-
Posts
17196 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by inka33
-
Rudego Misia już nie ma..........
inka33 replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
AleksandraF, poproszę o nr konta wraz z info nt. kwoty. ;) -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
[B]Melduję kolejne wpłaty:[/B] - [B]AleksandraF[/B] - 06.05 - 10zł - deklaracja - [B]Lida[/B] - 06.05 - 40zł - deklaracja - [B]lipsik[/B] - 08.05 - 50zł - wpłata jednorazowa [COLOR=#ff0000]Ogromnie dziękuję![/COLOR] :Rose: :Rose: :Rose: Rozliczenie jeszcze nie zaktualizowane, bo jestem m.in. w trakcie ogarniania zakończonego bazarku... :huh: -
Kilka zaległych zdjęć Bombusi...! :grins: [B]Z psacerku po parku 24.04:[/B] [IMG]https://py26sw.bn1303.livefilestore.com/y2pIyxL8vFVqhLDEFwlyJL_w_QrT43xIwbHHOkWErgCQ2jZ209hRjhxM7BENVCQVazV8wJ8aS9UWVMxQZnsX1JlLRjucBwHbgvrMg9nSdI4yQs/Bomba 2014-04-24 - 1.jpg?psid=1[/IMG] Goopia mina Bomby w bratkach. :D [IMG]https://py26sw.bn1301.livefilestore.com/y2phIZnDVIYCCXpQEi8xMfp9cHCaXJhDtG7Vv5DQPL0UmnUzU-rv5IWh-zd0VqE27q2BXHC6Zlu4SvLfeVAhiw7Yvw30aB1cdOU6xu9d_-jfK0/Bomba 2014-04-24 - 2.jpg?psid=1[/IMG] Jeszcze goopsza mina Bomby w bratkach. :D [B]I jeszcze z Otwocka 28.04:[/B] [IMG]https://py26sw.bn1302.livefilestore.com/y2pzF1DPOdG6EVH0GpQhvazwjKPNynd433tU9MSPMzR_y00A2skDMNQ61TeIKPQ13BmdxRk5j6YMO8IhE09EZ2nIbfjVR9a0fq5QrvKX_Db0Us/Bomba - 2014-04-28 - Otwock - 01.JPG?psid=1[/IMG] Udało mi się uchwycić, jak drapsiana Bomba uchwyca / łapie łapami rdapsiającą rękę...! :multi: [IMG]https://py26sw.bn1301.livefilestore.com/y2phuMTKdHVmx8bWR7YCdJDwjZ2Tew80-XSmyjT0nbIyFCEyqnHsxGKnIkSsfqH7H1Lbsnm0OB_XD2ZfQMtK9MYcA2WZIc0J-ydLyD0-Lfrgb0/Bomba - 2014-04-28 - Otwock - 02.JPG?psid=1[/IMG] Za karę :p za nachalne żebranie o nakolankowanie pańcia... dała fleszem po oczach... :oops: [IMG]https://py26sw.bn1301.livefilestore.com/y2p0o0Qm7Hst2LUznCoDftjATdI0ZgDJplTQxA-ttBLlzlrmyZHy6-N-Qk-fudoFBGpisHxyBMICVp6VMeAOV-ReYI58io93rgDJddwrO9GwU4/Bomba - 2014-04-28 - Otwock - 03.JPG?psid=1[/IMG] A tak się trzymie "domowy patyk zastępczy" (czyli pytkę ze sznurówek i troczków od spódnicy) i szczerzy kły...! :grins:
-
[quote name='Nutusia']Zmieniajcie co chcecie, byle do końca roku udało się Bombę ogłosić ;)[/QUOTE] :obrazic: Owszem, słabo sie ogarniam, ale żeby prawie rok...? :shake: [quote name='malagos']Tekst super, sunia super, i domek też się znajdzie super :)[/QUOTE] :kciuki: [quote name='Mattilu']Ineczka, kap sie a zaraz potem oglaszaj Bombe! [/QUOTE] Jeszcze "robię" sobie innego maila i inny nr telefonu - będą jutro wieczorem. Nie chcę publicznie w necie podawać numeru, który mam od lat... tyle się słyszy... :oops: [quote name='Mattilu']Moim zdaniem przed Bomba jeszcze 10 lat zycia, bo ona niewielki i nienerwowy piesek jest ;)[/QUOTE] Wiesz, masz rację - napiszmy jeszcze 2 razy tyle, zamiast drugie tyle. :) [quote name='Gusiaczek']jak już domek się znajdzie będzie ogromne BOOM :)[/QUOTE] Oj tak - rozpęknę się... :roll: [B]Zaraz coś Wam dam. :grins:[/B]
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
