Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. u Ramzesa wszystko możliwe... Ogonem tak zakręcił, że możnaby tam spory bukiet wsadzić... Głaskam Ślicznotę z należnym szacunkiem i rezerwą...
  2. Trzymam oczywiście kciuki za najlepszy domek dla Frania i mam nadzieję, że to właśnie będzie TEN, ale... Franio dwa razy został sam na ok. godzinkę i zrobił nieco spustoszeń (wybacz piesku, że Cię obgaduję za pleckami...). Wyrywał co się dało, obsikał drzwi, lodówkę, poszarpał takoż, co w ząbki wpadło. Idąc po schodach słyszałam, jak skomli, płacze. Szczekania nie slyszałam. No więc trzeba by ewent. nowy domek o tym uprzedzić i albo odpowiednio się zabezpieczyć, albo przyzwyczajać go stopniowo, powolutku, do tego, że zostaje sam...Żeby nie było tego najgorszego, czyli zwrotu. Czy to będzie wielkim nietaktem, jesli przy okazji napiszę, że jeszcze nie dostałam z OS pieniążków...?
  3. podnoszę czarnulkę...
  4. [quote name='magdola']Ja już powiadomilam Ciotki Jamnikowe. Był chwilowy odzew, ale w tym tygodniu odpale kompa to postaram sie dać dziewczyny na SOS Jamnikom, chyba, ze Figunia Ty możesz tam je podeslac wcześniej?[/QUOTE] Czyli, Ciocie już były... Wiesz, ja nie bardzo wiem, jak zgłasza się piesku na tym SOS czy innych stronach. Jeszcze nigdy tego nie robiłam a mam takie "szczęście", że zaraz coś robię nie tak, i jestem (w najlepszym razie) ignorowane. Bardzo cieszę się, że zgłosiłaś się na skarbnika, skoro Lupi ma takie kłopoty.
  5. Może trzeba zwołać Ciocie Jamnikowe??? Ja wciąż czuję się na Dogo nowa i nie znam ludzi, ani panujących zwyczajów, więc nie mam też śmiałości zapraszać na wątek. Zwłaszcza, że wiele osób tego sobie nie życzy. Ale wydaje mi się, że tutaj naprawdę jest maleńko osób zainteresowanych suńkami. Tam, gdzie zlatują się Ciotki, zaraz pojawia się szansa na domek. Może więc spróbować Je zwołać...
  6. Paula - ja to wszystko wiem (że poprawił się jego los) ale ON chyba tego nie wie, a jego spojrzenie dobija mnie. Jest tak wymowne... Dziękuję, że mnie wspieracie, bo wiem, że wg wielu ludzi - przesadzam...I pewnie z chęcią zmyliby mi głowę, pokazując cierpienie innych, czekających dopiero na pomoc stworzeń. A Franio albo się tam zaaklimatyzuje i dostosuje - i będzie dobrze. Albo nie - bo i tak bywa. I tego się boję. Że kiedyś wejdę na jego wątek i przeczytam, że... Mam jakieś wielkie przekonanie, pewność (może wynikające z głupoty, czy próżności...), że gdybym mogła go zabrać, otoczyć opieka i miłością, to byłby szczęśliwy. Dość, już więcej nie piszę, to bez sensu, bo i tak niczego nie zmieni. Proszę tylko, pamiętajcie o Franiu, zaglądajcie na Jego wątek, zadawajcie pytania (jak o ten poraniony nosek),Niech nie będzie tak, że już nikt się nim nie interesuje, bo jest przecież bezpieczny. Pozdrawiam serdecznie.
  7. Asiu, Natalko, kochane Jesteście - dziękuję!!! Dobrej Nocki Wam życzę i wszystkim Ciociom też. Asiu, że Twoja Oleńka będzie dobrym, wrażliwych człowiekiem, jestem tego pewna! Wyssie to z mleczkiem mamuśki... Niech rośnie zdrowo i szczęśliwie!!!
  8. Halabajówka serdeczne dzięki za serce i troskę o suńki. Jestem pewna, że jest im u Ciebie jak w raju. Ale, wiadomo, kanapa, kocyki, poduchy i te sprawy byłyby bardzo pożądane... Nie rozumiem tego braku zainteresowania nimi. Co z tego, że starsze...Przecież to jamniczki urocze, kochane, mądre, w świetnej formie, nic im nie brakuje... Jakieś zaczarowane, czy co???
