Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. [quote name='Gusiaczek']Koszty w Bieszczadach?!? Tylko tam jest to do ogarnięcia. Zapewniam Cię, że dałybyśmy radę, zwłaszcza, że mam już chętną na takie życie. Jakby co dawaj znać, będzie nas już TRZY:) (Męża nie pytam o zdanie, bo i tak pojedzie ze mną;))[/QUOTE] Zatem daję znać JUŻ! Jestem na emeryturze, w mieście nic mnie nie trzyma. Chęć pomocy pieskom wielka, ale też taka niezaradna mocno jestem... Mając takie sąsiadki, byłoby raźniej, fajniej, bezpieczniej... Ale to kwestia jeszcze kilku lat, prawda?
  2. [quote name='mari23']obie z Korą jesteście wspaniałe, a bez tej Twojej "malutkiej roli" mechanizm by nie zadziałał....[/QUOTE] Nawet gdybym się nie zjawiła, piesek pojechałby 2 lub 3 dni poźniej, Ale pojechałby na pewno, bo była Kora, Kizimizi i cała reszta... a także pomoc oferowana przez OS. Ale dobrze, to powiem inaczej. Przestańcie mnie chwalić Moje Kochane, bo jako próżny Lew, uwierzę, że jestem wspaniała, nadmę się pychą i samouwielbieniem jak balon i po prostu będę taka, co to do niej "bez kija nie przystąp" :mad: :diabloti: :lol::cool3::oops::lol:
  3. [quote name='beataczl']wczoraj byla sroda, odwiedzil Ktos Franulka ?:loveu: BEDA FOTECZKI MOZE...[/QUOTE] Także liczyłam dziś na relację z odwiedzin pieseczka, że o fotkach obiecanych nie wspomnę... Pewnie coś stanęło na przeszkodzie. Poczekamy cierpliwie, może jutro wszystko już będzie...
  4. [quote name='Ingrid44']Ja rowniez przylaczam sie do Podziekowan Figuni . Wszystko bylo super ekspresowo i Franio jest juz bezpieczny .:Rose::Rose::iloveyou:[/QUOTE] Ingrid, Kochana...to Kora wszystko pięknie zorganizowała, załatwiła, ja tylko miałam zaszczyt wpasować się w ten mechanizm i odegrać swą malutką rolę. A miała problem z dzieckiem, nie wiedziała czy pójdzie do przedszkola, czy nie będzie musiała z nim za rączkę, jechać ze mną do schroniska itd.... Ileż matek powiedziałoby w tym momencie: "sory, mam dziecko chore, niech któraś inna pojedzie" I jeszcze dostałam taką cudowną psinkę na kilka dni pod opiekę... Ale dziękuję Ci oczywiście!
  5. [quote name='kora78']ja wczoraj pisalam, ale za duzo znakow bylo, musialam zmieniac, no i nie weszlo w efekcie. pozniej sie wkurzylam i odpuscilam. a pisalam... PODZIĘKOWANIA DLA FIGUNI Figuniu, dziękuję przeogromnie za wszystko, co zrobiłaś dla Frania i co dalej robisz, spadłaś nam z nieba tak nagle, expresowo, bez ociągania podjęłaś się pomocy tak wielkiej. Dziękuję :angel::Rose: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Kora, wzruszyłaś mnie bardzo tym pięknym podziękowaniem. ALE: To mnie brak słów, by wyrazić to, co czuję czytając na rozmaitych wątkach o tym, jak Dogomaniaczki, takie jak Ty, jednoczą się na wieść, że gdzieś jakiemuś czworonogowi dzieje się krzywda. I rozkręca się akcja ratowania, pokonujescie wszelkie trudności, by tylko była zwieńczona powodzeniem. Nie zasługuję jeszcze na żadne wielkie słowa, ale miło mi, że nawet ten mały gest został doceniony (choć nie po to się to robi, prawda?). WAM się NALEŻY wszelka możliwa pomoc i odejmowanie cieżaru, który bierzecie na już i tak przeciążone barki!!! Jesteście w większości młodymi dziewczynami, kobietami, ale to mi nie przeszkadza powiedzieć, że ja, 59-letnia kobita, z wielkim szacunkiem i podziwem chylę przed Wami czoła. Napisałabym duuużo więcej na ten temat, ale myślę, że nie ma potrzeby. Usiłuję tylko słowami wyrazić to, co wyraża stary (czy młody, ale zwłaszcza stary), bezdomny (choć nie zawsze), pozbawiony nadziei, często chory, cierpiący pies, wyrwany z piekła schronu, czy rąk oprawcy, kiedy przywróci się mu nadzieję i da normalne życie. To dla Was podziękowanie, a ja tylko do niego dołączam. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy i będę mogła Cię uściskać.
