Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23786
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. Mój Baj jest z tego schronu, z czasów gdy było tam na prawdę źle. Myślałem, że jest już w miarę normalnie, a nie "mniej źle" :(
  2. Ja natomiast pozdrawiam Bonifacego :obrazic: Czy on przypadkiem nie jest kotny? :siara: Widać, że dbają o niego :laugh2_2:
  3. Bardzo dziękuję :) Oby mu się poszczęściło :thumbs: Już śledzę tamten wątek. Muszę się zorientować ile kosztuje ogłoszenie w naszej lokalnej gazecie bo faktycznie większe szanse ma w ten sposób zamiast być jednym z tysiąca :roll: Z wiadomych przyczyn jeszcze tego nie sprawdziłem, a miałem sprawdzić na początku miesiąca... Dobrze, że na stresie się kończy :roll: Nie chcę jakoś demonizować Charliego bo on jakoś nie rzuca się na Aresa itp, ale samą swoją obecnością, pokazywaniem kto jest ważniejszy i godniejszy głasków, czasem wyszczerzeniem się do niego, powoduje, że Ares woli odejść gdzieś na bok :shake: Dziękuję Ci, ale może jeszcze poczekajmy. Nie jestem zwolennikiem adopcji na drugi koniec Polski, a Charlie to chyba nie jest jeszcze tak beznadziejny przypadek. Zobaczymy co załatwię w redakcji. A dzisiaj, dzięki "Mój Pies" miałem pierwszy telefon!!! :) Pan dzwonił z woj. Pomorskiego. Niby wszystko fajnie, miła rozmowa, dom z ogrodem, ogrodzenie, spacery po lesie i nad rzekę, ale podświadomie coś mi nie grało. Pan wydawał się być w dość zaawansowanym wieku, kiedy pytałem gdzie będzie mieszkał Charlie to jakoś tak się wyraził, że jeśli jest mały to w domu bo inaczej to by mieszkał na zewnątrz. Jakoś tak... Boję się by nie była to rodzina traktująca psa jak to kiedyś na wsiach. Z resztą aż tak to się nie zmieniło. Może to już ja wymyślam i żaden dom nie spełnia moich wymagań :roll: W każdym razie, pan zniechęcony odległością powiedział, że musi to przemyśleć i jeszcze się odezwie jakby co. Powiedziałem mu wcześniej, że istnieje możliwość dowozu za zwrot kosztów to nie wydawało się to być dla niego problemem. Zobaczymy...
  4. No właśnie! Nauczcie go kultury :evil_lol: A tu dzisiejsze fotki:)
  5. Multicytaty mi dzisiaj nie działają :mad: O, teraz już widać ogłoszenie Taja, w dalszym ciągu Taja :) Trafiłaś w gust nowego domu z tym imieniem:) Jaki szczęśliwy ten szczeniaczek:) I Murzynek ze swoim nieodłącznym kółkiem:) U mnie przymrozek był chyba ze 2-3 tygodnie temu. Szyby trzeba było skrobać jak zimą :roll: No tak, jesień nastała. Byle polska złota:) Fotka wygląda jakbyć leciała na ich wysokości;) Tydzień temu odlatywały gęsi...
  6. Bombowo tu ;) No proszę jaka dojrzałość, odpowiedzialność, empatia i troska! Nie znałem Cię z tej strony :evil_lol:
  7. Musi bardzo to przeżywać :( Że też one nie potrafią mówić... :( Dziękuję. Odchodzą za raz po sobie jak niektórzy ludzie. Jeśli chodzi o moją pozostałą trójkę to chyba żaden z nich aż tak bardzo zżyty z Morganem nie był. Lubiły się, ale raczej chodziły własnymi ścieżkami. Najbardziej z moich są zżyte Ares z Alfredem. Czasem nawet śpią w jednej budzie :)
  8. Co kilka miesięcy sobie zaglądałem co słychać i gdzie ten dom. Jak w temacie - NARESZCIE W DOMU :)
  9. Nie ma za co:) Mam też fotki:)
  10. Ale fajny miałaś telefon:) Niech się Misiu trzyma :roll: Największe podziękowania nie mnie się należą, a uczestnikom bazarku:) Skoro to konto Stowarzyszenia to z jakim tytułem tę wpłatę zrobić? Co do myślenia o tych, które odeszły to doskonale Cię rozumiem :(
  11. Dawno mnie tu nie było i ale zaległości mam :roll: Mój bazarek już skompletował wszystkie wpłaty i na odbiór czeka 221 zł :) http://www.dogomania.com/forum/topic/143023-rozliczamy-dogoberfest-2014-bazarek-do-0110-godz-2100/?p=15803664 Poproszę więc o nr konta, a później o potwierdzenie otrzymania pieniędzy, na tym wątku i wątku bazarku:)
  12. Brawa za odwagę!!! Jakby nie było... Nie wiem co mogę napisać. Całego świata nie zbawisz. A możesz postarać się dla niego o miejsce w schronisku? Chociaż na razie lub na dłuższy czas. To i tak lepsze niż bezdomność zimą. Chyba, że ten schron gorszy nawet i od tego:(
  13. Ares i ja dziękujemy:) Sprawdziłem jak się ma sytuacja pod nieobecność Charliego i Ares jest w tedy bardziej kontaktowy. Po paru dniach sytuacja zapewne wróciłaby do normy sprzed miesięcy. Tak myślę przynajmniej. W każdym razie jeśli harlie nie jest jedynym powodem wycofania się Aresa to jednak na pewno jest jednym z głównych czynników. Co jakby nie patrzeć mnie cieszy bo jednak (chyba) mam zdrowego psa:) W takim razie pozostaje tylko czekać aż ktoś wypatrzy Charliego:)
  14. Oczywiście napiszę. Nie wiem czy tak krótka obserwacja bez Charliego będzie miarodajna, ale może akurat. Muszę w końcu Charliemu fotki porobić, ale ostatnio nie miałem do tego głowy. Już niedługo zrobię i wstawię.
  15. Bardzo udana sesja i zdjęcia pierwsza klasa:) Nawet załatwia się w trakcie robienia zdjęć co jest oznaką, że czuje się bezpiecznie:) Jeszcze bezpieczniej by się czuł robiąc qpę przy człowieku, ale kto wie, może po prostu tego jeszcze na fotkach nie ma :evil_lol: Albo mi się wydaje, albo nie taki Karol lękliwy jak go malują:)
  16. Jutro go poobserwuje jak się zachowuje gdy Charlie będzie zamknięty. Jeśli to nie pomoże to do weta :(
  17. Biedactwo :( Ważne, że szybko trafił do weta i zaczęło się leczenie:) Na pewno będzie dobrze:) Ale super, że ma dom:) Ogłoszenia nie da się już zobaczyć :roll: Jakie on teraz może mieć imię? Pojęcia nie mam. Jedyny wyżeł jakiego znam to Atos, ale Taj zapewne ma jakieś wyjątkowe skoro zadajesz takie pytanie:) A Murzynek tak krótko obcięty :roll: Może ubranko?:)
  18. Przejrzałem tak na szybko psy do adopcji (nie w typie rasy) i tam są setki takich Charlich :shake: Musi mieć wielkie szczęście by ktoś go wypatrzył. Wierzę, że w końcu się do niego uśmiechnie! Niestety ostatnio jestem dość pesymistycznie nastawiony do życia więc nie wierzę by to stało się np jutro. Jednak na pewno się stanie:) Właśnie ja u Twoich stworów dawno nie byłem :shake: Jednak ogólnie wszędzie mam zaległości, a nie tylko u Ciebie więc jest to jakieś usprawiedliwienie;) Masz 3 więc i 3 razy większą szansę na telefon i dom:) Żebym wiedział, że na Lubelszczyźnie znajdzie się odpowiedni dom to bym go tam ogłosił;) Tylko żartuję bo problem z transportem mógłby być nie do przeskoczenia. Tak nie do końca:) Mój staruszek Ares ma 16-17 lat i jakoś z miesiąca na miesiąc jest słabszy. Charlie już latem go atakował. Od ok miesiąca jest spokój, ale nie wiem co może być dalej :( Nie zaśmiecasz:) No i nie strasz tym prawie rokiem :diabloti: Szczerze powiedziawszy, biorąc go latem, myślałem, ze od września zaczną się po niego telefony bo przecież mały, młody, ma prawo się podobać... Nie to żeby mi jakoś przeszkadzał tylko martwię się o bezpieczeństwo Aresa :( I tak pod moją nieobecność na miejscu są izolowane, ale po co Aresowi stresy w tym wieku. Tym bardziej, że od ok 2-3 tygodni trochę się wyłączył z życia towarzyskiego i nie wiem co jest powodem.
  19. Nadrabiam zaległości, podziwiam fotki i dużo zdrowia Bariemu życzę :Dog_run:
  20. Oby więcej takich cytatów:) Nie wyobrażam sobie żeby miały nie wrócić... Też widziałem ten filmik, ale już nie pamiętam jak się zakończył. Jako, że to wątek Baja to napisze tyle, że u niego wszystko OK. Zachowuje się już normalnie, jak zawsze. Dobrze,że się nie pochorował od tej nocy w lesie...
×
×
  • Create New...