-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Mika[*] i Inez, staruszki jamniczki... INEZ zbiera $$$ na badania i PDT
Figunia replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
kochane mordysie, czas do domu! Razem!!!! -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mari - Kochana z Ciebie Kobietka... No, musiałam to wreszcie napisać... Zaglądam na Twój wątek od jakiegoś czasu - i to jest taki miód na serce... Stareńkie pieski, zadbane ale przede wszystkim tak kochane, rozumiane. Nie wiem czy w raju będą miały lepiej, chyba NIE!!! Wnusia Kasia - zachwycająca dziewuszka, miłość do zwierząt wręcz z Niej promieniuje. Jak dobrze, że są TACY ludzie na świecie! Ona nigdy zwierzakom krzywdy nie zrobi! To w takich ludziach nadzieja na dobry, normalny świat, bez cierpienia i zła. Serdeczności -
[quote name='MTD']psiasiam :oops::oops: ale marian jest ciotki michelle, widziałam jak na nią patrzy ![/QUOTE] To prawda, u Mariana nie mamy raczej już szans. Ale i tak będziemy Go kochać, choć miłością nieodwzajemnioną... Szaman jest niezwykły, tak skrzywdzony przez człowieka, a wydaje się że nie zostawiło to na nim śladu (oby!). Jakby rozumiał, że są ludzie i wyroby ludzio,człeko-podobne. A to jeszcze psie dziecko i taka mądrość życiowa...
-
[quote name='paula_t']Czyli nie podziałała moja instrukcja, nie najlepszy ze mnie tłumacz? :/ Męcz Figuniu ile chcesz, ja też niedawno się wszystkiego uczyłam i wszystkich o wszystko pytałam :) Ehhhhh marzenia, jakbym chciała, żeby się spełniły...:( Dobranoc Maniusiątko:loveu:[/QUOTE] Kochana Paulinko WYBACZ!!!! Odpisałam Ci, podziękowałam (i popędziłam do Leclerca). Potem przyszła instrukcja od Barb i na drugi dzień robiłam wg Jej wskazówek. Mało tego, tak jeszcze pomyślałam (pamiętam!!!): "Paulinka nie napisała o tym, na pewno biedna nie ma czasu" Jak dziś to do mnie dotarło, to strasznie mi głupio. :oops: Nawet to tłumaczenie głupie takie, bo sama nie rozumiem, jak mogło mnie tak zaćmić :oops: Wiem, to błahostka i nie w głowie Ci gniewanie się, ale przepraszam!!!! Zawracam Ci głowę, a potem - szkoda gadać. Znowu ta moja makówka mnie zawiodła...:shake:
-
Mika[*] i Inez, staruszki jamniczki... INEZ zbiera $$$ na badania i PDT
Figunia replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Jak tu parę osób suńki zauroczyły, tak znajdą ten swój wymarzony dobry domek. Wierzę w to i trzymam kciuki mocno! -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Strasznie żal malucha. Iwonko, przytulam Cię do serca. Robiłaś, co w Twojej mocy -
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
Figunia replied to doris66's topic in Już w nowym domu
I ja zaglądam do sunieczki i życzę Łezce, by po łzach smutku, bólu, strachu przyszedł czas na łzy radości i szczęścia - tylko już takie łezki!!! -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oby właściciel, oprócz mieszkania, miał też serce... Trzymam kciuki!!!! -
Vikunia, zaglądam do Ciebie i głaszczę życząc upragnionego dobrego domeczku.
-
Daisy, za trzymanie kciuków o twój domek to już mnie ręce nieźle bolą...
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za dzisiejsze dobre wieści o wszystkich czworonożnych stworzonkach. Za 2-nożnego (bociana) też. Oby kociątko Iwoniam wyzdrowiało, Sonia Hell angell znalazła odpowiedni domek i tak po kolei wszystkie "bidy" odchuchane, zdrowiutkie trafiły w dobre ręce. -
[quote name='paula_t']A wcześniej się nie udawało? Czemu nie pisałaś? Już tam byłam, Malgoska ma zawsze fajne rzeczy na bazarkach :D[/QUOTE] Nie umiałam po prostu. Nadal niewiele umiem...więc zapewne będę Was często męczyć ;) Instrukcji udzieliła mi Barb z wątku Iwoniam. Ale już myślę - i spytam - jak się toto likwiduje, bo niebawem koniec tego bazarku i chętnie wkleję kolejny. Kochane psiaczki tak cierpią. Nawet jeśli całe, zdrowe, ale bezdomne. A te "połamańce" przeróżne, chore, po wypadkach, czy innych strasznych przejściach, to już jest tragedia i rozpacz. A wystarczyłoby, gdyby ludzie byli odpowiedzialni, tyle mniej cierpienia byłoby na tej ziemi.
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#222222]Szkoda pieseczka ogromnie. Jeden z tych, które skradły mi serce odkąd go zobaczyłam na zdjęciu. Piękny, smutny, skrzywdzony czarnulek. Śledziłam jego losy z nadzieją na happy end. To co się stało jest nie do przyjęcia! Taki młody, cudowny pies... W ten sam dramatyczny sposób straciłam moją Figunię. Nikt mi nie pomógł, żaden lekarz! I byłam z tym sama. To już półtora roku a ja zasypiam z płaczem i budzę się tak samo. Czasem chcę walić głową w ścianę. Jechałam taksówką (pierwszy kierowca odmówił jazdy, bo Figa, spuchnięta jak balon co chwilę popuszczała a on był wrażliwy) po ratunek do dyżurującego weta (sobota ok. 22) po to by wracać z pustymi rękami. Jedyny wet. który mógł pomóc, miał akurat jakąś b. trudną operację (był sam) i czekającym na psa ludziom kazał wszystkich odprawiać, nawet zamknąć wejście do lecznicy. Płaczę dziś za Czarnym i tą moją kochaną malutką biedną jamnisią.[/COLOR] -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='barb']Jestem. Musiałam najpierw przeczytać co Cioteczki tu napisały kiedy mnie nie było.:lol: I spróbuję odpowiedziec Figuni jak umieścić link w podpisie.;)[/QUOTE] Dziękuję pięknie barb!!! Ściąga zrobiona, zaraz robię próbę generalną. -
małe i średnie psiaki-chłopaki z wrocławskiego schroniska
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
aleś go wypatrzyła!!!!! Jak dobrze, że kochany maleńtas już nie w schronie... -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Iwonko, dziękuję za instrukcję. Nazarek Diabełka wysłany do wrocławskiej Dogomaniaczki. Niezbyt jednak fortunnie, bo dziewczyna tuż przed rozwiązaniem i ciuszków kupowac nie może. Za to obiecała zaglądać do Diabełka, bo poczuła do niego wielka sympatię. Będę oczywiście wysyłać innym osobom, ale chciałabym umieć zrobić tak, by link bazarkowy był pod moim postem. Zapytam Dogomaniaczek (krakowskich zresztą z wątku o połamanym Marianku), bo Tobie nie chcę już zawracać głowy. Dziś jakieś niesamowite kłopoty z internetem (do południa i przed chwilą) do tego kolejne nagłe wyłączenie prądu, aż boję się o mojego kompa-staruszka, jak on to zniesie. Przykro mi z powodu Gizuni. Zła też jestem na tego niefrasobliwego weta. Ale to nie on chodził 3 dni z głodnym brzuszkiem... wiem, jaki piesek jest wtedy biedny, jak trudno spojrzeć mu w oczy, samemu jeść się odechciewa... Oby malutka wydobrzała jakimś cudem i operacja rzeczywiście nie była potrzebna.