[B]Mureczko[/B], wpłace na dniach - taki czas mam, że gonię w piętkę i głowa kwadratowa, a nie chce sie pomylić i przelać komuś.. gdzieś... :nerwy: [B]Dziewczyny[/B], dzięki za odwiedzanie! :calus: -
[quote name='malagos']Kretynką? ........ Bo tak się nazywa pieszczotliwie samiczkę kreta?......[/QUOTE] :shake: Wrong answer... [quote name='Nutusia']Uprzejmie donoszę, że Inka zwariowała!!! :crazyeye:[/QUOTE] Nie - inka jest zwariowana od dawna. :eviltong: [quote name='Nutusia'] Przez czas, jaki jej zajęło ujęcie Bomby w punktach, napisałaby co najmniej z 5 tekstów!!!! :diabloti: [/QUOTE] Właśnie w tym problem - punktów przybywało, a tekst nie wychodził... :shake: [quote name='Nutusia']W dodatku ma zapchaną skrzynkę i nie mogę jej nawrzucać na PW :mad:[/QUOTE] :grins: [quote name='Nutusia']Więc zamiast zgadywania (w dodatku bezproduktywnego), z totalnego braku czasu i głowy do czegokolwiek oprócz skonsolidowanego sprawozdania finansowego po francusku (!) proponuję na szybko: [COLOR=#800000]Jaga zwana Bombą, czyli... bombowa Jaga Jaga to ok. 4-5 letnia sunia, której dotychczasowego życia nie można nazwać sielanką. Natomiast przed nią co najmniej drugie tyle i powinien to być czas psiej szczęśliwości! To, co zgotował jej człowiek sprawiło, że sunia jest ostrożna i nie zaufa od razu bezwarunkowo. Teraz trzeba się trochę postarać, by sobie zaskarbić sympatię Bomby. Ale warto spróbować, bo takiego człowieka Jaga pokocha na zabój! Jaga lubi ludzi (również dzieci) - szczególnie, gdy jest głaskana czy drapana pod brodą - ale jest wyraźnie psem jednego pana i to za nim jest gotowa wskoczyć w przysłowiowy ogień. Jest typem domatora i kanapowca - nie przepada za długimi spacerami czy szaleństwami z psami. Inne psy toleruje, ale ich towarzystwo nie jest jej potrzebne do szczęścia. Nie dogada się natomiast z kotami. Jaga jest karna (zna podstawowe komendy), umie chodzić na smyczy, bez problemu podróżuje autem i komunikacją miejską. Pozostawiona w domu nie niszczy i zachowuje czystość. Sunia jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana, w pełni gotowa do adopcji. Chodź, pomaluj Jadze świat na żółto i na niebiesko, a resztę kolorów tęczy zobaczycie już razem! [/COLOR] Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:[/QUOTE] Dzięki serdeczne! :Rose: Fajnie wyszło. :multi: Chociaż słowa "karna" okropnie nie lubię i zamienię na "posłuszna". A ostatnie zdanie o tęczy podmieniłabym na coś bardziej trawkowo-bombowego, ale jeszcze nie wiem jak. Może wymyślę w wannie. :p [B][COLOR=#800000]Bombowy fanklub, jak myślicie...? :hmmmm:[/COLOR][/B]
-
[B][COLOR=#b22222]Bomba w punktach:[/COLOR][/B] Spokojna, delikatna, wrażliwa, przymilna..., ale z charakterkiem (nie „ciepłe kluchy”) Można ją uznać za mix węgierskiego owczarka mudi (podobna troszkę z wyglądu) z owcą (posłusznie idzie za swoim "stadem" i uwielbia skubać trawę, dużo trawy...) - z początku ostrożna, lekko nieufna - długo się aklimatyzuje - lubi „rytuały”, następujące po sobie elementy dnia codziennego - wtedy czuje się pewnie i bezpiecznie - jak już zaufa nowemu człowiekowi, okazuje mu oddanie całym swym psim serduszkiem, chce spędzać jak najwięcej czasu - wręcz nachalnie domaga się