rady wpaść do Ciebie, skorzystam z pomocy Cioci Elik ☺ Napiszę Elu, do Ciebie PW.
  16. Chciałam wstawić fotki Misiuni, ale coś mi to nie wychodzi...:(
  17. Piszecie miłe Panie, ze pies nie pokaże cierpienia. Nie jest tak do konca. Brak apetytu, apatia, drzenie, to przeciez pierwsze objawy, ze coś jest "nie tak", które można zauważyć. Żadne stworzenie tego nie ukryje. No i zaden pies nie potrafi udawać! Gucio jest radosny i ma apetyt. Na Boga, chyba za wcześnie myśleć o pozbawieniu Go życia.
  18. Dołączam do tych pięknych życzeń dla pięknych Ludzi :)
  19. Ze starszym pieskiem zawsze trudniej... Oby Pysiatko szybko pokochalo swoją Panią,.
  20. Pysiu, szczęściaro, ominie Cię wchodzenie na II piętro. .. Bardzo sie cieszę, ze Sunia trafi w odpowiednie, bo kochające i troskliwe ręce. Bo na to wygląda!
  21. I ja serce raduję, kolejną uratowaną biedusią, a co...
×
×
  • Create New...