Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. kochane mordysie, czas do domu! Razem!!!!
  2. Jak mi przykro... Dopiero dziś przeczytałam, płaczę, bo żal jest wielki, ale cóż to da... Piesku, jesteś w niebie, proszę wybacz nam, ludziom całe zło, jakiego od nas doznałeś...
  3. Słodki Kacperku, nawet nie wiesz ile ciotek Ci kibicuje i cieszy się z dobrych wieści. Trzymaj się maluszku i ciesz życiem bez bólu i strachu!!! Całuję posiwiały pysiaczek!!!
  4. Mari - Kochana z Ciebie Kobietka... No, musiałam to wreszcie napisać... Zaglądam na Twój wątek od jakiegoś czasu - i to jest taki miód na serce... Stareńkie pieski, zadbane ale przede wszystkim tak kochane, rozumiane. Nie wiem czy w raju będą miały lepiej, chyba NIE!!! Wnusia Kasia - zachwycająca dziewuszka, miłość do zwierząt wręcz z Niej promieniuje. Jak dobrze, że są TACY ludzie na świecie! Ona nigdy zwierzakom krzywdy nie zrobi! To w takich ludziach nadzieja na dobry, normalny świat, bez cierpienia i zła. Serdeczności
  5. Paulinko dziękuję!!!! Wieści z pola bitwy o zdrową, niebolącą łapeczkę Marianka wspaniałe!!!!!!! Mądry piesiu oszczędza jeszcze łapkę. Czekamy niecierpliwie na informacje o biegającym na wszystkich 4-ech łapkach, uśmiechniętym, radosnym Marianku. I niech tak już zostanie po wsze czasy!!!!
  6. Smutno bez tej malutkiej kudłatej kruszynki... Podły los
  7. oczywiście też trzymam kciuki i co się tylko da za ZDROWĄ, PROSTĄ, NIESKAZITELNIE IDEALNĄ ŁAPKĘ. Właściwie, to może być nawet nie tak idealna, byle tylko nic już pieska nie bolało...
  8. [quote name='MTD']psiasiam :oops::oops: ale marian jest ciotki michelle, widziałam jak na nią patrzy ![/QUOTE] To prawda, u Mariana nie mamy raczej już szans. Ale i tak będziemy Go kochać, choć miłością nieodwzajemnioną... Szaman jest niezwykły, tak skrzywdzony przez człowieka, a wydaje się że nie zostawiło to na nim śladu (oby!). Jakby rozumiał, że są ludzie i wyroby ludzio,człeko-podobne. A to jeszcze psie dziecko i taka mądrość życiowa...
  9. [quote name='paula_t']Czyli nie podziałała moja instrukcja, nie najlepszy ze mnie tłumacz? :/ Męcz Figuniu ile chcesz, ja też niedawno się wszystkiego uczyłam i wszystkich o wszystko pytałam :) Ehhhhh marzenia, jakbym chciała, żeby się spełniły...:( Dobranoc Maniusiątko:loveu:[/QUOTE] Kochana Paulinko WYBACZ!!!! Odpisałam Ci, podziękowałam (i popędziłam do Leclerca). Potem przyszła instrukcja od Barb i na drugi dzień robiłam wg Jej wskazówek. Mało tego, tak jeszcze pomyślałam (pamiętam!!!): "Paulinka nie napisała o tym, na pewno biedna nie ma czasu" Jak dziś to do mnie dotarło, to strasznie mi głupio. :oops: Nawet to tłumaczenie głupie takie, bo sama nie rozumiem, jak mogło mnie tak zaćmić :oops: Wiem, to błahostka i nie w głowie Ci gniewanie się, ale przepraszam!!!! Zawracam Ci głowę, a potem - szkoda gadać. Znowu ta moja makówka mnie zawiodła...:shake:
  10. Jak tu parę osób suńki zauroczyły, tak znajdą ten swój wymarzony dobry domek. Wierzę w to i trzymam kciuki mocno!
  11. Strasznie żal malucha. Iwonko, przytulam Cię do serca. Robiłaś, co w Twojej mocy
  12. I ja zaglądam do sunieczki i życzę Łezce, by po łzach smutku, bólu, strachu przyszedł czas na łzy radości i szczęścia - tylko już takie łezki!!!
  13. Oby właściciel, oprócz mieszkania, miał też serce... Trzymam kciuki!!!!
  14. Vikunia, zaglądam do Ciebie i głaszczę życząc upragnionego dobrego domeczku.
  15. Szamanku piekło już przeżyłeś. Teraz czas do RAJU!!!! A zwyrodnialec chodzi zadowolony po świecie. Może mijamy go na ulicy. Może ma już kolejnego psa, bo daję głowę, że jak większość ludzi mówi o sobie, że kocha zwierzęta...