pieszczot, wpada jak... bomba pod nogi i leżąc na grzbiecie błaga o głaskanie i „drapsianko”, chętnie też pcha się na kolana, by się wtulić i drzemać - mocno się przywiązuje do jednego człowieka, z pozostałymi domownikami „lżej” się przyjaźni – okazuje radość z ich powrotu, ale nie chce wychodzić na spacer, gdy w domu jest Jej Pani - akceptuje dzieci (również małe), jest dla nich miła i cierpliwa, o ile są dla niej delikatne, natomiast nadaktywne może próbować „strofować” - nie robią na niej wrażenia biegnący piesi czy przejeżdżający obok rowerzyści, rolkarze lub samochody - ma nadwagę (sterylizacja i 8-miesięczny pobyt bez spacerów na 4m² kojca w schronisku) - powoli odchudza się i nabiera kondycji - gdy się zmęczy, stosuje bierny opór - kładzie się i odmawia dalszego spaceru, „żądając” powrotu do domu - ma wrażliwy na zmiany karmy żołądek (obecnie je suchą light) - tendencje do zapalenia uszu (nadprodukcja woskowiny) - do innych psów i suk przyjazna, ale nie przesadnie towarzyska - woli zaczepiać do zabawy swojego człowieka niż inne psy - nie uprawia „ganianek” z innymi psami (osobowość leniuszka? nadwaga?), ale po oswojeniu się z okolicą chętnie się wita i grzecznie spaceruje z wcześniej poznanymi - nie umie aportować np. piłki, ale ostatnio nauczyła się bawić patykami, a którymi biega i o które się „wykłóca” (w domu patyk zastępuje sznurówkowa plecionka) - potrafi odgonić namolnego psiego adoratora lub męczącego szczeniaka skutecznie, ale nie robiąc mu krzywdy - „broni” opiekuna warkotem przed głaskaniem innych psów, ale gdy głaszcze się sprawiedliwie na dwie ręce, to jest dobrze - koty gania – raczej nie w celach zabawowych, chyba ją irytują lub chce na nie polować - nie jest ani „strachulcem”, ani „demonem odwagi” - idealnie chodzi na smyczy, pilnując się swojego człowieka, ale tylko w obroży - szelki ją deprymują - bez problemów zostaje sama w domu – nie niszczy, nie wyje, po prostu śpi sobie grzecznie zachowuje czystość w domu, potrafi też zasygnalizować pilną potrzebę wyjścia w przypadku „niedyspozycji” - spokojnie podróżuje komunikacją miejską czy samochodem, często na kolanach, niepokoją ją ostre zakręty i duże wyboje - nie widać, by miała tendencje do choroby lokomocyjnej, ale i tak nie jeździ bezpośrednio po jedzeniu - zna kilka komend, jak: siad, czekaj, idziemy, zostajesz, daj/dawaj. Nie jest najmłodsza (ma ok. 4-5 lat), ale wciąż pełna radości życia, którą okazuje na swój owczo-bombowy sposób. ;-) Wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona. Nie ma czipa (ma mieć). Nie wydamy do budy... Wizyta wolontariusza... itp. [COLOR=#b22222][B]***[/B][/COLOR] Podrzuciłam na warsztat Nutusi, bo ja - jak widać po mojej notatce - próbuję napisać niemal biografię zamiast ogłoszenia... :oops: [COLOR=#b22222]PS.[/COLOR] Dlaczego nikt nie zgaduje, z jakiego powodu Bombuś została pieszczotliwie nazwana "kretynką"...? :sad:
-
Zdjęcia Dosieńki od Lidy - część 3. Osobiście poznałam Dosię prawie 3 lata temu, w międzyczasie widywałam ją wyłącznie na zdjęciach. Moim zdaniem widać już po niej wiek... :/ Serdeńko...! :kciuki:
-
Zdjęcia Dosieńki od Lidy - część 2. c.d.n.