  6. jak widać dla Franusia tylko podróż pociągiem, nie autkiem. W pociągu był idealny, czasem tylko chciał podejść do kogoś po sąsiedzku, zwłaszcza, gdy ktoś coś jadł, ale po przytrzymaniu go szeleczkami, czy leciutkim cofnięciu, zaraz kładł się. No i nie wyobrażam sobie, co bym zrobiła, gdyby zaczął koopkać po wagonie, sikać...
  7. [quote name='Panna Marple']Maniuś to stateczny gentelman, nie będzie przecież fikał jak jakiś szczyl:lol:[/QUOTE] Oj tam, stateczny gentelman też od czasu do czasu mógłby się zapomnieć i dostać jakiejś głupawki... Maniek nie jest jeszcze taki stareńki, żeby już nie mieć ochoty na zabawę. Może jeszcze się "rozkręci" i np. zatańczy radosny "taniec ogona" :lol: No, chyba że życie tak mu dało w kość, że już tej radości z siebie nie umie wykrzesać. A to byłoby b. smutne...:shake:
  8. [quote name='Gusiaczek']Zdecydowanie w moim typie:) Nie mogę doczekać się emerytury - wtedy kupię chałupę w Bieszczadach i żadne tam agrowczasy! - DT dla Braci! :) [IMG]http://farm9.staticflickr.com/8181/8024918834_f8f823bf41_b.jpg[/IMG][/QUOTE] Oooo, od lat właśnie też o tym marzę!!! Zwykła chałupka z duuużym wybiegiem dla piesków i móc wreszcie pomagać na większą skalę tym najbiedniejszym biedakom. Ale obawiam się że z uwagi na koszty, pozostanie to w sferze moich marzeń. Zwłaszcza, że zimy tam długie i ostre, a jakoś trzeba by to wszystko ogrzać.
  9. jeszcze dodam, że to jest raczej post leczniczy i powrót do zdrowia jest tu zasadnicza sprawą. To, że się chudnie (jedząc do syta), to taki dodatkowy bonus... A po poście konieczne jest wprowadzenie już na stałe zdrowego odżywiania, czyli rezygnacja z pewnych pokarmów.
  10. Beatko, to jest dieta dr Ewy Dąbrowskiej. Nie mogę znaleźć stronki, na którą kilka lat temu trafiłam i z której korzystałam, ale wyślę Ci to, co znalazłam teraz, bo są tu podane najważniejsze informacje i odpowiedzi na najb. popularne zapytania. Nie za bardzo chciałabym tu się o tej diecie rozpisywać, żeby ktoś mi nie zarzucił, że robię darmową reklamę, czy też zachęcam do ryzykownych postów (wiadomo, zawsze znajdą się przeciwnicy tej metody leczenia). Jak będziesz zainteresowana to wyślę więcej informacji, a właściwie to nawet i książki P.doktor, do poczytania. A tymczasem, dla wyrobienia sobie poglądu to: http://cudownediety.blogspot.com/p/dieta-dr-dabrowskiej-faq.html
  11. To dla Was wszystkich Wspaniałe Wielkie Dziewczyny wielki szacunek, ukłony i podziękowanie!!!!
  12. Kora, gratuluję wyciągnięcia suni ze schronu!!! Niesamowite Jesteście!!! Odkąd usłyszalam o niej i o tym młodziaku, który starzeje się w schronisku, stale o nich myślę. A tu takie dobre wieści!!! Oby jeszcze dobre domki się zglosiły po pieski, albo choć miały hojnych sponsorów ...
  13. [quote name='Zosia123']Podziękuj wobec tego córci, Figuniu!!! :) Kolię i gumki wrzucimy wkrótce na nowy bazarek :) A zegarek sama sprawdziłam u zegarmistrza przed wysłaniem, więc nie powinno być kłopotów.[/QUOTE] To teraz już jestem spokojna. Dziękuję Zosiu!!
