Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Zgadza się,wizyta w sobotę.Pani Wioletta czeka na nią,a jeszcze bardziej na Rokusia :)
  2. Ja również trzymam kciuki za złapanie pieska!Jak widać ze zdjęć to koczuje gdzieś w okolicach szosy i mam nadzieję,że nie zbyt ruchliwej....
  3. Anulko,właśnie koty,które się do niej łapały coś uszkodziły z tą zapadnią.Tak zrozumiałam z wpisu Ani. Rady radami,trzymanie kciuków,też ważne ale proszę: Aniu i Basia o podanie poniesionych do tej pory kosztów dotyczących poszukiwania Likuni.Wiem,że Basia przecież zamawiała plakaty w drukarni,zakupiła puszki,dojazdy i jeszcze na pewno wiele jest więcej.Wszystkie koszty poniesione pokryjemy tylko proszę o ich podanie przynajmniej tych dotychczasowych.Chciałabym aby było jasne,że nadal będziemy Likunię też wspierać materialnie.
  4. Aniu kochana skoro klatka już naprawiona to koniecznie jutro kolejne jedzenie do klatki.Jak już w niej była,zjadła i nie poczuła zagrożenia to powinna wrócić.
  5. To prawda! Gdybym miała je na dt to już by było po mnie...Chyba bym nie potrafiła się z nimi rozstać i zostały by oba na ds. oczywiście jak bym przeszła "przetrzepanie" wizyty p/a :)
  6. Tak dobre wiadomości o uratowanych zwierzaczkach :) Zaopiekowanych i szczęśliwych w swoich domkach, dodają nam sił i wiarę w to,że warto pomagać! Nawet jedna uratowana bida znaczy dużo więcej niż tylko liczebnik .To kolejne uratowane życie....:)
  7. Jest domek z Wałbrzycha zainteresowany adopcją Rokiego.Państwo mieszkają w bloku na parterze, w dużym 3 pokojowym mieszkaniu z wyjściem na niewielki,ogrodzony ogródek.Pytałam o wysokość płotu i ma 2m.Pani pracuje, a pan jest na rencie,więc w domu.Mieli owczarka 14 lat,który miał mocznicę i mimo leczenia odszedł.Mieli także sunię przygarniętą w okropnym stanie ze schroniska,która odeszła za TM 4 miesiące temu.Oboje to bardzo przeżyli.Obecnie jest kotka znajda z ulicy,którą w odpowiednim dla niej czasie wysterylizowali.Pani dobrze i sensownie brzmi,więc poprosiłam kora78 o zrobienie wizyty p/a.Prawdo podobnie będzie mogła ją zrobić w czwartek ale to jeszcze do uzgodnienia z Państwem.
  8. Tajemniczy wpis....ale skoro dzieje się dobrze to również trzymam kciuki!
  9. Zaglądam na wątek cały czas, tylko co więcej mogę napisać po za tym,że kciuków nie puszczam i modlę się każdego dnia, aby Likunię udało się złapać! Aniu,bardzo dziękujemy za wszelkie informacje z poszukiwań.
  10. Kiedyś miałam pieska o imieniu Tino.Trafił do mnie jako szczeniak od matki jamniczki,którą widziałam i nie wiadomego taty.Swoją wielkością przypominał kociątko,które nie wiele wychodziło po za moje dłonie.Do roku czasu wyrósł na psiaka o długich łapach i nie przypominał jamnika,chyba że jedynie po klapniętych uszkach. W kłębie miał dobrze ok.45cm. Tak więc nie raz niespodzianki się jednak zdarzają ...
  11. Dziewczynki są śliczne :) A mnie jak zwykle jakieś zdjęcie rozczuliło.Tym razem bobasa śpiącego w takiej pozycji i te łapinki...:)
  12. Melduję sie Asiu na wątku cudownych okruszków! :) Bardzo się cieszę,że udało się je zabrać ze schroniska bo one też leżały mi na serduchu...:)
  13. Kolejny dzień,a z nim nowe nadzieje....Trzymam kciuki aby Lika dała się zwabić do klatki
  14. Wiadomości z Ronisiowego domeczku :) Witam, U mnie i u Ronuego wszystko w jak najlepszym porządku. Piesek się zaklimatyzowal, grzecznie czeka aż wrócę z pracy - przestał z nudów gryźć niektóre przedmioty :-):-) teraz tylko gryzie swoje zabawki! Mam tylko problem z tym, że obskakuje mnie i moich gosci, ale pomalu z tym walczę. Przesyłam kilka zdjęć z naszej ostatniej wycieczki :-) Pozdrawiam
  15. Niestety stało się tak,jak się stało :( Pani starsza na pewno przeżywa również dramat swojej nieodpowiedzialności i nie śpi po nocach.Myślę,że obecnie atmosfera w ich domu też nie jest do pozazdroszczenia.... Jeszcze mocniej zaciskam kciuki za jutrzejszy dzień!
  16. Dostałam wiadomości od Hani i przez wichurę nie mieli prądu do popołudnia.Faktycznie Roki to wulkan energii: obsikuje wszystko łącznie z kaloryferami,goni koty i średnio toleruje samce.Wskakuje na krzesła i stół.Bardzo lubi człowieka i głaskanie.Zna smycz i cieszy się jak Hania bierze ją do ręki.Bardzo jest pewny siebie od pierwszej minuty pobytu.Jutro będzie umawiana kastracja A to nasze kochane niewiniątko....:)
  17. Jak bym coś czuła bo od rana bardzo intensywnie myślę o Likuni....Nie wiem czy zareaguje na głos p.Marii i czy podejdzie...Łeb mi mało nie pęknie z nerwów i emocji
  18. Cały czas jestem myślami z Wami i Liką.Brak słów,które mogły by wyrazić ogrom podziękowań za to co robicie! Likuniu gdzie jesteś,mała kruszynko....
  19. Piękne zdjęcia Asiu! Cudownie,że Inusia już w niedzielę będzie w swoim domeczku :) Będę trzymać kciuki za podróż i aklimatyzację!
  20. Wspaniałe wiadomości! Tylko dograć transport i na to wygląda,że Bezunia może pakować walizkę....:)
  21. Basiu nie wszystkie zdjęcia mi się otwierają ale Hania przesyła mi na fb :)
  22. Obiecane zdjęcia Tonika-szczęśliwego i wolnego od wszelkich krzywd! :)
  23. U nas też okropna pogoda,wichura połączona z deszczem.Trzymam kciuki za szczęśliwe dotarcie psiaczków!
×
×
  • Create New...