-
Zdjęcia Dosieńki od Lidy - część 1. c.d.n.
-
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
inka33 replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Taka mała psinka, a tyle trosk Pańci dostarcza, że łoj... :shake: Tusik, powodzenia! :kciuki: -
Rudego Misia już nie ma..........
inka33 replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='AleksandraF'](...) Dobazarkujemy, fanty jeszcze mamy. A jeśli jakieś zostaną, to chętnie raz na jakiś czas zrobię bazarek dla Kajtuna.[/QUOTE] Dziękuję za pamięć o zbójniku! :Rose: -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
inka33 replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
Ovcik, zdróweńko, no! :kciuki: [quote name='Gusiaczek']Otrzymałam od Olgi zdjęcie Ovo na parapecie! - sama wskoczyła :crazyeye: zemdliło mnie z nerwów - a gdyby okno było otwarte ?[/QUOTE] Przy Fionie tylko uchylaliśmy... :nerwy: -
TINO ma wymarzony DOM- zostaje u WiosnyA już na ZAWSZE :) !!!
inka33 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']Nie robią ani nie kręcą :eviltong: [/QUOTE] Tapirują...? :hmmmm: -
Piękna, dzielna sareneczka! :loveu:
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
inka33 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Mała Hopeczka w wielkim świecie... :huh: - ale i tak najlepsze są leśne ganianki i różne drągale, prawda? :) -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
inka33 replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mattilu']Ovcia, co jest? zaniepokojona ciotka[/QUOTE] :( I jeszcze jedna się dopisuje... -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Doleciało bazarkowe 154, 25zł od kejciu i Ziutki. :Rose: Doszły też deklaracje - 20zł od mmd i 10zł od Pinczerki. :Rose: :Rose: W najbliższych dniach zaktualizuję rozliczenie, zwłaszcza, że "zła" Murka przybędzie ze swoim. :p -
Kochani, co ja poradzę, że jestem jakaś taka mało ogarnięta...? :sad: [quote name='TZmestudio']Inka - czy ogłoszenie już jest? Jest u ciebie dość długo a czas upływa... No chyba, że chcesz ją sobie zaadoptować...[/QUOTE] Będzie na dniach. Mam nadzieję. 'Chcieć' to nie za często równa się 'móc'... [quote name='malagos']Bo jeszcze mozna z tego opłaconego pakietu skorzystać, moze ziutka i kejciu pozwolą skorzystać, ale po co zwlekać....[/QUOTE] Malagosku, Bomba w punktach prawie gotowa. Jutro dokończę i poproszę o pomoc w ulepieniu Nutusię - mi nie idzie. Powtarzam się i głupoty mi wychodzą. Przepraszam... :oops: [quote name='Mattilu']o to, to...moze taki jest sekretny plan Inki...[/QUOTE] Pomarzyć zawsze można... To taki kochany goopolek, ale cóż.