  16. Daisy, za trzymanie kciuków o twój domek to już mnie ręce nieźle bolą...
  17. Trzymam kciuki za dzisiejsze dobre wieści o wszystkich czworonożnych stworzonkach. Za 2-nożnego (bociana) też. Oby kociątko Iwoniam wyzdrowiało, Sonia Hell angell znalazła odpowiedni domek i tak po kolei wszystkie "bidy" odchuchane, zdrowiutkie trafiły w dobre ręce.
  18. [quote name='paula_t']A wcześniej się nie udawało? Czemu nie pisałaś? Już tam byłam, Malgoska ma zawsze fajne rzeczy na bazarkach :D[/QUOTE] Nie umiałam po prostu. Nadal niewiele umiem...więc zapewne będę Was często męczyć ;) Instrukcji udzieliła mi Barb z wątku Iwoniam. Ale już myślę - i spytam - jak się toto likwiduje, bo niebawem koniec tego bazarku i chętnie wkleję kolejny. Kochane psiaczki tak cierpią. Nawet jeśli całe, zdrowe, ale bezdomne. A te "połamańce" przeróżne, chore, po wypadkach, czy innych strasznych przejściach, to już jest tragedia i rozpacz. A wystarczyłoby, gdyby ludzie byli odpowiedzialni, tyle mniej cierpienia byłoby na tej ziemi.
  19. Dziewczyny - udało się!!!! Umiem już wklejać link o bazarku!! Przy okazji zapraszam, ciuszki, kosmetyki, firany, rolki i inne cudeńka, dla Diabełka - piesia bardzo w typie Marianka i też biedne łapeczki do operacji!!!
  20. Nowy domek Mariana będzie miał baaardzo trudne zadanie. On o Michelle nie zapomni szybko (albo wcale). Kochany piesio, ale ta Ciocia Przekochana...
  21. [COLOR=#222222]Szkoda pieseczka ogromnie. Jeden z tych, które skradły mi serce odkąd go zobaczyłam na zdjęciu. Piękny, smutny, skrzywdzony czarnulek. Śledziłam jego losy z nadzieją na happy end. To co się stało jest nie do przyjęcia! Taki młody, cudowny pies... W ten sam dramatyczny sposób straciłam moją Figunię. Nikt mi nie pomógł, żaden lekarz! I byłam z tym sama. To już półtora roku a ja zasypiam z płaczem i budzę się tak samo. Czasem chcę walić głową w ścianę. Jechałam taksówką (pierwszy kierowca odmówił jazdy, bo Figa, spuchnięta jak balon co chwilę popuszczała a on był wrażliwy) po ratunek do dyżurującego weta (sobota ok. 22) po to by wracać z pustymi rękami. Jedyny wet. który mógł pomóc, miał akurat jakąś b. trudną operację (był sam) i czekającym na psa ludziom kazał wszystkich odprawiać, nawet zamknąć wejście do lecznicy. Płaczę dziś za Czarnym i tą moją kochaną malutką biedną jamnisią.[/COLOR]
  22. [quote name='barb']Jestem. Musiałam najpierw przeczytać co Cioteczki tu napisały kiedy mnie nie było.:lol: I spróbuję odpowiedziec Figuni jak umieścić link w podpisie.;)[/QUOTE] Dziękuję pięknie barb!!! Ściąga zrobiona, zaraz robię próbę generalną.
  23. aleś go wypatrzyła!!!!! Jak dobrze, że kochany maleńtas już nie w schronie...
  24. Iwonko, dziękuję za instrukcję. Nazarek Diabełka wysłany do wrocławskiej Dogomaniaczki. Niezbyt jednak fortunnie, bo dziewczyna tuż przed rozwiązaniem i ciuszków kupowac nie może. Za to obiecała zaglądać do Diabełka, bo poczuła do niego wielka sympatię. Będę oczywiście wysyłać innym osobom, ale chciałabym umieć zrobić tak, by link bazarkowy był pod moim postem. Zapytam Dogomaniaczek (krakowskich zresztą z wątku o połamanym Marianku), bo Tobie nie chcę już zawracać głowy. Dziś jakieś niesamowite kłopoty z internetem (do południa i przed chwilą) do tego kolejne nagłe wyłączenie prądu, aż boję się o mojego kompa-staruszka, jak on to zniesie. Przykro mi z powodu Gizuni. Zła też jestem na tego niefrasobliwego weta. Ale to nie on chodził 3 dni z głodnym brzuszkiem... wiem, jaki piesek jest wtedy biedny, jak trudno spojrzeć mu w oczy, samemu jeść się odechciewa... Oby malutka wydobrzała jakimś cudem i operacja rzeczywiście nie była potrzebna.
×
×
  • Create New...