Dzis Edgar byl na spacerze ze Libra i Delma. Byl bardzo grzeczny, prawdziwy dzentelmen. Bardzo ladnie przywial sie tez z dwoma obcymi psami spotkanymi w parku. W lesie cwiczylismy spokojne zachowanie. Edgar rowniez duzo weszyl i szukal smaczkow. Dalej skacze, ale jest to spowodowany stresem i podekscytowaniem. On jest bardzo energicznym psem, a siedzi juz w "wiezieniu" dlugo, za dlugo.... Jesli ktos pozowli mu sie odstresowac i wyciszyc jego zachowanie napewno zmieni sie na lepsze. Kto przygarnie naszego diabelka?