-
Przyznam Wam się do czegoś... :diabloti: [B]Bomba dziś rano została pieszczotliwie nazwana... Kretynką! :roll:[/B] A dlaczego? Zgadnijcie! :eviltong: Przewidziana nagroda: filmik (za kilka dni). :p Podpowiedź: [B]Bo prędzej by się dała ściągnąć ze schodów na zbity pysk niż ..........., ponieważ ........... .[/B]
-
[quote name='memory'](...) Czym się różni zbieractwo osoby prywatnej od zbieractwa fundacji?(...) [/QUOTE] W pierwszym odruchu odpowiedziałabym: niczym, ale odpowiem: ilością zaangażowanych w to osób. [quote name='memory']Wszystko pewnie dałoby się zrobić, wykazując dobrą wolę i autentyczną chęć pomocy psom...[/QUOTE] Może jestem marzycielką...? :splat: [quote name='Bonsai']Kiedyś byłam na interwencji, jaką przeprowadzała jedna fundacja (nie będę wymieniać jaka) - na ich zaproszenie - i potem odechciało mi się udziału w takich czynnościach. I nie dlatego, że to byłoby za trudne, czy męczące... Nie podobała mi się forma i ton, w jakim przeprowadzana była interwencja. Zero mediacji, zero próby merytorycznego wyjaśnienia sytuacji, przyjechali już z utrwalonym poglądem, i nieumiejętnie próbowali dojść swoich racji. To wbrew pozorom bardzo trudne zadanie, a upór i zamknięcie się na argumenty drugiej strony nie są dobrymi strategiami, a niestety nazbyt częstymi. Koniec końców odebrali psy, i uważali, że zrobili dobrą robotę, ale ja bym tego sukcesem nie nazwała. Oczywiście nie wiem jak wyglądała interwencja u yumanji, bo mnie tam nie było, ale ogólnie nie mam dobrego zdania na temat umiejętności perswazji osób społecznie zajmujących się pomocą psom (poza nielicznymi chlubnymi wyjątkami, ale wyjątek tylko potwierdza regułę). Z yumanji można się dogadać, podejrzewam, że oddałaby psy na DT (prosiła z resztą o to kilkukrotnie na tym wątku - np. dla szczeniaków Elzy), ale gdyby ktoś potraktował ją jak partnera, a nie (od razu jak) kryminalistę.[/QUOTE] Widzisz, widocznie naoglądałam się za dużo programów na Animal Planet (m.in. interwencje u zbieraczy - chyba "Policja dla Zwierząt") i jeszcze do tego widocznie za naiwna jestem. Ode mnie (chyba) EOT... [quote name='sleepingbyday']nie ma tu niewinnych. a wypunktowanie przez memory pewnych konkretów w niczym nie umniejsza zaniedbań. ile mozna pisac, że zahaczenie o przyczyny problemu, próba dotarcia do sedna, nie tylko gardłowanie na skutek, nie oznacza akceptacji tego skutku? ludzie, no.[/QUOTE] Podpisuję się pod tym.
-
TINO ma wymarzony DOM- zostaje u WiosnyA już na ZAWSZE :) !!!
inka33 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='WiosnaA']Gdzieś przy pudelkach stał pewnie kiedyś troszkę :cool3:. Nie wiem jak pudelki mają ładne "te czapki" :razz:,u nas tylko na trochę po czesaniu i zaraz klapnięta,rozwichrzona...bo muszę przecież głaskać po główce ;).[/QUOTE] Może im kręcą na papiloty albo robią trwałą...? ;) -
Nawet jeśli zgodzić się, że prośby o pomoc były czytelniejsze (co widać po zebraniu ich w jeden post) niż się wydawało (tym, którzy na bieżąco czytali ten wątek lub/i wątki poszczególnych psów), to [U]jak się to ma do odmowy oddania psów[/U] fundacji (organizacji przeprowadzającej interwencję) [U]w chwili, gdy[/U] jak na dłoni widać (po zdjęciach i w sumie też z tych wcześniejszych próśb o pomoc), że [U]nie jest się w stanie właściwie tymi psami opiekować, zapewnić im podstaw bytowych[/U] (karma, wet itd.) z własnej kieszeni...? Jak dla mnie to jest "efekt uboczny" popadnięcia w psie [B]zbieractwo[/B] (niezależnie od istnienia lub nie początkowo dobrych chęci), być może w połączeniu z urażoną dumą(?) lub/i "obrażeniem się" za to, że nie otrzymało się pomocy w momencie proszenia o nią. Sądzę, że pomysł mediacji nie był wcale zły, może można było próbować "przypomnieć", że przecież (chyba?) o dobro psów chodziło. Wtedy może - bez wyzwisk - pomogłoby się psom. Teraz to już chyba musztarda po obiedzie... Reszty nie skomentuję, bo nie ma po co. Wylane mleko śmierdzi.