  14. [quote name='Poker']ŁOJOJ, to już Figunia będzie całkiem jak Przecinek.[/QUOTE] Wiesz Pokerku, głodówki to wspaniała rzecz. Oczywiście nie wtedy kiedy są wymuszone przez chorobę, ale takie profilaktyczne. Zaprawiona w boju już jestem, bo mam za sobą ubiegłoroczną 6-tygodniową na warzywach i owocach. Schudłam bardzo dużo (stale jedząc...), ale samopoczucie świetne, bo to i oczyszczenie organizmu i odtrucie.
  15. [quote name='ostatniaszansa']Proponuje ciuteniek się wstrzymać , jak go choć troszkę odkarmimy, poprawimy stan skóry i sierści i być może, jeżeli nie ma przeciwskazań wykastrujemy. Ewa[/QUOTE] To jeszcze dla pewności dodam, że piesek miał w Klinice czyszczone gruczoły okoloodbytowe. Ten zabieg chyba nie jest ujęty w wypisie, dziś Franka ma badać weterynarz, więc piszę, by chłopaka niepotrzebnie znowu nie męczyć. Zwłaszcza, że bardzo płakał przy tym badaniu, a okazało się, że jest tam ok. Prosiłabym by zwrócić uwagę na oczko, właściwie na oba. Jak porówna się zdjęcia z pierwszej strony tego wątku (z lipca) z tymi ostatnimi, to widać jak to zaciemnienie pod oczami pogłębia się i powiększa. W lipcu lewe oczko wydaje się być jeszcze zdrowe.
  16. dodać muszę, że w razie potrzeby, będę pieska wspomagać, ratować, choćbym miała nie jeść... A właśnie 3 dzień poszczę, tylko piję i choróbsko, które mnie dopadło, idzie precz...
  17. Deklarowałam się po 10 zł m-cznie na Frania/Finka - czy w tej sytuacji mogę nie płacić,bo coś niezbyt fajnie w portfelu...
  18. MTD, Paula - dziękuję za słowa zrozumienia. A najbardziej za wiarę w to, że i on doczeka się swojego człowieka i domu. A ja trzymam kciuki za łapinkę Marianka, coby nigdy już mu nie dokuczała. I żeby był troszkę weselszy, bo wydaje mi się taki smutnawy. Może po prostu jest spokojnym, cichym pieskiem, bo przecież powodów do smutku już nie ma...
  19. zaglądam z wieczora i przesyłam życzenia ciepłego domku. Niech się zmaterializują w końcu!!!
  20. Jak zwykle MUSZĘ także wyrazić swą radość!!! Gratulacje Sunia!!! na pewno sporo pracy i serca włożyłaś w to, by miał dom...
  21. Ada Vebby, także dziękuję za zakupy i ponieważ mocno ta sprawa mnie dręczy, dodam, że gdyby były jakieś kłopoty z zegarkiem - bo był oddany bez baterii a więc niesprawdzony, to proszę napisać i zwrócę pieniążki. Pozdrawiam.
  22. Muszę wreszcie oddać sprawiedliwość mojej córci... Te fanty na bazarek, czyli branzoletka, zegarek i kolia przywiozła z tą myślą ze Szwecji. Także przekazana na DFF stówka jest od niej. Tylko, że ja mam sklerozę i czasem o najważniejszych sprawach zapominam, lub odkładam na potem.
  23. Kochany, śliczny maluszek! Znalazł się w takich rękach i rączkach, że można być spokojnym o jego dobry los. Serdeczności dla Mari i cudownej Kasieńki!
  24. jasne, najpierw trzeba go odkarmić, wzmocnić. Kastracja zabezpiecza przed kłopotami u starszych panów i to miałam na mysli.
  25. a może dać mu na imię Finek...? Tak miał na imię bohater książki cudownego pisarza Jana Grabowskiego. I o ile pamięć mnie nie zawodzi, na ilustracjach wyglądał bardzo podobne do naszego pieska. W dodatku imię to łączy i Franka i Przecinka, bo sam Przecinek wydaje mi się za długie. To tylko moja propozycja, niech większość zadecyduje...
×
×
  • Create New...