-
Posts
23786 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
17
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Maciek777
-
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Tak, będą cegiełki, dziękuję :-P Podtekstów to się nawet nie spodziewałem :D -
A obecność obowiązkowa!!! mile widziana :mdrmed: Właśnie o to chodzi byś za dużo nie oglądała towaru tylko klikała KT, KT, KT... :eviltong:
-
Astronomiczny dług Ciorliego może uda się spłacić jednym bazarkiem :evil_lol: Tym bazarkiem co go właśnie kulam m. in. dla niego. Z powodu ciężkich czasowo najbliższych dni, bazarek ruszy zapewne w czwartek lub piątek. Wtedy jeszcze oficjalnie tu wszystkich zaproszę, ale póki co to sobie można śledzić jego powstawanie :) http://www.dogomania.com/forum/topic/144017-prosz%C4%99-nie-pisa%C4%87-bazarek-w-budowie-ruszy-pewnie-w-czwartek-lub-pi%C4%85tek/?p=15904325
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Maciek777 replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Banerki Lizy (w moim wykonaniu) niestety muszą poczekać. Robię bazarek m. in. dla Niej :) Wyskoczyło mi kilka spraw więc bazarek ruszy pewnie w czwartek lub piątek. Kiedy to nastąpi to jeszcze się tu odezwę, a na razie można śledzić jego powstawanie: http://www.dogomania.com/forum/topic/144017-prosz%C4%99-nie-pisa%C4%87-bazarek-w-budowie-ruszy-pewnie-w-czwartek-lub-pi%C4%85tek/?p=15904325 -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Zawstydzasz mnie :lol: Bazarek ruszy pewnie w czwartek lub piątek. Niestety wyskoczyło mi kilka spraw. Można śledzić jego powstawanie: http://www.dogomania.com/forum/topic/144017-prosz%C4%99-nie-pisa%C4%87-bazarek-w-budowie-ruszy-pewnie-w-czwartek-lub-pi%C4%85tek/?p=15904325 Gdy oficjalnie ruszy to dam znać :) -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
Maciek777 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Na oryginale już inaczej :lol: Pozdrowienia dla Gucia i spółki ;) -
Czyli pora się wycofać z działalności :siara: :evil_lol: To po co mu w ogóle pies? :shake: Ludzie są dziwni :roll:
-
Trudno było wszystko spamiętać, ale z takich ważniejszych spraw: - Charlie lubi przeglądać się w lustrze :D Przypadek to czy nie, ale często przed nim leży i się w nie patrzy :) - wczoraj cała rodzina się zjechała by go zobaczyć :) Każdy z czymś przyjechał, jak do dziecka :D - przysmaki lubi, ale np dużą kość, którą dostał to nie rusza. Jakoś mu nie gra. Za to w obronie innego przysmaka-gryzaka, nawet cicho zamruczał na syna Pani, czym mnie zdziwił. Jednak Nie było to nic poważnego. Z resztą Pani opowiadała, że on jest bardzo uległy i przewraca się na grzbiet, co się zgadza. - puki co, jeszcze nie szczeka jak ktoś zadzwoni do drzwi, ale wita wszystkich merdając ogonem :) - wychodząc na spacery, Pani pozwala by to on wyznaczał kierunek, ale w granicach rozsądku bo często kieruje się w chaszcze lub do śmietnika :evil_lol: - mieszka na pierwszym piętrzei o ile wchodzenie nie sprawia mu trudów to jednak schodzi ze schodów dość niepewnie. Jednak rozumiem go bo to dość wysokie stopnie. - w domu zwykle leży na swoim posłaniu, ale czasem też na łóżku. Jak mu wygodniej :) - Pani już się zastanawia co z jego odpornością na huki petard i już planuje zakup czegoś na uspokojenie. Odpowiedzialnie:) Na prawdę bardzo dużo różnych, miłych rzeczy usłyszałem przez telefon i powoli stres mi mija ;) Charliemu też :lol: Ulga, że ma dom to jedno, ale ten stres, że zadecydowało się o jego dalszym życiu to drugie. Myślę jednak, że bardzo dobrze trafił i jest/będzie rozpieszczany. Byle tylko na głowę nie wszedł :evil_lol:
-
Na koncie pojawiła się wpłata od Panny Marple - 50 zł :question: Serdecznie Ci dziękuję! :jumpie: :D Myślałem, że już nas zostawiłaś ;) Tak, dokładnie :) Dostałem dzisiaj po południu MMS'a: Jak widać - są nowe szelki (i smycz), ale przede wszystkim cieszy fakt, że kita w górze :mdrmed: Później zadzwoniłem do Pani i opowiadała mi o Charlim ponad pół godziny, ale to już w następnym poście za chwilę :) (ograniczenia emotek :flop: )
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
Maciek777 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Ja myślę, że z punktu widzenia kota, jedzenie ze stołu nie jest niczym złym :evil_lol: Jak dla mnie to te łapki wyglądają jak poparzone, dlatego pytałem :lookarou: No, ale ludzkie noworodki też czerwone, oblepione i dziwne, a jednak zdrowe :eviltong: Zapomniałem jeszcze napisać, że są też ludzkie (znacznie tańsze) odpowiedniki. Np Nootropil, ale to już trzeba skonsultować z wetem. Znam psa, który to dostaje, ale nie wiem jak na koty może podziałać. -
Nie, nie dzwoniłem. Cierpliwości :lol: Poczekam i liczę, że dzisiaj się odezwie w jakiś sposób :) Jak nie to ja wieczorem przedzwonię.
