Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23786
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. Jeszcze guzów na starość zabrakło :shake:
  2. Mam nadzieję, że nie zapomnimy jutro spytać ;) No tak, laby lubią wszystko :-P Mój to nawet zjadł sporą garść suszących się grzybów w domu i na szczęście nic mu nie było :)
  3. Żeby już nie powiedzieć Warszawa :siara:
  4. Ani się nie obejrzałem i masz już czwórkę :lying: Gratuluję :happy1: Bomba na szczęście dziecio i zagłaskonaśmiercio odporna, ale strażo już mniej :shiny:
  5. Albo na Wartburga :eviltong: Puma to go w końcu upoluje jak będzie uciekał :diabloti:
  6. Zadzwonią! To może spróbujcie ogłoszenia w lokalnej gazecie :-P
  7. Zgadzam się :) I nawet sceneria (las) doskonała dla niego :)
  8. A wiadomo jak długo ma dostawać podwójną porcję? Póki co to niezbyt mu smakuje, ale leki nie są po to by smakowały :evil_lol: Swoją dawkę jednak zjada. Faktycznie bardzo lubi swoją piłeczkę:) Wiemy jak do niego wejdziemy, ale nie jest to życie w domu gdzie sobie chodzi gdzie chce i robi co chce ;) No i ubrania mamy robocze :evil_lol: Mieszka w boksie jak reszta psiaków. W domu mieszkają koty :) Wczoraj byliśmy z nim za terenem hotelu (by zrobić fotki) i najpierw się położył i nie chciał iść (stąd te zdjęcia), a jak już wstał i kawałek przeszedł to uparciuch nie chciał wracać skąd przyszedł :evil_lol: Chyba nas sprawdzał bo za chwilę już leciał pierwszy :)
  9. Dziękuję za informacje :) Oczywiście zapraszamy w wolnym czasie :) Myślę, że długo u nas nie zabawi (max 2 tygodnie) i szybko znajdzie mu się super dom. Na prawdę tak myślę.
  10. Dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi :) No tak, mało jest psów, które w żaden specyficzny dla siebie sposób nie zostawiają wszędzie wokół śladów swojej obecności. Jedne mniej inne bardziej uciążliwe. Zależy co dla kogo jest uciążliwe ;) Papugi miałem i brudno było tylko pół metra wokół klatki :evil_lol: Chyba, że mówisz o latających luzem. Na sterylność nie liczyłem. Dom to dom, a nie muzeum ;) Czyli na wszystko są sposoby :) Dobre :grin:
  11. Jedno mnie zawsze zastanawiało. Teraz pewnie wkładam kij w mrowisko, ale jak to jest mieszkać z dogiem, który przecież jednak ślini się nieco bardziej niż większość ras? :evil_lol: Nie zwracacie na to uwagi, macie swoje sposoby na pranie lub unikanie zabrudzenia czy jak to jest? :) Dogi, fajne psy, ale pamiętam, że jedna chwila z Samem i już pozostawiał na mnie swoje "wizytówki", które nie zawsze schodziły po pierwszym praniu :)
  12. Jutro wielki dzień! Wychodzi nasza gazeta ;) Dla Charliego i mieszkanie i dom z ogrodem to dobre rozwiązanie. Byle ogrodzenie z prawdziwego zdarzenia, a nie takie jak u mnie :evil_lol: I znowu masz inny awatar :) A Twoja sunia jak modelka :)
  13. Azor w dalszym ciągu dobrze się dogaduje z Tajgą. Regularnie wciska się w jej małe legowisko choć jego stoi puste :) Z Wendy też tak robił :)
  14. Jasiowi się schudło jeszcze o 1,2 kg i teraz ma 36,9 kg. Dobrze by było by już mniej nie było, ale zapewne i tak teraz się wszystko rozreguluje bo niedługo trzeba będzie przejść na zimowe porcje...
  15. Schudła o 100 g i teraz waży 27,0 kg. Namacalnie jest tak na pograniczu dobrej wagi. W sensie przy tej dolnej granicy.
  16. Sarunia coś schudła o równy 1 kg i teraz ma 25,1 kg. Zdaje się, że domaga się porcji zimowej :roll:
  17. Na początku z tym się zgodziłem, ale jednak muszę częściowo odwołać bo starsi panowie z klasą nie sikają sobie na drzwi :evil_lol: Tym bardziej regularnie :roll: Niestety Sidnej tak zaczął robić. Ciężko powiedzieć dlaczego. Mieszka z koleżanką. Czyżby oznaczał wspólne gniazdko? ;) Nie jest tego może dużo i nie dosikuje bez przerwy świeże, ale po prostu zawsze drzwi od boksu muszą być spryskane i tyle. Jak tracą zapach to znowu...
