Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. Anula, spróbujcie mimo wszystko popatrzeć tez na jego zdrowie. Wiem, że nie masz powodu mi ufać, ale ja nie napisałam tego bez powodu. To jest DZIWNE zachowanie- warczenie, kulenie, turlanie po podłodze w domu...Pani Agnieszka okresliła je jako lękowe...ale prawda jest taka, że u psa tez ból objawiać się mozę tak dziwnie....a może te szelki go gdzies uciskały np. w jakies miejsce które powodowało ból? może dlatego próbował sam je zdjąć, a po ściągnięciu nie pozwolił sobie znowu założyć? czy u Hani tez chodził w szelkach? MOGE SIĘ MYLIC. Nie znam sytuacji, wiem tylko na pewno, że czasem nie jest problemem behawior psa a jego zdrowie.... Głowa do góry- mój Kubuś też 2 razy wrócił z adopcji, a teraz znalazł osobe która rozumie, że jest to piesek specyficzny bo i skrzywdzony przez los i cięzko chory, i akceptuje go z całym bagażem.
  2. Straszna szkoda :( :( Przykro, że nie da się jeszcze zawalczyć może...ale z drugiej strony, ja chyba tez bałabym się kłapiącego psa ... Nie wiem czy to może mieć znaczenie, ale czytając mail przypomniałam sobie zwroty z adopcji naszego Kubusia przytuliskowego- on tez (nie wiemy na pewno, ale Pan twierdził) zachowywał się agresywnie, DZIWNIE, wręcz jeden wet stwierdził chorobę psychiczną PSA.... Pies wrócił do nas z łatka agresywnego...a dalej wiecie co było- okazało się, że Kubuś jest cięzko chorym psem, cierpiącym potwornie z powodu choroby zwyrodnieniowej stawów....:( :( może trzeba przebadac Bafi? to co Pani Agnieszka opisuje jest DZIWNE...być może coś się dzieje w jego organiźmie z czym on sobie nie radzi i tak specyficznie odreagowuje....może :( Oby los się odmienił dla tego ślicznego psa...Trzymajcie się dziewczyny....
  3. no proszę- a ja z Jarosławia, to w trójke jesteśmy rodaczki z Tianku :D Malutki Antoś juz jedzie z Madie do Warszawy :) A Tianku i mąż jadą dalej z sunia w strone Kasi....Szerokiej drogi <3
  4. Tak. Abi jest podobna do Gaji. Były zresztą odlowiona prawie na tym samym terenie... Gaja jest ok 1 rok starsza od Abi. Wszystko jest możliwe. Każdy zwraca uwagę na to podobieństwo :)
  5. Na Murzynka jest bardzo dużo chętnych. Wybrałam dwa domy w których moim zdaniem czułby się najlepiej. Wybieram intuicyjnie - staram się nie narażać ludzi wizytami przedadopcyjnymi. Trzymajcie kciuki. To cudowny pies- ma tak dobry charakter jak psi anioł.
  6. Malutka Abi jest już w Warszawie. Państwo przyjechali po nią razem z Gaja- która też adoptowali od nas jako szczeniaka, nawet mieszkała w tym samym kojcu co Abi. Państwo będą robić w stolicy dalszą diagnostykę łapki, zabrali zdjęcia rtg od nas. Abi się doskonale aklimatyzuje
  7. Pisałam już o tym że pieski nie mają ŻADNYCH szczepien. :( Maja jedynie - sunia odrobaczenie i odpchlenie Piesek - odrobaczenie Trudno porównywać pieska którego przygarnia się z ulicy ratując mu zycie do piesków za duże pieniądze z hodowli Dla mnie bezdomnymi psami na danym terenie powinna zajmować się gmina i to ona powinna ponosić koszty. Bo gdyby nie było dogo to co z tymi pieskami by się stało? Przeciez Tianku jako osoba prywatna z własną gromada czworonogów nie byłaby w stanie tego udzwignac Dobrze ze mamy siebie Musimy być dobrej myśli. Piesek w czwartek będzie szczepiony, dzięki temu że nie miał kontaktu z obcymi psami powinien być zdrowy :) mama pewnie ma odporność ale też oczywiście ja zaszczepiony. Resztę się z obaczy na biezaco Mnie przeraża najbardziej liczba chętnych na adopcje takiego maluszka do budy na zieme :(( to jakiś koszmar. Jednak na Podkarpaciu naprawdę baaardzo trudno jest znalesc dobre domy :(((
  8. Kochana dziękujemy Ci ślicznie ale gdyby jednak trzeba było to będziemy zbierać. Wierzę że piesek będzie zdrowy, ale niestety nie ma żadnych szczepień! Więc proszę uważaj na niego :( wiem że Twoje sunie zdrowe i szczepionkę dzięki Bogu więc oby nic się nie przyplatalo do dzieciaka
  9. Bardzo dziękuję Anula. Ja uważam że osoby które adoptuje psa jednak powinny mieć świadomość że pies to koszt- od początku. Fajnie się podaję na tacy gotówce,ale ktoś musi na to wszystko zarobić :((((( Dzięki Tobie mam trochę mniejszy ból głowy :))))
  10. Kochani bardzo Was proszę o wsparcie finansowe i bazarki BARDZO psia rodzinka nie ma szczęścia, wszystko idzie pod górkę. Rodzina z Rzeszowa jednak zrezygnowała z Antosia, poza tym dom m dzwonią tylko ludzie oferujący mu budę!! Dlatego postanowiliśmy z Tianku że Antos pojedzie do Madie do Warszawy już dziś. Dziękuję Madie że go przyjmie z, wiem że w stolicy znajdzie normalny dom O mamę wczoraj zadzwoniła wspaniała Pani i bardzo się ucieszyłam bo wyszło w praniu że to bliscy znajomi mojego brata. Wszystko było dograne ale dziś rano Pani zadzwoniła do Tianku że muszą zrezygnować--boją się że piesek z ulicy może mieć jakieś choroby itd a oni postacie wcześniejszego psa nie zniosa leczenia kolejnego... Trudno. Wyszło jak wyszło i sunia pojedzie do Kasi w najbliższych dniach. Będziemy szukać na spokojnie domów w innych częściach Polski. Jednak koszty i weterynaryjne to może być całkiem sporo. Bardzo prosze o pomoc Tianku też ma dzisisj trudny dzień. Rozstania z psiakami, kwestia transportów itd Trzymaj się kochana
  11. tak, juz wiem, że Tianku rozmawiała z rodziną i teoretycznie jutro mają przyjechac zobaczyć Antosia. Jak wyjdzie zapoznanie ok, to potem Tianku pojedzie z Antosiem do jego domu. Kurcze...Madie nie wiem jak to wymyślić...żeby w razie czego nie stracic CIEBIE....:( jest jakaś opcja żebyś może wymieniła się telefonami z TIANKU?? poprosze by do Ciebie napisała na priv... Teraz najgorsze z tymi wizytami PA. Ja przyznaje, że boje się organizować wizyty na żywo. W necie sprawdziłam okolice, przeszukałam czarne listy i rodzina jest czysta, wypytałam ile mogłam.
  12. Dziśbyło kilka beznadziejnych telefonów o Antosia, ALE zadzwoniła tez znowu Pani z Rzeszowa, z którą rozmawiałam 2 dni temu. Zrobiła na mnie dobre wrażenie wtedy, a dziś jeszcze lepsze. Mieszkaja w bloku, w pobliżu bulwarów, więc tereny na spacery są. Wcześniej mieli od szczeniaka sunie, która dozyła u nich godnej starości otrzymując troskę i leczenie na starośc aż do ostatnich chwil, spała w łózku, spacerowała z Panem. Ludzie maja dobre serca, wiedzą co to opieka nad szczeniakiem. Nie wiem...ja bym im zaufała. Podałam Tianku numer do Pani z prośba o kontakt i umówienie sie - spotkanie na zywo da najlepsze efekty ;) Jest jeszcze ten drugi dom, z którym dziś Tianku ma rozmawiać.. Trzymajcie kciuki :) Patrzyłam tez w internet i mnie olśniło- już wiem jaki Antoś mniej więcej będzie :) ŚREDNI jak mama , w wieku ok. 9 tyg ma 3 kg wagi, a np. owczarek w tym wieku ważyłby już 9 kg ;) więc on będzie raczej jak miniaturka owczarka :D Musze zadzwonić do kasiainat potwierdzić miejsce dla mamy :)
  13. Nooo dziś podbijala serca w lecznicy Ale.... chyba błyskawicznie znajdzie dom. Napisała do nas Pani ktira ok rok temu adoptowala od nas z przytuliska Gaje, jutro chcą przyjechać do Abi:) z Twoich stron- z Warszawy
  14. Wstawiam na prośbę ewu zdjęcia pieska Alika
  15. Drugi piesek, z domu Murzyn, trafił do nas po śmierci właściciela. Żył przy budzie na łańcuchu. Ma ok. 6 lat, wazy ok. 15 kg, to sznaucer tylko zaniedbany. Bardzo cudowny z charakteru, przytulak, spokojny, zrównoważony, zagubiony.
  16. Z Kubusiem nadal dobrze :) cieszymy się przede wszystkim - bo nie cierpi, ale też bo kasa jest w zapasie z bazarku w razie "w" W zeszłym tygodniu trafily do naszego przytuliska 2 nowe pieski. Sunia 6 -czna. ok. 2-3 tygodnie błakała się po polach na jednej z wsi. Niestety znalazła schronienie na posesji alkoholików. Koleżanka beze mnie jeździła, żeby ja odłowić, narażając sie na niebezpieczeństwo :( ale udało się wkońcu ta piękną kruszynke uratować. Gdyby tam została, czekałoby ją życie na łańcuchu... Dziś byłyśmy u weta, bo sunia kuleje na tylną łapkę. Niestety okazało się, że kość kość piszczelową ma złamaną tzn. złamanie było do 2 m-cy temu! kość się jakby przekręciła i zrosła jak potrafiła najlepiej :( długo oglądali zdjęcie i uznaliśmy, że nie ma sensu tego ruszać. Operacja byłaby zbyt bolesna a szanse na powrót do normalności to 50/50 :( mała nauczyła się funkcjonować, łapka po prostu jest jakby ciut inna, ale w niczym nie przeszkadza. Kruszynka będzie drobna, tak do 12-14 kg docelowo. Może ktos szuka aniołka? ona jest mega uległa, grzeczniutka, przemiła, po prostu anioł.
  17. ok...będziemy myśleć jak to ogarnąc ;) o małego ciągle są jakieś pytania, ale każdemu sie wydaje, że wystarczy napisać - biore i już nic więcej nie trzeba wymagać :( Tianku też jeszcze dokładnie nie rozmawiała z ta najfajniejsza rodziną którą bierzemy najbardziej pod uwage- sa tam pewne sprawy zdrowotne :( i nie wiadomo czy sie nie odwlecze wszystko...a maluch nie może w tej budzie czekać nie wiadomo ile ....:( wolałybyśmy, żeby był u Ciebie <3 super że jesteś <3 już się zastanawiałam, gdzie się podziewasz, że nic Cie na dogo nie widze ;) <3 <3 DZIĘKUJE NADZIEJKO <3 Jesteś jak zawsze niezastąpiona :)
  18. Basiu- dlaczego nie możecie tej suni zrobić zdjęcia rtg?
  19. Ok, jutro będziemy wiedzieć. Madie a jak Wy z tych Gorlic jedziecie w góre? nie na Rzeszów? i w jakich godzinach by piesek musiał być dowieziony? nie wiem czy tu nie będzie problemu.... :( :(
×
×
  • Create New...