-
A już myślałem, że go chcesz ;) Nie,nie zadzwoniłem :) Ciekawe jak tam pierwsza noc wypadnie. Wg pewnych wierzeń - sen z pierwszej nocy w nowym miejscu jest proroczy :evil_lol: Jeszcze dostaniesz później zaproszenie na bazarek :) Ja już traciłem nadzieję :) Ja mam o tyle dobrze, że zdążyłem się przyzwyczaić do tego, z racji pracy w hotelu :-P Wtedy tylko cieszyć się ich szczęściem! Lepiej późno niż wcale:) Skoro nie chcesz... :siara: ;) Mam nadzieję, że już śpi,a nie obgryza drzwi ;) Nigdy tak nie robił, ale kto wie... Dziękuję Wam wszystkim za kciuki i życzenia powodzenia i proszę jeszcze trwać w tym stanie :)
-
Stowarzyszenie Dogi Adopcje
Maciek777 replied to Alla Chrzanowska's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Nie spadamy! -
Julian nie jest na sprzedaż :nono: Chyba, że za 20 zł :siara:
-
Właśnie te oczy przekonały jego panią :-P Ale wejście :D Nie trzeba było, dziękuję :oops: Jeszcze nie schodź, poczekaj na wieści z DS :mdrmed:
-
Właśnie tak mogłaś napisać ;) Ja mam podobnie jak Ty. Charlie był przypadkowym psem, z góry wiedziałem, że jest na DT to nie chciałem z nim się jakoś bardziej wiązać. Jednak nie wziął bym psa na DT, z którym jestem związany choćby na wątku bo pewnie bym go nie wypuścił :roll: Teraz musi być u dobrze :-P Miło będzie jak będziecie podrzucać bazarek, a jeszcze milej jak zrobicie na nim zakupy :evil_lol: Będzie z czego wybierać bo mam dużo różnych rzeczy, a tu mała zapowiedź ;) http://i59.tinypic.com/1to5fb.jpg Nie spodziewałem się takiego tempa :lol: W pierwszy dzień telefon, w drugi wizyta, a w trzeci umowa :jumpie: Jeszcze raz bardzo dziękuję za wizytę :) Pani na żywo robi jeszcze lepsze wrażenie niż przez telefon. Nie wydaje mi się by to nie wypaliło, ale na razie wolę wstrzymać oddech :nerwy: Niech się Charlie zachowuje. Od mieszkania w wielkim mieście może zacząć cwaniaczyć :evil_lol:
-
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
OK, OK, uwzględnię Kluskę w moim bazarku, który ruszy za kilka dni :) -
Tyle co przed chwilą wróciłem. To tak opiszę w skrócie po kolei: Rano szybkie kąpanie Charliego i ok 10 wyjechaliśmy. Przez całą drogę był spokojny i leżał na fotelu. Po wyjściu z samochodu poszedł na trawnik za potrzebą po czym poszliśmy do DS. Na tym krótkim spacerze też był spokojny. To obrzeża Poznania więc ruch jak na większej wsi :lol: Po otwarciu drzwi pierwsze wrażenie zrobił doskonałe - Pani się bardzo spodobał:) Pani od razu wyjaśniła mi dlaczego akurat Charliego wybrała. Pokazała mi zdjęcie poprzedniego psa. Identyczny Charlie :D Jedynie włosów takich długich na uszach nie miał. Na miejscu czekały już na niego miseczki. Jedna z wodą, a druga pusta, ale przywiozłem karmy na 3 dni więc Państwo spokojnie mogą ewentualnie przejść na inną, ale poleciłem podobnej klasy - Brit, Bosch, Josera. Pani nasypała mu jedzenia, a on zjadl do połowy. Był tam średnio zestresowany. Kontaktowy, ale ostrożny. Pani zapewniała, że będzie miał super. Wierzę w to:) Podpisaliśmy umowę. Przypomniałem o adresówce i puszczaniu luzem:) Pani obiecała dać znać w najbliższym czasie co u niego, może fotki przesłać:) Wychodząc zrobiłem mu te dwie na pożegnanie: Na zdjęciach jest bardziej wystraszony niż był bo nie przepada za zdjęciami. Jest w tych moich wynalazkach - połowie szelek i adresówki z piankowego kółeczka od płyt CD :evil_lol: Na razie jeszcze jestem w stresie i póki co, jeszcze sprawa nie jest zamknięta. Czekam na wiadomości z DS żeby oficjalnie ogłosić, że Charlie ma dom i podziękować wszystkim za pomoc :) A teraz przyszło najgorsze. Charlie miał u mnie dojazdy i karmę za darmo. Nawet zakwaterowanie ;) Od mojego domu do jego obecnego jest 75 km, w sumie 150. Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko jeśli tym razem policzę za trasę :oops: Jakbym tak dostał zwrot, nie wszystkiego, a większości (40 zł) to bym był uratowany :roll: Wystawiam za kilka dni bazarek fantowy więc się zwróci (chyba) :)
-
Dzięki :) Przydały się bo poszło bez problemu :-P Tak, już działaliśmy od samego rana bo jeszcze trzeba było wykąpać co by wstydu nie narobił :) Dziękujemy, droga była szeroka, czasem dwupasmowa :grins: Właśnie miło popatrzeć jak zwierzak się zmienia (na lepsze), ale później trzeba go oddać :roll: Dziękuję za komplement, ale aż tak swoich warunków nie oceniam :) I właśnie tą nadzieją żyję :) Ale mi się go żal na koniec zrobiło gdy wychodziłem :roll:
-
Charlie się tak nie stresuje. Wbrew pozorom :roll: Ciorliego zawiozę tam w szelkach i w nich zostawię. Raczej z nich nie ma szans uciec. Właściwie to będzie jego obroża z doczepionym tyłem szelek bo reszta pogryziona, ale przez innego psa:) Dzięki za kciuki:) Cieszę się,że nie jestem nierozumiany ;) Dzięki :) Nie pisz, że tylko tyle możesz. Możesz jeszcze go adoptować zanim wyjadę :eviltong: Myślę, że on nie ma tendencji do tycia, ale nie wiadomo jak podziała na niego życie w bloku ;) A żebyś wiedziała, że najfajniej jest gdy nie dzwonią bo przynajmniej można spać spokojnie :evil_lol: Witam Cię:) A wydawało mi się, że już tu byłaś :roll: Czyli nikt z nas tu obecnych się nie nadaje. Oprócz b-b :evil_lol:
-
Uczulę :D Ale jak się dom z tego wywiąże to nie wiem :roll: Zrobię mu jeszcze w domu prowizoryczną z zawieszki do kluczy :roll: Wątek mam nadzieję od razu nie opustoszeje ;) Co mogę więcej napisać... Państwo ok 50 lat. Dzieci dorosłe, wnuki podrośnięte, ale i tak mieszkają gdzie indziej. Jak wcześniej wspominałem - pani zakochana i przejęta. Zapewnia, że niczego mu nie zabraknie, że czuje, że to pies dla niej, że wynagrodzą mu ten czas bezdomności. Państwo są po stracie psa dwa lata temu i dopiero teraz przyszła pora by pokochać kolejnego. Mieli już wcześniej inne zwierzęta. Mieszkają w małym bloku, niedaleko ogródków działkowych, na skraju miasta. Wizytatorki są z dogo i z tego co wiem to jakiś wpis z pierwszej ręki się tu chyba pojawi :) Wszystko niby fajnie, a ja się stresuję. Nie nadaję się do tej roboty. Szukam domu idealnego. Zapewne gdybym go znalazł to bym stwierdził, że on nie może być prawdziwy i ta rodzina na pewno coś knuje :-?
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Maciek777 replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
OK, ale nie obiecuję żadnego konkretnego dnia :roll: -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Maciek777 replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety nawet wujek Google go nie pamięta, a szukałem pod różnymi hasłami :shake: -
Dzięki :) Zawożę go jutro przed południem :jumpie: :nerwy: