Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Dziękuję pięknie...modelka jest wdzięczna i słodka, to Jej zasługa :)
  2. Dziękuję Elu! Cały czas próbuje, ale wciąż ten błąd. A te domowe poszły bez problemu, dziwne to. Poddaje się i już ślę je do Ciebie :)
  3. Dziękuję, Aniu :) Myślałam, ze będą fajne zdjęcia ze słonikiem, ale Usia się go trochę bała i trzymała dystans. Musiałam dac szarpaczka.
  4. No i klapa. Mam jeszcze kilka zdjęć plenerowych, ale już nie chcą się wkleić, choć robię wszystko tak jak przy poprzednich. Wyskakuje błąd i tyle.
  5. Zrobiłam dziś Usi trochę fotek. Może cos z tego uda się wybrać do ogloszenia. Tekst też ułożyłam. Żadna rewelacja, ale...czas nas goni. Oby tylko udało mi się wstawić te zdjęcia...
  6. Tak mi przykro, ze nie moge im pomoc. Biedniusie takie, smutne...ale wazne, ze wyszly z tego chorobska. Myślałam, czy by nie wziąć ich na te 2 tygodnie, ale z 3 psiakami byloby mi ciężko. No i znowu sąsiadka, która nie lubi psów, atakuje mnie, ze jakiś pies załatwia jej sie pod drzwiami i wciąż sprząta kupy i siki. Weź człowieku i wytlumacz takiej, ze jeszcze zaden moj pies, czegos takiego nie zrobil. One wszystkie zwykle pedza po schodach, bez zatrzymywania sie i załatwiają tylko na trawie. A gdyby ktoremus się nawet zdarzyło, to przeciez bym zaraz posprzatała. Ale nic nie dociera i co jakiś czas mamy takie "fajne" rozmowy...
  7. Odnalazly się Dziewczyny... Tak to wygląda...pięknie!!! :)
  8. Artystka z tej Emisi... A ja to chyba mam wielkie szczęście. Jestem niezłą balaganiarą i jeszcze mnie psy nie nauczyły porządku. Takie trafiają mi sie aniołki (tfu, tfu, odpukac, bo jutro muszę wyjść na dłużej...). Dobrze, ze futerka wyzdrowialy, oby jeszcze Emi nabrała dobrych manier...
  9. Wyrwałyście te psiaki Kostusze spod kosy... Tobie Basiu i Dziewczynom też należałby się miesiąc odpoczynku od wszelkich zajęć, w pięknym miejscu... A ja próbuje ułożyć tekst ogłoszenia Usi, ale nic ciekawego nie przychodzi mi do głowy, same banały o maleństwie, które zgubilo domek, itp... Myślałam też, by sprawdzić ją na dzieci i koty, ale żadne dziecko ani kociowate, nie stanęło nam na drodze. A czas goni...
  10. Basiu, podobieństwo jest ogromne. Może One są spokrewnione...
  11. Słodka kruszynka z groźnymi zębolami...
  12. Usia zaprzyjaźnila sie z piłeczką, pluszakiem i szarpakiem. Lubi się bawić, jest coraz bardziej wyluzowana i radosna. Bardzo pozytywnie mnie dziś zaskoczyła, bo pierwszy raz została sama w domu i po ponad godzinnej nieobecnosci, po powrocie zastalam zaspanego psa na tapczanie, a w mieszkaniu idealny porządek. Szczekow żadnych też nie słyszałam :)
  13. Kochana Jestes Bogduniu, dziękuję! Pomyślę nad tekstem, bo Usiaczek jest u mnie trzeci dzień i zaczyna pokazywać swój charakter, wiec można już coś wiecej o niej napisać, nie tylko tyle, ze sie trzęsie i bardzo szczeka, jak to bylo pierwszego dnia.
  14. Basiu, za co Ty przepraszasz...nie kumam... Może natrzaskam jej troche fotek i niechby już była ogłaszana. A jak będą lepsiejsze, to sie podmieni. Także wielka prosba o pomoc w ogłaszaniu Usi!
  15. Wspaniała wiadomość, tak długo oczekiwana... Tylko, co z nimi teraz...
  16. Basienko, 10.XI. to ja juz lecę...A przynajmniej mam na ten dzień bilet...więc czasu trochę niestety mniej...
  17. Tez bardzo sie martwilam, Basiu. Jeszcze muszę popracować nad tym, by nie darla japki, jak wychodzimy z domu i potem przez jakiś czas. Nie wychodzę z nia, dopóki się nie uspokoi, jak szczeka to wracamy i wysyłam ja "leżeć". Jest coraz lepiej (także na zewnatrz), choć jeszcze trochę pracy przed nami jest. Glodomorek z niej ogromny. Je wszystko. Jak dotąd z pełną akceptacją spotkało się zaproponowanie surowej marchewki, gotowanej fasolki szparagowej, jabłka, świeżego ogórka, a także gotowanej dyni i papryki. O chlebie z masłem nawet nie wspominam... Oczywiście, ma swoje jedzonko a te warzywa i owoce dostaje jako dodatek lub do sprobowania.
  18. Mam dla wszystkich zainteresowanych zachowaniem Usi, dobre wieści. Już wczoraj wieczorem szczekania bylo coraz mniej, a dzis to juz jest, mozna rzec, "średnia krajowa". Jak ktos halasuje na korytarzu, to biegnie do drzwi i szczeka. Ale głównie jest zainteresowana jedzonkiem, trochę zabawą, no i dużo śpi. Tak wiec był to efekt potwornego stresu, napięcia w jakim żyła, a które było, jak widać, ponad siły tej Kruszynki.
  19. I ja rowniez dolaczam z życzeniami, by wyniki badań i konsultacji były dobre. Po prostu życzę zdrowia. Bardzo współczuję z powodu odejścia kochanego Pieska. Tu niestety zadne slowa wspolczucia nie pomogą. Ich odejście to niegojaca się rana i nawet ten pomoc najlepszy z lekarzy - czas, nie jest w stanie wiele pomoc. Moc serdecznych i wspierających myśli przesyłam Ci Sylu i proszę wybacz te slowa, które zawsze brzmią tak płasko i banalnie, gdy mówi czy pisze się o najbardziej istotnych, zyciowych sprawach.
  20. Biedny Taj, tyle dni już walczy. Oby w koncu zaczęła się zdecydowana poprawa. Jakie Wy musicie być umeczone tym wszystkim... A Usia oczywiście wiedziała od razu, ze tapczan jest dla niej... Budzi się co jakiś czas i kwili jak dziecko, poplakuje, skarży się...
×
×
  • Create New...