Aniu,przede wszystkim zdrowia życzę!Tyle ostatnio słyszę o chorych na grypsko,że coś okropnego.Do lekarza dziecinnego,też czeka tłum zasmarkanych i kaszlących dzieciaczków.Ale co się dziwić,jak pogoda jest nie wiadomo jaka.W sobotę spadł śnieg,a już w poniedziałek zaczęło lać.Dzisiaj też nie lepiej,a do tego jeszcze jakaś wichura...:(
Dusio przeszedł niesamowita metamorfozę u Ciebie Aniu,zdjęcia Grubcia z Duszkiem,bezcenne :) Dobrze,że już przynajmniej wiadomo,co jest przyczyna gryzienia łapek.Gronkowiec,to paskudztwo,ale jest do pokonania.Trzymam za Was kochani mocno Kciuki! :)