Jump to content
Dogomania

Panna Marple

Members
  • Posts

    6865
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    18

Everything posted by Panna Marple

  1. Też mam Romusia-potwierdzam cudniaste stworzenie:loveu:. uściski dla Truflastej
  2. Ojej, jakie cudniaste wieści
  3. [quote name='Nutusia']Piesa z łóżka odprawić? SKANDAL! :)[/QUOTE] Popieram! Przez myśl by mi to nie przeszło...prędzej TŻ-a wygonię...:diabloti:
  4. Np, od czasu do czasu trzeba go wyprać, albo oczko odpadnie i przyszyć trzeba;)
  5. [quote name='Martika@Aischa']że niby tak ;) [IMG]http://i42.tinypic.com/28qtdza.jpg[/IMG][/QUOTE]Ja nie mam takich włosow na brodzie...
  6. Te cholerne auta wywijają czasem złośliwe numery-znam ten ból...
  7. Ech...cóż można powiedzieć po dwoch dniach...Tak jak napisałam wcześniej, rozumiem obawy o bezpieczeństwo dzieci, ale na Boga trzeba też trochę czasu i pracy, a nie zostawić psa i dzieci sobie samym i liczyć, że od razu się uda
  8. Ku...wa, było dobrze, dwa psiaki poszły do domków, a potem same wtopy...Amor za TM, Misiek skradziony, Cindy chyba wroci, bo z dziećmi ma problem...Załamka...W niedzielę wyjeżdżam na tydzień i chyba się cieszę, że odsapnę trochę, ale już się boję, co bedzie po powrocie
  9. Cancer-TO NIE TWOJA WINA!!! Przestań, wszyscy wiemy jak jest, jacy są ci, co zwą się ludźmi..
  10. O nie...jestem załamana...Zgadzam się z Bernadką, że trzeba zrozumieć obawy nowego domku. Nikt nie poświęci zdrowia i bezpieczenstwa dziecka dla psa. Sama też tego bym nie zrobiła. Z drugiej strony, wydaje mi się, że trzeba dać Cindusi trochę czasu. Ile? Nie wiem...I rozumiem stres i lęk ludzi o dziewczynki. W razie czego trzeba malutkiej szukać domu bez dzieci
  11. melduję się u Marcelka; pisałam już na wątku Montiego, że moją deklarację przenoszę na Marcelka. Czekam na numer konta:lol:
  12. [quote name='ewu']Mój Ojciec palił bez umiaru. Miałam trzy dni jak dostał zawału...:( Lekarz mu powiedział:"albo Pan będzie żył albo Pan będzie palił"...... Rzucił z dnia na dzień....Nie znosił potem dymu papierosowego. Paula rzuć bo za ładna jesteś, kobietom palaczkom się robi"małpi pyszczek":eviltong::mad:[/QUOTE] Wielkie dzięki za ten małpi pyszczek;)
  13. Mizianka dla Trufli, jejku jakie upały potworne...Biedne psinki bezdomne bez dostępu do wody...
  14. O matulu....:-(. jejku, może się jeszcze znajdzie jakoś...
  15. Napisałam już pw do MarysiO, ale tutaj na wątku też potwierdzam: swoją deklarację na Montiego przekazuję na Marcelka
  16. Dokładnie tak-gadamy i nadajemy na tych samych falach i patrzymy na psy sercem a nie tylko rozumem
  17. Ja też skrobnę kilka słów od siebie-niedawno dotarłam do domu, wyprowadziłam moje potworki, mogę zasiąść do kompa:lol:. Ogromne dzięki dla Bernadki-bez jej pilotażu bylibyśmy jak dzieci we mgle...Przejęła nas w odpowiednim momencie, dowiozła na miejsce, potem wywiozła na autostradę. Super!!! Dzięki, dzięki i jeszcze raz dzięki, bo to ogromnie ulatwiło operację:loveu:. Gabi i jej TŻ ogromnie przejęci, rozdarci(bo domek świetny, ale z Cindusią się zżyli) i nie obyło się bez łez, ale wszyscy wiemy jakie to trudne chwile. Psinka na początku spięta, przerażona, potem powoli zaczynała się interesować ogrodem i nowym towarzystwem. Na pewno na początku (kilka dni) nie będzie łatwo, bo mała reaguje warkotem i pokazywaniem ząbeczków, kiedy czuje się niepewnie, ale myślę, że jeśli tylko dostanie trochę czasu i nie wywinie żadnego głupiego numeru, to będzie cacy, bo domek wyrozumiały i z wielkim sercem dla zwierzaków. Kończę, bo padam (ponad 360km zrobiłam i tyłek mam jak naleśnik od siedzenia w samochodzie), czekamy na wieści od Gabi. Gabrysiu, Bernadko i Michale-super było Was poznać w realu;). Cudowne też jest to, że ludzie, którzy znają się tylko z dogo i widzą się po raz pierwszy w życiu, potrafią się zorganizować i działać wspólnie dla dobra psiaków. I naprawdę nieźle to wychodzi:lol:
×
×
  • Create New...