  18. Chyba, że tak ;) I proszę jaki statecznie rozbiegany Impuls na fotkach :) I ja jakieś dodam. Jeszcze świeże, przedchwilowe:
  19. Czyli nawet nie zaprosiła :lmaa: ;) Śpiące fotki zawsze świetnie wychodzą :) Już stare dogo często mi wyświetlało "error 404 not found" lub jakieś chmurki bo też był brak dostępu :roll: Wilki ze swoimi zdobyczami :jumpie: Niech się nacieszą teraz bo pewnie niedługo śniegi, mrozy, zawieruchy, chlapy i inne uroki zimy :eviltong:
  20. Wyobrażam sobie :lol: Nie powiedziałem, że wszyscy:D Dzięki! Kciuki będą bardzo potrzebne od wtorku rana, kiedy wyjdzie gazeta :) A mi wciąż (jeszcze) działa ;) Nawet rodowód nie gwarantuje charakteru jamnika jeśli wychowa się go jak dobermana :diabloti: Choć nie mówię, że dobermany to ucieleśnienie agresji! Za swoją popularność jeszcze płacą rasy północne i bullowate... Co u Charliego? Ręce opadają. Przecież to włóczęga do kwadratu! Praktycznie nie ma dnia...co ja mówię...nie ma kilku godzin żeby nie uciekł. Tak już opracował te ucieczki, ze jakoś przeciska się i z tą listewką. Wspina się po siatce i przepycha na siłę przez większe oczka. Dzisiaj rano doczepiłem mu drugą listewkę więc wyglądał jak dwupłatowiec ;) Co z tego skoro wieczorem uciekł i wrócił bez obroży. Nie wiem co z nią zrobił, ale na płocie nigdzie jej nie zostawił. Czy on chce wychodzić tylko na chwilę i tylko na smyczy? O tyle w tym wszystkim dobrze, że przynajmniej kręci się gdzieś blisko i na zawołanie wraca. Ale co będzie jak pójdzie na ulicę, do której ma jakieś 80 m? Niech się lepiej ten telefon rozdzwoni w jego sprawie...
  21. Zgadzam się z Tobą, że każdy chciałby wybrać psa, który mu odpowiada pod względem wyglądu i charakteru i do tego określenie rasy jest potrzebne, a rodowód daje pewność. Przynajmniej powinien. Miałem na myśli to, że dla niektórych pies bez rodowodu jest mniej wartościowy niż z rodowodem. I nie mam na myśli wartości pieniężnej bo to oczywiste, tylko na przykładzie ludzi: Aryjczycy i podludzie. Dla mnie jak pies wygląda jak jamnik to jest jamnikiem i nie potrzebuje na to rodowodu :) O tych dziwnych rodowodach nigdy nie słyszałem. Nie interesuję się hodowlanymi sprawami. Jednak faktycznie ostatnio w jakimś ogłoszeniu psa ktoś coś pisał o dziwnie nazywającym się rodowodzie więc to chyba to :roll: A Tyś co za jedna? Nie znam Cię. Jakoś inaczej wyglądasz ;) Na początku na prawdę myślałem, że jest tu ktoś nowy i to może w sprawie tych rodowodów :D Charlie dziękuje :)
  22. O tym nie pomyślałem :shake: W takim razie ludzie nie są mądrzy, a głupi oddalając się od natury :fadein: Bardzo fajne materiały, ale czy chciałbym ich naśladować? Chyba nie ;) Jest też tu mała ciekawostka - człowiek jako członek stada wilków. Nawet lider. Najważniejszym argumentem przeciwników teorii dominacji (nie wnikając teraz czy jest dobra) jest właśnie to, że zwierzę nie zaakceptuje człowieka jako członka stada:) Był też ktoś taki jak "Człowiek Niedźwiedź". Był w TV. Bodajże chyba nawet jest z nim film pełnometrażowy. http://static1.stopklatka.pl/library/D2/9A/g-4.jpg/1.0/g-4.jpg Żył z grizzly...i pewnego dnia grizzly go zjadły.
  23. Od tej strony Cię nie znałem :siara: Ale nie wiem co prawo mówi na temat przesłania skanu na PW :evil_lol: A może po prostu pan nie rozumie co to adopcja ;) Jednak myślę, że tu chodziło o konieczność wizyty PA... Reklamy się rozprzestrzeniają między posty :roll: Jakiś odzew jednak jest. Dzisiaj dostałem zapytanie z Lento.pl - jak reaguje na dzieci? Odpisałem, że OK i zobaczymy czy coś z tego będzie... Bo jak to już (pewnie nie raz) zostało napisane na dogo "bez rodowodu to kundel" :splat: Nie ważny pies, tylko papier.Może niech rodowód na smyczy wyprowadzają ;)
  24. Proszę bardzo, od tego jestem ;)
  25. Jeśli dog ma łapinki to co ma chichuachua? :evil_lol: Kolejne info o Impulsie: Na smyczy chodzi bardzo ładnie. Na prawdę! Chodziliśmy tak po placu, gdzie przecież wszystkie psy chodzą i się załatwiają, a on prawie niczego nie wąchał, a jeśli już to nie wymuszał na mnie podejścia tam. Tylko 2 razy mnie pociągnął gdzieś. Powrót do hotelu i boksu bez najmniejszego problemu, ale już lubi pierwszy pchać się do wyjścia:) Na spacerze zrobił qpę, którą rozgrzebałem (nie palcem a kijem ;) ) pod kątem robali, ale znalazłem tam "tylko" dwucentymetrowe drzazgi od kości. Dzisiaj poznał swoją opiekunkę, którą głośno przywitał :evil_lol: Ale gdy weszła to oczywiście był pozytywnie nastawiony:) Na razie nie wykazuje zbytnich emocji w żadną stronę, ale myślę, że z dnia na dzień troszkę bardziej potrafi się cieszyć z obecności człowieka. Za piłką lubi pogonić i trochę ją pomemlać :) Jeśli chodzi o moje fotki to będą na początku tygodnia. Może w poniedziałek. Tak się złożyło, że dopiero wtedy wracam :roll:
×
×
  • Create New...