  9. nie piszę na wątku Frania, nie wiem co napisać. Że się boję???Że chciałabym go zabrać, a nie mogę??? Tam takich piesków są setki...Mam prosić o specjalne względy dla niego? I tak je ma. Widzę że jest nieszczęśliwy i przerażony i nie mogę nic zrobić. To jest okropne! Pocieszcie mnie proszę, bo ...:shake::-(:-(:mad:
  10. Ciocie przyszłam do Was, bo bardzo mi ciężko na sercu. Przytulę się troszkę do Was, co? Martwię się o mojego Frania, nie wygląda mi on dobrze w tym azylu, choć minął już tydzień... Właśnie przeczytałam, że w naszym schronisku odeszła Suzi, śliczna 12-letnia suńka, którą poznalam i kilka razy brałam na spacerki. Ona tak wiernie czekała na swą panią, która ją porzuciła pod schronem.Jej ppiekun (młody chłopak) powiedział mi niedawno o Suzi: "nie widziałem jeszcze tak wiernego psa..." Płaczę oczywiście nad tym biednym zdradzonym serduszkiem, ale że od paru dni wciąż prześladuje mnie myśl, że te pieski tak łatwo umierają...w schronie, czy nawet wyciągnięte z niego, bardzo boję się po prostu...
  11. Wierne kochające psie serce - odpocznij już... Obyś już nigdy nie cierpiała... Pani, która ją porzuciła powinna do końca życia mieć przed oczami jej obraz, umierającej w schronisku... Głupie pieski, za co tak kochacie ludzi...???
  12. kto tu kogo męczy...? :lol:
  13. [quote name='Justyna Lipicka']Prześlę Ci ja na PW bo nie wiem kiedy Iwonia będzie:)[/QUOTE] Dziękuję! Pieniążki już poszły :lol:
  14. chciałam biduśkom wpłacić dodatkowo 50 zł (od mojej córci) jeszcze na wrzesień. Wpłacać czy czekać na pojawienie się Lupi?
  15. [quote name='Cudak']Figunia, sunie zostały wysterylizowane i guzy miały po tych sterylkach się wchłonąć - nie wiem, czy już się wchłonęły. [SIZE=3] Rozmawiałam z[B] Lupi[/B] - nadal ma problemy z kontem, w związku z tym [B]pilnie szukamy nowego skarbnika dla suniek[/B]![/SIZE][/QUOTE] Dziękuję za odpowiedź! Czyli suńki mogłyby w każdej chwili iść do domku, gdyby tylko takowy się znalazł. A co z finansami? Nie są czasem zadłużone? bo te deklaracje takie nieduże raczej... Hałabajówkę poproszę o wygłaskanie kochanych suniek ode mnie!!!
  16. Widzę, że nie tylko ja czekam na wrześniowe rozliczenie. Nie ma moich wpłat wrześniowych... Chciałam też spytać, czy planowane są jakieś wizyty suniek u weta w sprawie sterylek, usunięcia guzków. Jesli była o tym mowa wcześniej, to przepraszam, ale mnie skleroza atakuje...a od stałego czytania wątków oczy bolą.
  17. Iwonko, mam polecenie od Córki przekazania Ci pieniążków (niedużo, ale zawsze jakąś dziurkę może się załata). Podaj proszę nr konta i dane do przelewu. Serdeczności
  18. [quote name='Panna Marple']Niech się ten developer spręża, bo nasz Marianek na mieszkanie czeka. A czeka już długo, więc...niech on, kurczę, szybciej buduje. Bob budowniczy jeden...:evil_lol:[/QUOTE] Chyba powinno się developera zmotywować zdjęciem Marianka. Robota szła by już piorunem.;)
  19. [quote name='ostatniaszansa']z uwagi na nasze rozliczne zajęcia , zdjęcia owszem są, ale nie obrobione . Pojawia się lada dzień. Wybaczcie, ale nie jesteśmy w stanie zdawać codziennie relacji, poza Franusiem w schronisku mamy 303 psiaki ,a przybyły nam dzisiaj 2 szczeniorki. W domu mamy 8 ogonów ; 5 psów i 3 koty. Pracę też mamy, poza Fundacją :) Ewa[/QUOTE] Czekamy cierpliwie. Najważniejsze te pierwsze dni, czy się zaaklimatyzował, zwłaszcza, że to taki biedny, przerażony smutasek był. Dlatego te pierwsze relacje takie ważne, ale rozumiemy i poczekamy ile trzeba.
  20. Czworonogi, którym pomogłaś, pomagasz i jeszcze pomożesz wciągną Cię, choćbyś nie chciała :lol::lol::multi::multi::lol::lol: :painting::Dog_run:
  21. co prawda, nie wiem co ma oznaczać to końcowe "haha" :lol: ... ale z resztą się zgodzę, Dogomaniacy pójdą do tego najlepszego z nieb, tego ze zwierzętami... Czy ja tam będę, to już insza sprawa. Może...:razz:
  22. Daisuniu, dobrej nocki życzę i jeszcze lepszego jutrzejszego dnia...:lol:
  23. Ależ on jest rozbrajający a zarazem pocieszny na tym banerku... I to pytanie: I co dalej?? A ja zawsze mu odpowiadam: Dalej, kochany, już tylko dobrze, coraz lepiej... Niech się więc tak stanie! Dobrze już jest, czekamy na "lepiej". A okazywanie radości...Grunt, żeby miał ją w serduszku, okazywać nie musi...
  24. Czekam zatem i już marzę o zabraniu Iwoniam piesków ile się zmieści (na mojej posesji).
×
×
  • Create New...